XXV-lecie Zespołu Pieśni i Tańca „Kurpie”

Czas nie biegnie, czas pędzi. Niecały rok temu, w październiku 2016 obchodzili pięćdziesięciolecie. Ja tymczasem mam ich na zdjęciach z jubileuszu dwudziestopięciolecia. Nie mam pojęcia kiedy przeleciało ostatnie ćwierć wieku. Cieszę się jednak, że „Kurpie” wciąż działają i kultywują kurpiowski folklor.

Powstali przy Celulozie, czyli OZCP (dla młodszych – Ostrołęckie Zakłady Celulozowo-Papiernicze), ściślej mówiąc przy Domu Kultury OZCP. Inicjatorem był skrzypek Henryk Ćwintal. Członkowie zespołu pochodzili z podostrołęckich wsi. Z domów rodzinnych wynieśli melodie, tańce i przyśpiewki. Prezentowali autentyczny folklor kurpiowski, nieuczony, wyniesiony z rodzinnych domów.

Drugim szefem zespołu był akordeonista Witold Krukowski, zaś ulubieńcami publiczności i podporą zespołu byli: solistka o wyjątkowych walorach głosowych Maria Michalska, znakomity gawędziarz Józef Warych, zapalony zbieracz pamiątek kurpiowskich Henryk Ciszewski oraz Ignacy Mielnicki, który przez ponad 20 lat przygrywał na własnoręcznie wykonanej harmonii pedałowej.

Zmieniały się czasy, zmieniali ludzie. Duże zmiany składu osobowego i repertuaru nastąpiły na początku lat 80. , kiedy to kierownikiem artystycznym zespołu została Danuta Deptuła. Poza folklorem kurpiowskim zespół zaczął prezentować tańce i śpiewy z innych regionów Polski.

24 stycznia 1992 roku, trochę później niż wynikało to z kalendarza, odbył się wielki koncert zespołu z okazji XXV-lecia. Była to ostatnia duża uroczystość pod kierownictwem Danuty Deptuły. W rok później zespołem zaczęli kierować Małgorzata i Jacek Wójcikowie. W 1997 roku zerwano z zasadą, że członkami zespołu są tylko dorośli, powstała grupa dziecięca.

Zespołowi z taką tradycją wypada życzyć co najmniej 100 lat. Wyobrażam sobie jaki to będzie jubileusz. Trochę żałuję, że nie dane mi będzie go fotografować.

Sławomir Olzacki

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.