Zacięta walka o punkty w mieście i powiecie

Coraz ciekawszych batalii są świadkami kibice na stadionach w naszym regionie. W rozgrywkach IV ligi mazowieckiej piłkarze Narwi, Korony HiD i Ostrovii nie mają już szans na awans. O grze w wyższej klasie rozgrywkowej wciąż myślą piłkarze z niższych lig, reprezentujący powiat ostrołęcki.

IV liga mazowiecka

13 Korona HiD - Michał Nosek

Bardzo dobrze w rundzie wiosennej prezentują się piłkarze ostrołęckiej Narwi, prowadzeni przez nowego trenera Dariusza Narolewskiego. To szkoleniowiec z Łomży potrafił obudzić w drużynie ducha walki i z sześciu rozegranych spotkań w rundzie rewanżowej, jego zespół raz zszedł z boiska pokonany. Narwianie w pierwszym starciu przegrali nieoczekiwanie z Błękitnymi Raciąż 2:5, ale kolejne mecze były już pasmem sukcesów. Niebiesko-czerwoni pokonali kolejno: Naprzód Skórzec 4:1, MKS Ciechanów 1:0, Amator Maszewo 2:0, Koronę HiD Ostrołęka 1:0 i Czarnych Węgrów 1:0. Przed ekipą z Witosa jeszcze dziesięć spotkań i z pewnością przy takiej postawie niebiesko-czerwoni mogą awansować z ósmej na zdecydowanie wyższą lokatę w ligowej tabeli. Szans na awans już nie mają, ale mogą zbudować solidny zespół na kolejny sezon.

Zdecydowanie gorzej w rozgrywkach prezentują się piłkarze ostrołęckiej Korony HiD. Zespół do rundy wiosennej wraz z trenerem Tomaszem Słowikiem przygotowywał Mariusz Szymczyk. Drugiego z wymienionych szkoleniowców nie ma już przy pierwszym zespole. Trudno się dziwić skoro żółto-niebiescy w rundzie rewanżowej nie potrafią nie tylko wygrać spotkania, ale zdobyć chociażby jednego punktu. Korona HiD na starcie rundy wiosennej przegrała z Mławianką Mława 0:2. W kolejnych meczach Korona HiD uległa Mazurowi Gostynin 1:2, Błękitnym Gąbin 1:3, Ostrovii Ostrów Mazowiecka 1:3, Narwi Ostrołęka 0:1 i MKS Przasnysz 1:3. Trudno się spodziewać, że w kolejnych spotkaniach będzie lepiej, dlatego zanim gazeta trafi do druku może się okazać, że prezes Roman Szkopek podjął działania i dokonał kolejnych zmian w sztabie szkoleniowym. Pewne jest to, że Korona HiD ma coraz mniejsze szanse na utrzymanie się na boiskach IV ligi.

O ligowy byt nie powinni się martwić piłkarze Ostrovii Ostrów Mazowiecka prowadzeni przez trenera Pawła Kowalczyka. Zespół od początku rundy wiosennej prezentuje się nieźle, ale niestety nie potrafi ustabilizować formy na odpowiednim poziomie. W efekcie kibice na przemian cieszą się ze zwycięstw i wpadają w zakłopotanie po nieoczekiwanych porażkach. Rundę jesienną Ostrovia rozpoczęła od starcia z Naprzodem Skórzec i zremisowała 2:2. W kolejnym starciu podopieczni Pawła Kowalczyka pokonali ówczesnego wicelidera rozgrywek MKS Ciechanów 2:0. Forma uciekła gdzieś w kolejnym meczu z Amatorem Maszewo, przegranym nieoczekiwanie 0:3. Potem piłkarze z Ostrowi Mazowieckiej zremisowali jeszcze na wyjeździe z Czarnymi Węgrów 2:2 i przegrali z Mławianką Mława 1:2. Mimo, że podopieczni Pawła Kowalczyka mają dość bezpieczną przewagę nad strefą spadkową to wyniki osiągane przez zespół nie satysfakcjonują, ani zarządu klubu, ani trenera, ani samych zawodników.

