Zagroda Kurpiowska od dziś znowu otwarta

Sprzątanie po pożarze dobiegło końca i skansen Zagroda Kurpiowska w Kadzidle ponowie jest czynny i dostępny dla zwiedzających – poinformowało Muzeum Kultury Kurpiowskiej, którego zagroda jest oddziałem.

zagroda kurpiowska (3)

Jedno z ostatnich zdjęć terenu zagrody przed pożarem – dzień rodzicielstwa zastępczego, czerwiec 2015. Fot. Radio Oko

Zagroda czynna jest codziennie w godzinach 10.00-17.00. Bilety kosztują 5 zł (normalne) i 3 zł (ulgowe).

Przypomnijmy, trzy stare budynki gospodarskie wraz ze zgromadzonymi w środku eksponatami spłonęło w zagrodzie w nocy z 30 na 31 lipca.

Wiadomo już na sto procent, że przyczyną pożaru Zagrody Kurpiowskiej w Kadzidle było podpalenie. Wciąż jednak nie został ustalony podpalacz. Informację tę – podaną przez Polską Agencję Prasową – powtórzyło w ubiegłym tygodniu kilka ogólnopolskich portali informacyjnych.

Przyczynę pożaru, czyli że było to podpalenie,  ustalono na podstawie opinii biegłego do spraw pożarnictwa. Ponieważ nie ma sprawcy, nie ma podejrzanego, nie ma nawet „typowanego do przestępstwa” (jak mawia się w żargonie śledczych), postępowanie cały czas prowadzone jest w sprawie. Za podstawę ma przepis kodeksu karnego, który mówi o sprowadzeniu zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Grozi za to do dziesięciu lat więzienia. O ile znajdzie się sprawca, a wina zostanie mu udowodniona.

Tymczasem z optymistycznych informacji na temat Zagrody Kurpiowskiej należy odnotować, że dyrekcji Muzeum Kultury Kurpiowskiej (którego zagroda jest oddziałem) udało się znaleźć oryginalne eksponaty (łącznie z budynkami), które mogłyby zastąpić te spalone. Na temat warunków przekazania starych zabudowań gospodarskich do zagrody trwają negocjacje (w tym cenowe) otoczone ścisłą tajemnicą. Aktualny pozostaje natomiast apel dyrekcji muzeum o przekazywanie starych sprzętów rolniczych, mających muzealną wartość, oraz przedmiotów codziennego użytku.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.