W Ostrołęce było genialnie

Gorące okrzyki i brawa, żywiołowy taniec pod sceną i prośby o bis. Tak przyjęli ostrołęczanie olsztyńską formację Transseksdico. Koncert odbył się w sobotę (2 marca) w Klubie u Studentów. Zespół supportowała kapela Koniec Ery Dźwięku.

Transsexdisco to zespół, który ma za zadanie przenieść słuchaczy w swobodny świat wyrażania emocji, prostych niekontrolowanych zachowań, wolności i przerysowanych odczuć. Muzyka ma stanowić swoisty folklor czasu, przypominać kim byliśmy i kim jesteśmy – możemy przeczytać na oficjalnej stronie kapeli. Zespół  działa od czerwca 2007 roku. W ich brzmieniu odnajdziecie przede wszystkim rockowe riffy oraz elementy popu i elektroniki. To wszystko okraszone punk-rockową energią. Formację tworzą Damian Lange (gitara, śpiew, kompozycje, teksty), Krzysztof Napiórkowski (bas), Marcin Matyszewski (klawisze), Paweł Łach (perkusja).
– Rzadko kiedy spotykamy się z taką sytuacją, że ledwo co zejdziemy ze sceny, a ludzie od razu podchodzą, chcą zrobić zdjęcia, uśmiechają się – mówi z podekscytowaniem wokalista Damian Lange. – Mnie samemu morda się śmieje, ogłoszę światu, że w Ostrołęce było genialnie. Jest magia. Publiczność dopisała, oni tańczyli, a nasza muzyka nie jest do końca taka taneczna, ale oni czuli te wibracje – dodaje.
Transsexdisco to zdobywca wielu wyróżnień na festiwalach i przeglądach, m.in. to laureat Eko Union Of Rock w Węgorzewie 2009, znalazł się również w ścisłej czołówce konkursu młodych kapel w JAROCINIE 2010. Obecnie TSD rozwija swoje umiejętności i stara się przekazywać swoja muzykę innym. Powiększające się grono fanów pozwala na intensywne koncertowanie w coraz to dalszych rejonach kraju. 10 lipca 2010 roku ukazała się ich debiutancka płyta zatytułowana „Ultrachemia”. Historie zamknięte w piosenkach opowiadają w prosty sposób o relacjach ludzi. „Od wujka Darka”, „Pieśń o zazdrości”, „Czarodzieje”, te i inne piosenki znane są ostrołęckiej publiczności, zespół bowiem dał się dobrze zapamiętać z dwóch występów podczas miejskich finałów WOŚP.
Nie mniejszy entuzjazm wywołał występ grupy z Myszyńca – Koniec Ery Dźwięku, która rozgrzewała publiczność przed wyjściem na scenę gwiazdy wieczoru.
–  Chcieliśmy stworzyć coś, czego jeszcze nie ma, dźwięki, których nie słychać na co dzień -zaznacza wokalista Tomasz Duda. – Przed nami, mam nadzieję koncertowy sezon i pierwszy krążek.
Młodzi muzycy, którzy grają wspólnie od roku również zamierzają zdobyć festiwalową Polskę.

Marta Mierzejewska

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.