Wciąż wyżej i wyżej…

W liceum marzyła żeby zostać prawnikiem. Życie te plany zweryfikowało. Dziś prowadzi fundację i  wydawnictwo, a być może niedługo stanie się producentem filmowym. Dorota Drozdowska-Szymborska w swoim życiu nie ma czasu na nudę. Każdy dzień to nowy szczebel do pokonania na niekończącej się życiowej drabinie.

Drozdowska-Szymborska 1

„Wracam, żeby realizować w Ostrołęce projekty potrzebne miastu i jego mieszkańcom”. Autorka zdjęcia: Magdalena Morawska

 Szczebel pierwszy – Ostrołęka
Pierwszy krok Dorota Drozdowska-Szymborska postawiła w Ostrołęce. Tu się urodziła i wychowała. Skończyła I Liceum Ogólnokształcące. Mimo, że już nie mieszka w rodzinnym mieście, to często tu wraca i nie zapomniała o Ostrołęce. Swoje projekty wdraża między innymi w zespołach szkół zawodowych nr 2 i 4 oraz w domu dziecka.
– Wracam, żeby realizować w Ostrołęce projekty potrzebne miastu i jego mieszkańcom – mówi Drozdowska-Szymborska. – Wspólnie z samorządem próbujemy pozyskać fundusze unijne. Prezydent chce jak najlepiej dla mieszkańców i widzi potrzebę  rozwoju  – podkreśla.

Pierwszy wspólny projekt miejskiego samorządu i Fundacji “Drabina Rozwoju” pod szyldem „Mój wybór – moja przyszłość” rozpoczął się dwa lata temu. 110 uczniów pomagało zorganizować koncert Natalii Kukulskiej. W ramach przygotowań uczniowie mieli zajęcia z doradcą zawodowym i pedagogiem. Tworzyli grupę rozwoju osobistego oraz prowadzili symulacyjne przedsiębiorstwo. Spotykali się także ze znanymi osobami: Kasią Cichopek, Lidią Popiel i Natalią Kukulską.

Kolejny szczebel to projekt Ibis. Jego realizacja rozpoczęła się w maju zeszłego roku. Młodzież ze szkół zawodowych nr 4 i 2 otrzymała wówczas laptopy i tablice multimedialne z rzutnikami, które mają im umożliwić edukację z dwóch przedmiotów – geografii i przedsiębiorczości – do których autorski program nauczania – oparty między innymi na grze komputerowej 3 D – napisała właśnie Dorota Drozdowska-Szymborska i jej współpracownicy. Po testowaniu program ten zostanie udostępniony szkołom w Polsce przez MEN jako innowacyjny program nauczania z geografii i przedsiębiorczości dla klas ponadgimnazjalnych .

Szczebel drugi – studia
– W liceum chciałam być prawnikiem – śmieje się Dorota. Jednak po zdanej maturze złożyła papiery na dwa kierunki – psychologię i pedagogikę na Uniwersytet w Gdańsku.  Dostała się na pedagogikę.
Już po drugim roku postanowiła postawić kolejny wielki krok. Rozpoczęła studia zaoczne na drugim końcu Polski – w Krakowie.
– Wybrałam psychoterapię w Krakowskim Centrum Psychodynamicznym. Chciałam pomagać ludziom w konkretny sposób a dodatek terapeutyczny dawał mi do tego narzędzie. Pedagogika to jednak za mało – mówi.

Przez kolejne cztery lata swój czas dzieliła między Gdańsk, Ostrołękę i Kraków. Nocami podróżowała pociągiem a rano szła na zajęcia.
Kolejny krok, jaki postawiła pod koniec studiów, zmienił jej życie na zawsze.
– Byłam na piątym roku pedagogiki kiedy miasto Gdynia ogłosiło konkurs na program profilaktyczny dla szkół. Razem z moją koleżanką Beatą Urzędowską napisałam „Drabinę”   – program psychoedukacyjny, który oprócz warsztatów w klasie, oferował zajęcia pozalekcyjne: grupę rozwoju osobistego i wolontariat. Wygrałyśmy i miasto pozwoliło nam zrealizować nasz pomysł we wszystkich klasach szkół podstawowych w Gdyni.
– Drabina jest właśnie symbolem rozwoju – mówi Dorota. – Ona jest też wewnątrz mnie. Ciągle pokonuję w życiu kolejne szczeble. Muszę wykonać jakiś wysiłek, ale widzę efekty, które mnie cieszą.

