Żeński finał Otwartej Sceny Wokalnej

Jedno jest pewne w tegorocznym konkursie Otwarta Scena Wokalna: nie powtórzy się zeszłoroczny scenariusz i nie wygra mężczyzna. Do finałowej piątki zakwalifikowało się pięć dziewcząt. Gratulujemy!

otwarta scena wokalna (11)

Największe zaskoczenie sobotniego półfinału – występ Kaliny Marchewki

Poziom sobotniego półfinału był dość mocno zróżnicowany. Dla wielu osób występ przed większą publicznością, jury i konkurentami to ogromny stres, z którym nie każdy potrafi sobie poradzić. Ośmioro półfinalistów musiało przygotować po dwie piosenki, w tym przynajmniej jedną w języku polskim. To co łatwo zauważyć to tendencja do wybierania ballad albo utworów, które niekoniecznie podkreślają walory głosu ale są ulubionymi wykonawcy. Zwrócił na to uwagę Piotr Grzyb, wokalista zespół Ergo i Zupa Grzybowa, który zasiadł w jury: – Uwielbiam Queen, ale nigdy bym ich utworów publicznie nie zaśpiewał – mówił do jednej z uczestniczek.

W półfinale Otwartej Sceny Wokalnej wzięli udział głównie ludzie bardzo młodzi, którym z pewnością niełatwo jest się zdobyć na emocje jakie towarzyszą takim utworom jak „Do kołyski” Dżemu. Przez to jury zwróciło uwagę, że występ Izy Duszy był mało zróżnicowany i brakowało w nim życiowego doświadczenia, które nabieramy z wiekiem.

Jury zaskoczyła, choć trudno orzec czy pozytywnie Klaudia Wiśniewska, której barwa śpiewu znacznie różni się od głosu, którym mówi. Słychać to było głównie w zaprezentowanym utworze Adele śpiewanym po angielsku, gdzie doszedł inny akcent. Jury podejrzewało nawet wzorowanie się na innej wokalistce, ale Klaudia szczerze stwierdziła, że dopiero zaczęła praca nad korzystaniem z przepony i taka barwa przyszła sama.

Największym zaskoczeniem półfinału był z pewnością występ Kaliny Marchewki. Zaśpiewała ona, dość nietypowo jak na konkursowe wykonania, piosenkę „Okularnicy” z repertuaru Sławy Przybylskiej, ze słowami Agnieszki Osieckiej i spolszczoną przez Macieja Zembatego wersję „Hallelujah”. Szczególnie drugi utwór wymaga niemałej skali głosu i doświadczenia, których Kalinie na szczęście nie brakuje. Jedynym komentarzem jury po jej występie było stwierdzenie, że odjęło im mowę.

Ze względu na zróżnicowany poziom jury nie miało problemów z wyborem finałowej piątki. Znalazły się w niej: Aleksandra Olszewska, Oliwia Mróz, Iza Duszak, Kalina Marchewka i Anna Malhasyan.

Jury obradowało w składzie: Piotr Grzyb – zespół Ergo i Zupa Grzybowa, Agnieszka Wesołowska – zespół Chłopcy z placu Bema, Klub Oczko oraz Mariusz Pędzich – zespół Medium, organista.

Podczas sobotniego półfinału zaśpiewali także finaliści poprzednich edycji: Anna Larenta i Mateusz Pichal.

Jednak nie był to koniec występów tego dnia. Finaliści Otwartej Sceny Wokalnej zaśpiewali na stadionie miejskim przed koncertami Agnieszki Chylińskiej, Najlepszego Przekazu w Mieście oraz Kalwim i Remim. W tym tygodniu finałowa piątka będzie w studiu nagrywać utwory finałowe, które publicznie zaprezentują 12 czerwca podczas Festynu Dworcowego.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.