Subiektywna fotokronika Ostrołęki i województwa ostrołęckiego (81)

Maj 1990 – Wojciech Jaruzelski w Ostrowi Mazowieckiej i muzeum prymasa Stefana Wyszyńskiego.

W poniedziałek 21 maja 1990 roku wizytę w Ostrowi Mazowieckiej złożył prezydent Wojciech Jaruzelski. Wydarzenie wywołało w mieście sensację. Na placu przed ratuszem zgromadził się tłum. Każdy chciał z bliska zobaczyć prezydenta (Wojciech Jaruzelski pełnił ten urząd od 19 lipca 1989 roku do 30 grudnia 1990 r., jego następcą był Lech Wałęsa). Po latach w naszej pamięci zapisała się atmosfera tego wydarzenia – pełna nadziei i radości.

Czasy były inne – nikomu jeszcze nie śniło się, że będzie można robić zdjęcia telefonem, dlatego na zdjęciach z tego spotkania brakuje charakterystycznych wyciągniętych w górę rąk z telefonami. Kilkanaście osób pamiątkowe zdjęcia jednak robiło – analogowymi Zenitami, wyprodukowanymi w ZSRR oraz Prakticami, produkowanymi w NRD (Niemiecka Republika Demokratyczna).

Sprzęt fotograficzny był zdecydowanie gorszy niż obecnie, ale możliwość sfotografowania prezydenta z bliska zdecydowanie większa. Jaruzelski miał słabą i bardzo liberalną ochronę – wchodził w tłum, ściskał dłonie, rozmawiał z ludźmi. Rzecz obecnie nie do pomyślenia.

Na spotkanie z prezydentem natrafiliśmy przypadkiem w drodze powrotnej z Andrzejewa i Zuzeli, wsi w której przyszedł na świat Prymas Tysiąclecia, kardynał Stefan Wyszyński. Zwiedzaliśmy tam Muzeum Lat Dziecięcych Kardynała Stefana Wyszyńskiego świeżo otwarte staraniem sióstr zakonnych z Andrzejewa – gdzie ojciec późniejszego prymasa był organistą. Podróż tę odbywaliśmy w przededniu 9. rocznicy śmierci kardynała Wyszyńskiego. Prymas Tysiąclecia zmarł 28 maja 1981 roku. Pochowany jest w podziemiach Bazyliki archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie

Wojciech Jaruzelski dożył dziewięćdziesiątki, zmarł 25 maja 2014 roku. Pochowany jest na Powązkach Wojskowych w Warszawie.

Zdjęcia: Sławomir Olzacki

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.