Drozdowska-Szymborska 2

„Jestem pełna uznania dla pomysłodawcy akcji „Pomagamy Mikołajowi”. Jest perfekcyjnie zorganizowana a poziom energii włożony w jej przygotowanie jest naprawdę niesamowity”. Autorzy zdjęcia: Karolina Jakimiak i Jacek Rodzoś

Szczebel trzeci – Fundacja
Studia się skończyły. Wówczas w życiu Doroty pojawiło się kolejne miasto. Tym razem Warszawa. Nauczona doświadczeniami, jakie dał jej program „Drabina”, postanowiła go rozwijać. W ten sposób powstała jej pierwsza firma „Psychodrabina”, która przeprowadziła zajęcia w kilkunastu tysiącach klasa! Zatrudniała wówczas ok 60 osób.
– Spotkałam w swoim życiu odpowiednich ludzi – mówi.. – Na początku było to  kilka klas. Potem, stopniowo, było ich coraz więcej. Przekonałam ich swoją pracą.

W 2005 roku Dorota Drozdowska-Szymborska założyła Fundację „Drabina Rozwoju”. Jej celem nie jest jedynie pomoc dzieciom. Programy, które tworzy zespół fundacji skierowane są również do rodziców. Pomagają im w trudnej życiowej roli, której często towarzyszą miliony rozterek.

Szczebel czwarty – bajki
Pomysł prowadzenia bajkoterapii zagościł w głowie Doroty całkiem przypadkowo.
– Napisała do mnie mail Kasia Klimowicz, właścicielka serwisu abcbaby.pl   , która szukała miejsca na prowadzenie takich zajęć – mówi. – – Napisałyśmy  projekt „Bajkę – pomagajkę u doktora” i udało się nam zrealizować go w Instytucie Matki i Dziecka. Tam na oddziale pediatrii i onkologii wprowadzały w życie nową metodę, która miała pomóc dzieciom przełamać strach przed zabiegami i przed szpitalem.
– Byłam młodą mamą – opowiada Dorota. – Żeby dotrzeć do dziecka potrzebna jest bajka. To dziecko najlepiej zna i rozumie. Można w ten sposób przepracować jakiś problem, z którym potem kilkulatek może się zetknąć.

Z czasem „Bajki” zaczęły też pomagać rodzicom chorych dzieci. W ramach programu wydano książkę „Opowieści z planety Holo”, którą można bezpłatnie pobrać ze strony internetowej fundacji

Aby bajki trafiły do większej liczby dzieci i potrzebujących założyła wspólnie z Dorotą Szatkowską firmę DoDo4Story.  Projekt udało się rozwinąć do tego stopnia, że firma Doroty Drozdowskiej-Szymborskiej wspólnie z Wyższą Szkołą Pedagogiczną im. Janusza Korczaka otworzyła pierwsze w Polsce roczne studia podyplomowe z bajkoterapii!

Szczebel piąty – Pomagamy Mikołajowi
Fundacja „Drabina Rozwoju” wspiera aktywnie akcję „Pomagamy Mikołajowi”, która co roku, przed Bożym Narodzeniem odbywa się w Ostrołęce.