Liga okręgowa

13 MKS Narew - Piotr Kubat

Bardzo ciekawa batalia o awans ma miejsce w rozgrywkach ligi okręgowej. W gronie trzech zespołów mających największe szanse na grę w przyszłym sezonie w IV lidze są piłkarze prowadzeni przez trenera Kazimierza Puławskiego. Dla mnie osobiście, to najlepszy obecnie szkoleniowiec piłki nożnej w naszym regionie. Człowiek, który do każdego meczu, do każdego treningu podchodzi z wielką pasją i ma naprawdę dużą wiedzę. Piłkarzom Tęczy brakuje regularnych treningów, których nie mogą pogodzić najczęściej z pracą. Po rundzie jesiennej zawodnicy z Łysych byli wiceliderem rozgrywek, jednak runda rewanżowa nie rozpoczęła się dla nich dobrze. Podopieczni trenera Kazimierza Puławskiego w pierwszym meczu pokonali Gladiator Słoszewo 3:0, ale w kolejnej serii spotkań w spotkaniu na szczycie ulegli liderowi Koronie Szydłowo 1:2. Z Tęczy wyraźnie zeszło powietrze, przez co w kolejnym meczu zespół przegrał u siebie z Soną Nowe Miasto 2:4. Ambicje piłkarzy z Łysych zostały po raz kolejny podrażnione. Grupa młodych i zdolnych zawodników udowodniła na co ich stać w starciu z Borutą Kuczbork. Tęcza rozgromiła rywala aż 11:0 i zanotowała najwyższe ligowe zwycięstwo w tym sezonie. Niestety w kolejnym meczu piłkarze z Łysych pojechali na starcie ze Żbikiem Nasielsk i przegrali 0:2.

W efekcie na osiem spotkań przed końcem rozgrywek Tęcza w ligowej tabeli zajmuje trzecią pozycję i do lidera traci siedem punktów, a do drugiej Nadnarwianki Pułtusk pięć oczek. Aby awansować bezpośrednio trzeba wygrać rozgrywki. Druga pozycja daje możliwość walki o awans i wiele wskazuje na to, że to bardziej realny plan dla piłkarzy dowodzonych przez trenera Kazimierza Puławskiego.

Dobre wyniki w rundzie wiosennej notują również piłkarze KS CK Troszyn prowadzeni przez trenera Przemysława Stepnowskiego. Mimo, że zespół nie myśli o awansie do wyższej klasy rozgrywkowej to potrafi rozgrywać spotkania na naprawdę wysokim poziomie i sprawiać dużo satysfakcji swoim kibicom.

Rundę wiosenną piłkarze z Troszyn rozpoczęli od podziału punktów w starciu z Wieczfnianką Wieczfnia Kościelna 1:1. W kolejnym starciu drużyna z Troszyna nieoczekiwanie przegrała z Tęczą Ojrzeń 3:4, ale w kolejnych meczach zaczęła grać na miarę oczekiwań. Z entuzjazmem kibice przyjęli remis z silną Makowianką Maków Mazowiecki oraz zwycięstwa w meczach z Iskrą Krasne 5:0 i Gladiatorem Słoszewo 3:2.

Drużyna z Troszyna nie ma już szans na awans do wyższej klasy rozgrywkowej, ale może być spokojna o ligowy byt i starać się zająć miejsce w okolicach nawet czwartej lokaty. Z pewnością taki wynik ucieszyłby kibiców, trenera i wójta Edwina Mierzejewskiego, który jest wiernym fanem piłkarskiego teamu.

A klasa

Emocjonujących spotkań i dużego zaangażowania w walce o jak najlepszy wynik nie brakuje w rozgrywkach A klasy. Zainteresowanie tymi rozgrywkami jest duże szczególnie, że drużyny z powiatów ostrołęckiego i ostrowskiego osiągają dobre wyniki i cieszą swoją grą dziesiątki kibiców.

