Zabawy podwórkowe

Dzieci. Zabawa. Lata 80. Fot. Slawomir Olzacki

Dzieci. Zabawa. Lata 80. Fot. Sławomir Olzacki

Kilka dni temu składałem wizytę dawno niewidzianym znajomym. Ledwie zdążyłem przestąpić próg mieszkania ich ośmioletni syn bezceremonialnie zapytał mnie jakiego telefonu używam. I zaraz poprosił, żebym mu dał sprawdzić, jakie mam w tym telefonie gry. Bardzo się rozczarował, że nie mam zainstalowanych, ale pocieszył mnie, że korzystając z wifi niezwłocznie mi kilka co ciekawszych zainstaluje. Po czym przepadł w swoim pokoju i tyle go widzieliśmy. Telefon oddał mi przy pożegnaniu. Bateria była prawie całkiem wyładowana.

Zabawy dzieciZa oknem była piękna wiosenna pogoda. Pachniały bzy, zielenił świeżą zielenią trawnik. Przed domami, ani na osiedlowym placyku nie widać było jednak dzieci. Wróciłem do domu i sięgnąłem po stare negatywy z lat 80. Moim oczom ukazał się świat podwórkowych zabaw. Siedzieć w domu było nudno. Komputerów jeszcze nie było. Telewizja nadawała na dwóch kanałach – TVP1 oraz TVP2. Dzieci nie były preferowanymi odbiorcami. Siedzenie w domu było nudne.

Do dobrej zabawy wystarczało kilka cegieł, desek, łopatki, stare garnki. Bardzo pożądanym elementem przydomowej architektury bywał trzepak. Zabawy dzieciNaturalnie przydawała się piłka, plastikowy samochodzik, rowerek, makieta karabinu czy hełmofon. Resztę załatwiała wyobraźnia. Żaden z tych sprzętów nie wymagała do działania elektryczności ani Internetu. Właściwe wykorzystanie tych zabawek wymagało jednak grupowej współpracy.

W ciągu trzydziestu lat wyrosła nam całkiem inna generacja dzieci. Współczesne dzieci nie potrzebują tak bardzo bezpośredniego towarzystwa rówieśników. Nie mogą się jednak obyć bez skomplikowanych i kosztownych gadżetów, Internetu oraz elektryczności, potrzebnej do naładowania akumulatorów. Dla nich brak prądu elektrycznego oznaczałby katastrofę porównywalną z końcem świata. A zabawy rówieśników sprzed lat trzydziestu, czyli w zasadzie ich rodziców, uznaliby za nudne, prymitywne, brudne i niebezpieczne.

Sławomir Olzacki

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.