W ramach akcji dzieci piszą listy do świętego Mikołaja, które potem darczyńcy mogą realizować. Jak każda dobroczynna działalność, tak i ta, wymaga pomocy jak największej liczby osób. W zeszłym roku dzięki współpracy z warszawską fundacją udało się spełnić część dziecięcych marzeń. Oprócz paczek fundacja pomogła znaleźć kolejnych darczyńców a także przekazała część pieniędzy ze sprzedaży płyty, którą można było nabyć w Empiku.
– Jestem pełna uznania dla pomysłodawcy. Akcja jest perfekcyjnie zorganizowana – mówi Dorota Drozdowska-Szymborska o przedsięwzięciu “Pomagamy Mikołajowi”. – A poziom energii jaki jest włożony w jej przygotowanie jest naprawdę niesamowity.

Szczebel szósty – Kino 3D
Fundacja „Drabina Rozwoju” ze współpracy z Urzędem Miejskim w Ostrołęce opracowała projekt „Natura 2000” , w ramach którego planowana jest budowa Multimedialnego Centrum. W jego skład weszłoby kino 3D, czyli takie gdzie ekrany znajdują się z trzech stron a widzowie siedzą w środku, a także sala przeznaczona na prowadzenie eksperymentów i doświadczeń. Korzystać z tego nowoczesnego centrum będą mogli uczniowie ze szkół w regionie.
– Chcemy żeby młodzież poznała naturalne środowisko tego regionu, ze szczególnym nastawieniem na rzekę Narew – mówi Dorota Drozdowska- Szymborska.

Marzeniem pomysłodawców jest stworzenie takiego miejsca, które dzięki nowoczesnej technologii pozwoliłoby widzom poczuć się jak by byli pod wodą. I w ten sposób poznać życie wewnątrz rzeki. Do projektu zaangażowani będą specjaliści przyrodnicy np. dyrektor warszawskiego zoo dr Andrzej Kruszewicz czy profesor Marcin Węsławski – pracownik Instytutu Oceanologii PAN. Czy projekt otrzyma dofinansowanie – to okaże się niedługo.

Szczebel siódmy – Kobieta Dekady
W 2011 roku Dorota Drozdowska-Szymborska znalazła się wśród dziesięciu Kobiet Dekady. Jest to plebiscyt organizowany przez „Onet.pl”. Prócz naszej bohaterki w dziesiątce znalazły się także: siostra Małgorzata Chmielewska, Anna Dymna, Elżbieta Gurska, Krystyna Janda, Emilia Kotowska-Wilgosz, Irena Koźmińska, Henryka Krzywonos, prof. Maria Siemionow i prof. Magdalena Środa.

Drozdowska-Szymborska 3

Jako jedna z Kobiet Dekady – marzec 2011. Autor zdjęcia: Borys Czonkow

– Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie. Byłam zaskoczona, że znalazłam się wśród takich znakomitości.  Ogromnie się z tego cieszę Wkładam dużo serca w to co robię. Każdy projekt jest dla mnie jak dziecko, które musi się narodzić, potem trzeba je pielęgnować i dbać aby mogło się rozwijać. W zależności ile włożymy naszego serca taki będzie efekt.

Szczebel ósmy – wreszcie ja
Na pytanie czy ma czas dla siebie, Drozdowska-Szymborska odpowiada ze zdziwieniem, że tak.
– Ale dopiero od tego roku pozwoliłam sobie mieć dla siebie czas. – zaznacza. – Moja córka poszła do szkoły, syn do przedszkola. Mam teraz więcej czasu. Typowy dzień? Albo ja, albo mąż odwozimy dzieci do szkoły, potem idę do pracy. Zawsze staram się wyjść z pracy do domu o szesnastej. Ostatnio zauważyłam, że najlepsze pomysły przychodzą mi do głowy w samochodzie. Albo w nocy, kiedy dzieci już śpią. Wtedy jest czas na pisanie wniosków i przegadanie tego, czego się nie zdążyło w ciągu dnia. Zawsze coś takiego się znajdzie. Pozyskiwanie pieniędzy to naprawdę ogromna praca. Nie jest łatwo.

Jeśli ma chwilę wolnego czasu to słucha muzyki, chodzi do kina albo jedzie nad morze. Do ulubionego Trójmiasta.

Ania Siudak

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.