Z modelami przez życie

Bernard Szukiel jest z wykształcenia elektromechanikiem. Na co dzień prowadzi firmę komputerową w Ostrołęce. Ma jednak bardzo nietypową pasję. Skleja papierowe modele statków kosmicznych. Jego największym dokonaniem w tej dziedzinie jest wybudowanie papierowego modelu statku kosmicznego Sokół Millenium, który do złudzenia przypomina statek kosmiczny z filmu ,,Gwiezdne Wojny”.

statek10

Od kiedy zaczął się Pan fascynować wykonywaniem papierowych modeli?

Modelarstwem interesowałem się już ok. 30 lat temu. Pamiętam, że w dzieciństwie każdy sklejał modele. Była wtedy na to moda. Albo bawiliśmy się w berka na dworze, albo siedzieliśmy w domu i sklejaliśmy statki i samoloty. W tamtych czasach nie było telewizji i internetu. Nie było wielu rozrywek. We mnie tę pasję zaszczepił ojciec, bo sam sklejał plastikowe modele.

Proszę mi opowiedzieć jak to było z modelem statku kosmicznego Sokół Millenium z ,,Gwiezdnych Wojen”, który Pan wykonał niedawno… Skąd taki nietypowy pomysł?

statek20

Kilkadziesiąt lat temu już pierwszy raz wymyśliłem sobie model z filmu ,,Gwiezdne Wojny” i zacząłem go budować. Zbudowałem go jedynie do połowy i nie wiem do dziś dlaczego go nie skończyłem. Bardzo polubiłem film ,,Gwiezdne wojny”. Jestem jego fanem i oglądałem go chyba ze sto razy. W kinie byłem na prawie każdm seansie. I tak się to wszystko zaczęło. Każdy kiedyś chciał być Lukiem Skywalkerem i latać statkiem kosmicznym. Różnego rodzaju gadżetów związanych z „Gwiezdnymi wojnami” nie można było dawniej kupić. Pozostawało jedynie oglądać plakaty albo samemu starać się budować statki kosmiczne. Wtedy to właśnie wymyśliłem sobie, że zbuduję Sokoła Millenium. Trwało to jednak 30 lat, zanim się do tego porządnie przyłożyłem. Efekt widzimy teraz.

statek30

Ile trwało wybudowanie Sokoła Millenium?

Trwało to około czterech lat. Sokoła Millenium skończyłem w październiku zeszłego roku. Model budowałem jednak z przerwami. Na forach internetowych, gdzie dzielę się z innymi swoją pasją, zetknąłem się z opinią że to cztery lata wyjęte z życia. Nie do końca tak jest. Budowałem sobie model ze 2-3 miesiące, później miesiąc odpoczywałem. Swoje dzieło tworzyłem po pracy. Oprócz sklejania trzeba mieć czas na normalne życie. Nie ukrywam jednak, że w pewnym moemncie sklejanie modelu zaczęło mnie męczyć. Na forum wstawiłem zdjęcia z budowy statku i dowiedziałem się przy okazji, że będzie zorganizowany zlot Star Wars w Toruniu. Napisałem oficjalnie, że wezmę w nim udział. Zlot miał odbyć się za pół roku i byłem zobowiązany skończyć model przed zlotem aby go na nim pokazać. Miałem niewiele czasu i musiałem się spieszyć. Ludzie z forum dopingowali mnie żebym ten model skończył na czas, ale musiałem codziennie siedzieć nad nim po parę godzin. Nie chciałem ludzi zawieść. W końcu się udało. Teraz z kolei będę jechał do Poznania i też muszę skończyć zaczęte modele.

statek40

Czy Sokół Millenium to pana debiut?

Tak. Jest to mój pierwszy model zbudowany od podstaw. Sam niespodziewałem się, że on tak fajnie wyjdzie. Lubię robić wszystko precyzyjni i idealnie. Jest prawie identyczny jak ten z filmu „Gwiezdne wojny”. Tylko tacy bardzo dociekliwi fani zauważą kilka różnic, ale przeciętnemu człowiekowi nie rzucą się oczy.

Jak wykonać taki model?

Teraz jest o wiele łatwiej niż 10-20 lat temu. Wtedy internet nie był aż tak powszechny. Nie było forów modelarskich, grup, profili gdzie ludzie umieszczaliby swoje gotowe prace lub zdjęcia z budowy modeli. Obecnie można podejrzeć zdjęcia modeli, które wykonały inne osoby. Praca idzie łatwiej. Ja zrobiłem swój model z papieru. Zauważyłem, że większość modeli jest plastikowych, dlatego mój cieszy się dużym zainteresowniaem. Jest nietypowy. Planów modelarskich nie da się wykupić w internecie. Ja sam szukam sobie zdjęć z internetu, dobrych ujęć i na ich podstawie pracuje. Jak już sobie znajdę odpowiednie zdjęcia w internecie to wtedy biorę linijkę, kalkulator, skaluję je do odpowiedniego wymiaru i wycinam. Zachowuję się trochę jak szachista. Muszę zaplanować kilka ruchów do przodu. Jeżeli przy pierwszym elemencie coś źle zrobię, to cały model będzie wykonany nie tak jak powinien. To trochę jak praca sapera. Nie można się pomylić.

Jak ludzie reagują na Pana pasję?

Teraz powiem szczerze, że trochę się chwalę. Mój model cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Zostałem zaproszony nawet do jednej ze znanych stacji telewizyjnych, aby o nim opowiedzieć. Jeszcze kilka miesięcy temu takiego dużego zainteresowania nie było. Statek stał sobie spokojnie w domu i nikt o nim nie słyszał. Żona na moją pasję reagowała z przymrużeniem oka. Teraz jest fanką i chyba jest ze mnie dumna. Kiedyś chciałem zrobić model tylko dla siebie, żeby po prostu się z niego cieszyć. Teraz chcę się podzielić nim z innymi. Zauważyłem, że do mojej komputerowej firmy przychodzą ludzie nie w sprawie sprzętu elektronicznego, lecz tylko po to by popatrzeć na jeden z moich statków kosmicznych który się w niej znajduje. To mnie cieszy. Ludzie mnie rozpoznają.

statek50

Bernard Szukiel na statkach kosmicznych i robotach nie poprzestanie. W jego planach jest jeszcze wybudowanie zbroi Iron Mana. Podkreśla, że chodzi mu o taką, aby można było ją założyć….

Nie wiem jeszcze jak zrobię to zrobię, aby zbroja była wytrzymała. Utwardzę ją włóknem szklanym i żywicą.

Aleksandra Nowicka

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.