Tego pomysłu już nie wykorzystujcie. Był

Kiedy 29 kwietnia informowaliśmy o konkursie Ostrołęckiego Towarzystwa Fotograficznego i Galerii Ostrołęka, zilustrowaliśmy artykuł nie zdjęciem, a obrazem.

Pokażmy wolność wprost lub aluzyjnie

Konkurs, na który prace można nadsyłać jeszcze przez trzy miesiące stawia przed uczestnikami ambitne zadanie pokazania na zdjęciach wolności.

Do artykułu dołączyliśmy miniaturę obrazu Eugene Dalacroix „Wolność wiodąca lud na barykady” (1830) – uzasadniając, że konkurs dopiero ogłoszono, zdjęć jeszcze nie ma. A dzieło francuskiego romantyka, upamiętniające rewolucję lipcową, jest bodaj najbardziej rozpoznawaną na świecie ikoną wolności (obok nowojorskiej statui).

Była więc ilustracja. A może inspiracja? Wszak organizatorzy ostrołęckiego konkursu proponowali aby pokazać wolność „wprost lub aluzyjnie”. Jednak po dwóch tygodniach okazało się, że nawiązanie do Delacroixa zostało już wykorzystane.

Adam Lach (Napo Images), Zdjęcie Roku 2017, Grand Press Photo

Dwa tygodnie później jury prestiżowego konkursu Grand Press Photo przyznało swoją główną nagrodę, a przewodniczący skomentował, że zwycięskie zdjęcie nawiązuje do obrazu Delacroix oraz, że ma silny ładunek emocjonalny i niemal idealną kompozycję.

Zdjęciu Roku 2017, wykonał Adam Lach (Napo Images). Przedstawia uczestników protestów zorganizowanych przeciwko reformom polskiego sądownictwa. Powstało 24 lipca 2017 roku w trakcie demonstracji, tzw. łańcucha światła.

Namalowanie obrazu wymaga cierpliwości i talentu, ale można pracować nad nim miesiącami. Wykonanie symbolicznego zdjęcia, które wygląda jak obraz wymaga natomiast niebywałego refleksu, pewnej ręki i ładunku mądrości, pozwalającego na podejmowanie właściwych decyzji w ułamku sekundy.

Wręczenie nagród w ostrołęckim konkursie o wolności odbędzie się w Święto Zmarłych – 2 listopada br. Prace na konkurs można nadsyłać do 16 września.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.