Tabletka dobra na wszystko?

Oglądając telewizyjne reklamy, możemy dojść do wniosku, że tabletka jest dobra na wszystko. Na niestrawność, wzdęcia, ból, niewydolność wątroby i na kaca, w dodatku są bezpieczne, nie podrażniają żołądka i nie uzależniają. Reklama zachęca nas do nie stosowania żadnych ograniczeń czy wyrzeczeń żywieniowych, przekonując, że w bezpieczny sposób możemy pozbyć się dolegliwości. Kupując zaś większe, tzw. ekonomiczne opakowania jakiegoś cudownego specyfiku zapewnimy sobie szczęście na dłużej. Nie musimy rezygnować ani ograniczać niczego, co lubimy – tłustych posiłków, piwa, słodyczy. Tak, jakby namawiano nas do szkodzenia sobie na wszelkie możliwe sposoby.

Przyjmowanie przez dłuższy czas nawet pozornie "niewinnych" leków może prowadzić do uzależnienia

Często mamy tendencję do leczenia się na własną rękę, a po wiele preparatów nie musimy nawet iść do apteki. Dostaniemy je w sklepie spożywczym, stacji benzynowej, kiosku czy nawet urzędzie pocztowym. Coraz częściej też kupujemy leki przez internet, z niewiadomych źródeł, skuszeni ich niskimi cenami (te mogą być podróbką). Tabletki to jednak nie cukierki, więc czy dobrze się stało, ze są tak łatwo dostępne?

Prawda wygląda tak, że preparaty kupowane bez recepty mogą nam bardzo zaszkodzić. W reklamie znanego leku przeciwbólowego słyszymy, że nie podrażnia żołądka i nie uzależnia. Tymczasem w ulotce informacyjnej czytamy o możliwych skutkach ubocznych – m.in. zaburzeniach trawienia, nudnościach, wymiotach, ostrej niewydolności wątroby. To tylko przykład, jakich można przytoczyć wiele. Nie chcę powiedzieć, że leków generalnie należy się wystrzegać. Najczęściej są one skuteczne, łagodzą objawy, przynoszą ulgę. Jednak przyjmowane bez recepty i bez głowy mogą doprowadzić do dolegliwości żołądkowo – jelitowych, zakłócenia produkcji szpiku kostnego, funkcjonowania nerek, ośrodkowego układu nerwowego czy anemii. Nasze główne grzechy polegają na stosowaniu leków dostępnych bez recepty w zbyt dużych ilościach, łączeniu środków o podobnym składzie i/lub działaniu, nie przestrzeganiu zaleceń zawartych na ulotce. Ulotki zresztą mało kto czyta.

Dzieciom poniżej dwunastego roku życia w przebiegu np. grypy czy ospy wietrznej nie wolno na podawać kwasu acetylosalicylowego (aspiryna, polopiryna), ponieważ może dojść do wystąpienia zespołu Reye`a, niebezpiecznej choroby powodującej uszkodzenie wątroby i mózgu. Niesteroidowe leki przeciwzapalne (np. ibuprofen, naproxen) przyjmowane w dużych ilościach mogą wywołać niebezpieczne krwawienie z przewodu pokarmowego. Przedawkowanie zwykłego paracetamolu może spowodować uszkodzenie wątroby lub szpiku. Wszystko to są ogólnie dostępne informacje podane w ulotce informacyjnej dla pacjenta. Ponadto wiele leków przeciwprzeziębieniowych, przeciwkaszlowych i na katar zawiera substancje psychoaktywne – legalne, stosunkowo tanie i łatwo dostępne. Czasem młodzież nadużywa tych leków, aby sobie np. „pomóc” w nauce, co grozi, w przypadku przedawkowania, problemami z koordynacją ruchów, zawrotami głowy, halucynacjami, a nawet śmiercią. Przyjmowanie ich przez dłuższy czas może też prowadzić do uzależnienia.

 

Anna Dobek, specjalista terapii uzależnień

Stowarzyszenie Nadzieja, ul. Kościuszki 24/26 Stowarzyszenie Nadzieja realizuje program edukacyjno – informacyjny, dzięki któremu mieszkańcy Ostrołęki mogą otrzymać odpowiedzi na wiele pytań, jak również – bezpłatnie i anonimowo – otrzymać fachową pomoc i wsparcie w zakresie problemów związanych z HIV/AIDS, HCV, narkomanią: punkt konsultacyjny HIV/AIDS: środy w godz. 12.00 – 14.00 przy ul. Kościuszki 24/26 telefon zaufania HIV/AIDS: wtorki w godz. 13.00 – 15.00 tel. 29 764 83 43. Program realizowany jest przy wsparciu Prezydenta miasta Ostrołęki.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.