Surowa grzywna za… magnes

Źródło zdjęcia: Komenda Miejska Policji w Ostrołęce

Niewielki kawałek metalu, mniejszy niż lekarska pieczątka, a powoduje takie zakłócenia, że musi interweniować policja.

Bo ten kawałek metalu to nie jest zwykły przedmiot. To silny magnes, który zainstalowany na impulsatorze skrzyni biegów ciężarówki zakłóca działanie tachografu. W ten sposób kierowcy – bywa że pod naciskiem pracodawców – oszukują urządzenia rejestrujące czas jazdy ciężarówki, a tym samym czas ich pracy. Zgodnie z polskimi przepisami kierowca może prowadzić ciężarówkę maksymalnie dziewięć godzin na dobę. Przy czym te dziewięć godzin musi być obowiązkowo przedzielone 45-minutową przerwą.

Jazda z magnesem jest podwójnie niebezpieczna, bo nie dość że kierowca jadący dłużej niż dziewięć godzin jest zmęczony

Źródło zdjęcia: Komenda Miejska Policji w Ostrołęce

i zwiększa się prawdopodobieństwo popełnienia błędu za kierownicą, to jeszcze magnez na impulsatorze zakłóca działanie systemów elektronicznych, odpowiedzialnych np. za stabilizację toru jazdy i niewpadanie w poślizg w czasie gwałtownego hamowania.

Magnes oszukujący tachograf ujawnili ostrołęccy policjanci zatrzymujący samochody w miejscu, gdzie nie wolno jeździć ciężarówkom, czyli w Goworowie, w sobotę 18 listopada. Zatrzymali ciągnik sidłowy volvo jadący na Śląsk. 41-letni kierowca z powiatu ostrołęckiego został ukarany grzywną w wysokości dwóch tysięcy złotych. Właściciel firmy, do której należała ciężarówka, musi się liczyć z karą administracyjną. Policjanci wnioskują o pięć tysięcy złotych.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.