Wojewódzkość nie pomogła Ostrołęce

Powszechne przekonanie, że Ostrołęka rozwinęła się w czasie, kiedy była stolicą województwa ostrołęckiego to mit – mówił podczas wykładu dla seniorów poseł Arkadiusz Czartoryski. Na poparcie swojej tezy przytoczył szereg dat, w których powstała infrastruktura i budynki użyteczności publicznej.

outw-10

Poseł Arkadiusz Czartoryski podczas wykładu inauguracyjnego OUTW 3 października

Przyjęło się uważać, że odebranie ponad trzydziestu miastom w Polsce statusu stolicy województwa w 1999 roku było dla tych miast katastrofą. Zahamowany został rozwój, przestały do tych miast płynąć pieniądze z państwowej kasy. Nie jest to zresztą opinia wyssana z palca, bo Filip Springer podczas swojej podróży po byłych wojewódzkich w ramach projektu „Miasto Archipelag” taką opinię słyszał nie raz, także od władz, które w ten sposób usprawiedliwiały swoje potknięcia i brak rozwoju.

Były prezydent Ostrołęki, wicemarszałek województwa mazowieckiego, a obecnie poseł Arkadiusz Czartoryski zupełnie się z tym faktem nie zgadza. Sądzi, że mówienie, że Ostrołęka w czasach, kiedy była województwem najbardziej się rozwinęła to mit, powtarzany przez kolejne osoby. I to nie tylko publicznie, ale także w prywatnych dysputach jak to kiedyś było nam lepiej.

 – Ponieważ minęło już kilkanaście lat od czasu, kiedy województwo ostrołęckie zostało zlikwidowane to myślę, że już jest ta perspektywa czasowa, która pozwala na  próby oceny, na chłodno.

Swoją opinię na ten temat przekazał w wykładzie poprowadzonym podczas inauguracji roku akademickiego Ostrołęckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. W sali widowiskowej OCK, w obecności seniorów, którzy tamte czasy doskonale pamiętają przytaczał kolejne fakty na poparcie swojej tezy. Trzeba przyznać, że słuchając tak dobranych argumentów trudno się z posłem nie zgodzić.

Arkadiusz Czartoryski skupił się na datach powstania, wybudowania i rozbudowy czy modernizacji poszczególnych budynków, infrastruktury czy zakładów pracy.

Wśród wymienionych faktów znalazły się te, że:

– Nie powstała siedziba urzędu wojewódzkiego. Urzędnicy pracowali w tzw. pałacyku na ulicy Gorbatowa, który powstał jako Wojewódzki Dom Partii. Dopiero w 2010 roku budynek już jako delegatura urzędu marszałkowskiego – powstał przy ulicy Piłsudskiego. 11 lat po likwidacji województwa ostrołęckiego.

– Nie wybudowano siedziby Wojewódzkiej Komendy Policji. Funkcjonariusze pracowali w budynkach, które zostawili ostrołęczanom Niemcy, w czasach II wojny światowej.

– Nie wybudowano szpitala wojewódzkiego. Szpital, który został  nazwany wojewódzkim, powstał jako powiatowy w 1966 roku. Nowy budynek powstał po 2002 roku, kiedy udało się pozyskać środki z Samorządu Województwa Mazowieckiego.

Poseł mówił także o dworcu PKP, dworcu PKS, instytucjach kultury czy szkołach. Większość miejsc, które się z tymi obszarami wiążą powstała albo przed 1975 rokiem albo już po 1999 roku. Szkoły w większości przypadków powstały dużo wcześniej, a za czasów prezydentury Janusza Kotowskiego zostały zmodernizowane.

– W czasach województwa było niezwykle ciężko dostać się do szkoły średniej – mówił poseł. – Były trudne egzaminy, tych miejsc w szkołach było bardzo mało, a klasy były bardzo przepełnione. Jeśli zaś chodzi o kulturę, to w czasach województwa nie powstało nic. Istniały instytucje, istniały obiekty, infrastruktura, która tylko nazewnictwo swoje zmieniła.

Arkadiusz Czartoryski skupił się również na aspekcie sportowym, jednak nie na drużynach i sukcesach, ale infrastrukturze właśnie. Nie powstała hala sportowa, stadiony. Ze wszystkim poradzić sobie musiał powiat. Województwo wybudowało basen przy ulicy Piłsudskiego. Dziś zamknięty.

– W 1977 roku powstał pierwszy basen w Ostrołęce, bardzo ładny. I to trzeba oddać historii, że wówczas się nim szczyciliśmy – mówił były prezydent Ostrołęki. – Na skalę krajową to było wydarzenie wyjątkowe. Ten basen powstał nijako rozpędu przy okazji zakończenia budowy elektrowni.

