Tymczasowy most Syreny stał 15 lat. A jak będzie z ostrołęckim?

Pułkownik Kazimierz Błaszczyk mógł poczuć się 19 grudnia w Ostrołęce jak za czasów młodości. To on w 1985 rokiem dowodził budową tymczasowego mostu Syreny, który miał ułatwić warszawianom przejazd przez Wisłę w czasie zaplanowanego na dwa lata remontu mostu Poniatowskiego.

Most miał być tymczasowy, ale służył Warszawie 15 lat. Bo zaraz po wyremontowaniu Poniatoszczaka, do generalnego remontu poszedł most Śląsko-Dąbrowski (ten od zoo do Zamku Królewskiego). A potem przyszła wolność i wolny rynek. Ludzie zaczęli się bogacić i kupili sobie tyle samochodów, że Warszawa natychmiast się zakorkowała i nikt nie wyobrażał już sobie, że mostu koło pomnika Syreny może nie być.

Pułkownik Błaszczyk, który odwiedził we wtorek Ostrołękę, był wtedy przewidujący. Kazał żołnierzom tak budować ten tymczasowy most, żeby wytrzymał i dwadzieścia lat. I tak się poniekąd stało, bo choć rozebrano go w 2000 roku, to nadal służy jako most, bo ponownie został złożony na Bzurze w Kozłowie i samochody jeżdżą nim do dziś.
Pułkownik Błaszczyk z uznaniem spoglądał na tymczasowy most w Ostrołęce, zbudowany przez wojska inżynieryjne z Wrocławia na czas planowanej przebudowy starego mostu na Narwi. Tymczasowa przeprawa ma zostać oddana do użytku lada dzień. Według zapewnień Urzędu Miejskiego, czeka już tylko na odbiór techniczny.

Źródło zdjęcia: Urząd Miejski z Ostrołęce

Wraz z nim przyjechała do Ostrołęki grupa inżynierów z Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Chcieli obejrzeć w rzeczywistości konstrukcję, którą spotyka się już w zasadzie tylko w opracowaniach teoretycznych. Armia zawodowa, w odróżnieniu od armii z powszechnego poboru, nieczęsto pomaga władzom cywilnym w ich cywilnych zadaniach.

We wtorek 19 grudnia Ostrołękę odwiedzili ppłk Ryszard Chmielewski, płk Jerzy Robert Jarzyna i Grzegorz Jakubowski – wykładowcy Wojskowej Akademii Technicznej oraz wspomniany wcześniej płk Kazimierz Błaszczyk.

– Jestem pod wrażeniem, że zdołaliście sprawnie dotrzeć do stosownych urzędów, władz, namówić także wojsko do realizacji budowy, mówił cytowany przez Urząd Miejski płk Jerzy Robert Jarzyna. – Inowrocław jest w zakresie budowy mostów składanych wiodącą jednostką. Można być prawie pewnym, że tutaj kłopotów większych nie będziecie mieli. A jeśli pojawią się jakieś problemy eksploatacyjne to służymy konsultacją.

Na moście tymczasowym trzeba będzie dość często wymieniać asfalt, bo na takiej konstrukcji można położyć tylko bardzo cienką jego warstwę.

Czy przeprawa tymczasowa na trwałe wpisze się w krajobraz Ostrołęki, jak most Syreny w Warszawie? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo interesująca, ale trudno jej udzielić. Wbrew optymistycznym zapewnieniom urzędników, tak naprawdę nie sposób oszacować ile potrwa przebudowa starego mostu. Tymczasem po zakończeniu przebudowy starego mostu, należałoby poważnie zadać sobie pytanie, czy nie przyszła pora na poważniejszy (choć może jeszcze nie generalny) remont ćwierćwiecznego mostu Madalińskiego.

Z drugiej jednak strony, przedłużanie prowizorki może nie być już tak proste jak w Polsce Ludowej. Armia zawodowa ma swój budżet, którego musi ściśle przestrzegać i trudno będzie wojsku przedłużać w nieskończoność wypożyczenie mostu do Ostrołęki.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.