Uwaga! Ta scena porywa!

Ostrołęcka Scena Autorska wystawia “Bal w operze”, wrzesień 2015 r. Fot. Anna Siudak

Ostrołęcka Scena Autorska wystawia “Bal w operze”, wrzesień 2015 r. Fot. Anna Siudak

Monika Geburt jako śpiewaczka, która jednak nie śpiewa, bo dopiero Pan Reżyser ma jej ustawić głos, Ewa Krupka z jagodynią (zdradzimy, że owoc zrobiono z gumowej piłki), Wojciech Kraszewski jako anioł, któremu jest wszystko jedno, aby płacili, Mateusz Siennicki w roli wynalazcy łapy oraz Tomasz Dąbkowski, Mateusz Grzybowski, Łukasz Mrugacz, w rolach pozostałych ekscentrycznych kandydatów do występu w telewizji: tak wygląda skład grupy dorosłych Ostrołęckiej Sceny Autorskiej. Wiek wykonawców nie zgadza się z wiekiem sekcji, bo jest najmłodsza wśród grup OSA. Zaczęło się od „Żelaznej pani”, w której wystąpiły dwie aktorki. W humoresce Janusza Osęki „Coś tu nie gra”, która cieszy się niezmiennym powodzeniem wśród publiczności od dnia premiery, gra już 7 osób. Niektóre mają doświadczenie sceniczne, bo występowały w konkursach recytatorskich lub grały w sekcji młodzieżowej. Inne trafiły tu pociągnięte magią teatru dopiero teraz, gdy założyli rodziny i pracują. Mimo obowiązków, znajdują czas na próby. Jak twierdzą, radość ze wspólnego dochodzenia do ostatecznego kształtu spektaklu jest chyba nawet większa, niż sam występ.

– To mój kolejny spektakl grupy dorosłej, grałem też w „Kolacji na cztery ręce”  – mówi Mateusz Siennicki. Ewa Krupka debiutowała w „Żelaznej pani”.

– Próby, występy, reakcje publiczności dają nam mnóstwo satysfakcji. Na widowni są nie tylko nasi znajomi i rodziny, jakby się można spodziewać. Ludzie naprawdę są ciekawi naszych spektakli.
Aktorzy przyznają, że teatr ich wciągnął. Już odbywają próby do kolejnego spektaklu.

Jednym z aktorów spektaklu „Coś tu nie gra” jest Wojciech Kraszewski. Do tej pory zajmował się głównie reżyserią. Jednak scena i jego porwała. W kolejnych produkcjach widzi role dla siebie.

Teatr amatorski w Klubie „Oczko” na dobre zaczął się od 2001, od scenki, zamówionej na premierę filmu „Quo vadis?”. Potem był pierwszy  happening pt. „Nie zadymiaj”. Został przygotowany na  I Ostrołęcką Jesień Teatralną. Wcześniej, od 1999 roku, w Klubie „Oczko” działał Wielopokoleniowy Teatr Amatorski, prowadzony przez Aleksandra Połygalina. Od tego czasu wykształciły się grupy: dziecięca i młodzieżowa, od niedawna również dorosła. Każda z nich ma inną specjalność, w dodatku owocnie współpracują z wokalistami ze Studia Piosenki (w spektaklach dla dzieci, śpiewograch, przedstawieniach okazjonalnych) oraz z grupami tanecznymi (w ramach teatru ulicznego).  Początkowa nazwa Ostrołęcka Scena Amatorska zyskała zmianę, na “Autorska”.

– Sami wymyślali scenariusze, ruch sceniczny, dialogi, sami reżyserowali, dlatego chcieliśmy podkreślić samodzielność młodych twórców – mówi Aleksandra Kowalewska, kierownik Klubu “Oczko”. Z  kolejnych pokoleń, które przewinęły się przez amatorskie przedstawienia w „Oczku”,  wyrosło kilkoro zawodowych aktorów: Patrycja Trzoch, Jarosław Sacharski, Adam Konowalski. Tomasz Szczepanek jest reżyserem w Teatrze Studio w Warszawie a Rafał Kowalewski  komponuje muzykę do spektakli teatralnych. Kształcenie kończą kolejni: Bartosz Mikulak, Katarzyna Gałązka, Iza Gąska, Kamil Załuska. Poza widowiskowymi bajkami muzycznymi dla dzieci, wprowadzono teatr uliczny, teatr ruchu, spektakle słowno-muzyczne, happeningi, przedstawienia “lekturowe” dla rówieśników młodych aktorów. Te ostatnie cieszą się powodzeniem. Ostania premiera to spektakl „Powrót Odysa”,  na podstawie sztuki Stanisława Wyspiańskiego.  Aktorami byli młodzi ludzie, uczniowie ostrołęckich liceów i techników. Serią spektakli „lekturowych”, przybliżają kolegom literaturę klasyczną. Pokazywali już m. in. „Niemców”, “Moralność pani Dulskiej”, “Żabusię”.

Zbliża się 15-lecie  teatru.  Dawni aktorzy OSA odpowiedzieli na apel organizatorów jubileuszu i przygotowują wspólny spektakl. Oczywiście, każdy tam, gdzie obecnie mieszka, bo szans na wspólne próby “ w realu” nie ma. Po spektaklu będzie czas na wspomnienia, wspólne zdjęcia oraz tort. Jubileusz odbędzie się 23 kwietnia.

Anna Wołosz

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.