Powstanie województwa i miano jego stolicy to dla wielu miast okres powstania fabryk, w których zatrudnienie znaleźli mieszkańcy. Ostrołęka się w tym przypadku nieco pospieszyła i największe zakłady pracy zostały uruchomione zanim stolicą województwa ostrołęckiego została. Tak stało się np. w przypadku Mleczarni OSM, która uruchomiona została w 1966 roku. Zanim powstało województwo powstała też proszkownia (1974 r.), gdzie produkowano mleko proszkowane, eksportowane na całą Polskę. – Pamiętacie państwo, jak nasi rodzice czy państwo stali w kolejkach po to mleko w proszku dla naszych maleńkich pociech? Takie niebieskie pudełko, z dużą kroplą z Ostrołęki.

Zespół Elektrowni B, który według posła stworzył potężną Ostrołękę powstał w 1972 roku. Wówczas uruchomione zostały bloki a inwestycja zakończona. Zakłady Mięsne, które wybudowali w Ostrołęce Włosi, otwarte zostały w 1974 roku. – Wówczas chwaliliśmy się tymi nowoczesnymi zakładami. Wiadomo, niedobór mięsa w PRL-u to było coś co dobijało wiele rządów – snuł swój wywód poseł. No i Stora Enso, czyli dawne Ostrołęckie Zakłady Celulozowo-Papiernicze. Rok powstania to 1950 r., modernizacja zakładu przeprowadzona została w 2001-2010 roku.

Ostrołęka miała również to szczęście, że po likwidacji województwa ostrołęckiego te największe zakłady nie zostały w mieście zlikwidowane, a ludzie nie stracili pracy. Firmy się rozwijają, a stare pofabryczne budynki nie straszą pustkami, jak w wielu innych miastach, kiedyś przemysłowych.

– To, że za województwa był przemysł to jest mit – kończył tę część Czartoryski.

To co były prezydent zaliczył na plus dla tego okresu w historii miasta to przypływ ludności z okolicznych miejscowości. Powstały osiedla bloków z wielkiej płyty, które dziś stanowią dwie największe spółdzielnie – OSM i SM Centrum. – Niestety rozwój w innych dziedzinach nie szedł w parze z tym przypływem ludności – zauważał gość. –  Ludzie przeprowadzili się ze wsi do miasta, korzystając z tej infrastruktury która już istniała. Z tego powodu było zawsze ciasno w sklepach, zawsze ciasno w szkołach, w szpitalu, w kinach. Pamiętam, jak były filmy w starym malutkim kinie Jantar, kolejki stały tam godzinami.

Ten brak rozwoju Arkadiusz Czartoryski wiąże z brakiem środków, które wcale nie miały do miasta płynąć szerokim strumieniem. – Kiedy zostawałem prezydentem Ostrołęki, istniało jeszcze województwo. Budżet wynosił wówczas około 30 milionów zł. Jak kończyłem swoją prezydenturę, ten budżet to było około 160 milionów złotych.

Nie można oczywiście do wykładu parlamentarzysty podchodzić bezkrytycznie. Trudno dziś przyznać władzom, które przejęły rządu po upadku województwa, że sobie nie poradziły z sytuacją jaką zastały. Po tylu latach, trudno również uznawać ten fakt, za jakiekolwiek usprawiedliwienie dla bezrobocia czy stagnacji, jeśli chodzi o inwestycje.

Dla pełnego obrazu sytuacji należałoby również sięgnąć do danych dotyczących ludności czy jakości życia. W końcu mimo, że instytucje funkcjonowały w starych budynkach pracowali w nich ludzie.

Rodzi się także pytanie czy gdyby Ostrołęka nie została w 1975 roku stolicą województwa byłaby w takim samym miejscu rozwoju jak dziś. Czy nie zatrzymałoby to napływu ludności, a może spowodowało wręcz jej odpływ. Czy zakłady, mimo że już istniały nie przeniosłyby swojej produkcji, gdzieś indziej.

Być może więc patrząc na ilość inwestycji, nowych budynków czy dróg województwo mazowieckie nie dorównało czasom sprzed reformy administracyjnej w 1975 roku, ale z pewnością było motorem napędowym do działania dla ludzi, którzy wreszcie poczuli się ważni i docenieni. W końcu mieszkali w stolicy województwa.

Nieco inne światło na kwestię województwa ostrołęckiego przedstawiamy tutaj: rozmaitosci.com/o-co-chodzi-z-tym-wojewodztwem-ostroleckim

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.