13 Rzekunianka Rzekuń

W rozgrywkach A klasy świetnie radzą sobie piłkarze Rzekunianki Rzekuń i to już chyba czas, aby zespół prowadzony przez trenera Łukasza Załęskiego znalazł odpowiednią drogę do ligi okręgowej. Obecnie zespół z Rzekunia plasuje się na pozycji wicelidera, która daje bezpośredni awans do ligi okręgowej, ale kandydatów do tego zaszczytnego miejsca jest więcej. W tym sezonie czołówka zespołów A klasy prezentuje naprawdę wyrównany poziom, dlatego batalia o awans może emocjonować kibiców nawet do ostatniej kolejki. Rzekunianka od startu rundy wiosennej prezentuje się naprawdę dobrze. W pierwszym meczu piłkarze z Rzekunia pokonali na wyjeździe KS Wąsewo 3:1. W kolejnych starciach Rzekunianka przegrała z Orzycem Chorzele 1:3, pokonała Świt Baranowo 1:0 i Wkrę Andzin 3:1. Przed podopiecznymi trenera Łukasza Załęskiego jeszcze kilka zaciętych spotkań w walce o ligowe punkty i upragniony awans.

Dobrze w rundzie jesiennej radzą sobie również piłkarze Bartnika Myszyniec, którzy w przerwie zimowej pozyskali sponsora strategicznego. To najwyraźniej pomogło jeszcze lepiej poukładać zespół, który pnie się w górę ligowej tabeli. Piłkarze z Myszyńca rozgrywki zaczęli od porażki w derbach ze Świtem Baranowo 2:3, ale w kolejnych starciach było już znacznie lepiej. Bartnik pokonał wysoko GKS Pokrzywnica 3:0, Wkrę Andzin 3:1, Gryf Kownaty Żędowe 1:0 i zremisował bezbramkowo z Jutrzenką Unieck. W ligowej tabeli podopieczni Dariusza Dziekońskiego plasują się na szóstej pozycji z dorobkiem 28 punktów. Mimo, że większych szans na awans już nie mają, to z pewnością mogą jeszcze sporo namieszać w czołówce rozgrywek.

Po rundzie jesiennej wiele wskazywało na to, że z A klasą będą musieli pożegnać się piłkarze Świtu Baranowo. Drużyna prowadzona przez trenera Daniela Zyrę słabo prezentowała się w rozgrywkach i plasowała się na pozycji spadkowej. W rundzie jesiennej Świt to jednak nie ten sam zespół. Piłkarze z Baranowa wiosenne boje rozpoczęli od zwycięstwa nad Bartnikiem Myszyniec 3:2. W kolejnym meczu Świt rozbił Sokół Grudusk 6:1. Podopieczni Daniela Zyry przegrali jeszcze z Rzekunianką Rzekuń 0:1, KS Pniewo 2:5, ale w minionej serii spotkań wygrali z liderem Pełtą Karniewo 3:0. Szczególnie ostatni mecz pokazał, że w zespole z Baranowa drzemią naprawdę duże możliwości.

Nadzieje na awans do wyższej klasy rozgrywkowej mieli również piłkarze KS Wąsewo. Kilkupunktowa strata po rundzie jesiennej do lidera rozgrywek dawała nadzieje władzom klubu na jeszcze lepszą drugą odsłonę zespołu. Niestety podopieczni trenera Michała Rychlika nie zdołali dobrze przygotować się do wiosennej odsłony rozgrywek. KS Wąsewo kolejno przegrał z Rzekunianką Rzekuń 1:3, KS Pniewo 2:3, Pełtą Karniewo 2:3, GKS Strzegowo 0:2. Przełamanie przyszło dopiero w starciu z Orłem Sypniewo 2:0.

Piłkarskie rozgrywki w naszym regionie potrwają do końca czerwca. Na łamach „Rozmaitości Ostrołęckich” temat walki o awans zespołów z powiatu ostrołęckiego jeszcze powróci, gdy będziemy podsumowywać poczynania naszych drużyn w poszczególnych szczeblach rozgrywkowych.

Tekst i fot. Arkadiusz Dobkowski

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.