Stary poczciwy helmut odzyskał dawny blask

Historia tej ostrołęckiej lokomotywy jest tak romantyczna jak „Klechda o dobrym pociągu” – znany niegdyś przebój Wałów Jagiellońskich. Tyle, że ze szczęśliwym zakończeniem.

Lokomotywa ET 22 – najpowszechniej bodajże spotykana maszyna na polskich torach w rozwiniętym i schyłkowym PRL – była tak ciężka, toporna i niedopracowana technologicznie, że z powodu każdego z tych przymiotów kolejarze nadawali jej mniej lub bardziej pieszczotliwe przydomki: byk, buhaj, rekin, bizon czy w końcu helmut. Ten ostatni być może był nawiązaniem do ostatniego przed zjednoczeniem Niemiec kanclerza RFN, który znany był z imponującej postury i pewnej ociężałości w poruszaniu się.

Lokomotywy te były produkowane w Pafawagu w latach 1969-1989. Macierzystą stacją kilku, a może kilkunastu z nich była Ostrołęka.

Źródło zdjęcia: PKP Cargo

Historia tej jednej lokomotywy, noszącej numer seryjny ET22-933 zaczęła się niezwykle i życie dopisało do niej niezwykły scenariusz. Pracowała ciężko. Zrobiła półtora miliona kilometrów. Ale i gwiazdorzyła. Zagrała w popularnej niegdyś polskiej komedii, na którą do ostrołęckiego kina Jantar waliły w swoim czasie tłumy.

Kadr z ostrołęcką lokomotywą z filmu „Galimatias, czyli kogel mogel 2”

Lokomotywa została wyprodukowana w 1985 r. przez wrocławski PAFAWAG i w tym samym roku rozpoczęła pracę w Lokomotywowni Warszawa Olszynka Grochowska. Następnie trafiła do Lokomotywowni Ostrołęka, gdzie na czołach lokomotywy zostały zamontowane tabliczki z herbem miasta Ostrołęki. Charakterystyczne godło przetrwało, mimo zmiennych losów lokomotywy przydzielanej w różne miejsca Polski. Z Ostrołęki w 1997 r. trafiła ona najpierw do Zakładu Taboru w Białymstoku, później do Mazowiecko-Podlaskiego Zakładu Spółki w Warszawie, a następnie do Północnego Zakładu Spółki w Gdyni. W ciągu 32 lat służby lokomotywa przejechała 1 572 076 km. W marcu br. przeszła przegląd na poziomie P4, w trakcie którego zostały przeprowadzone prace malarskie.

Ciekawostką może być fakt, że lokomotywa miała swój epizod filmowy. W 1989 r. wystąpiła w komedii ,,Galimatias, czyli Kogel Mogel II”, w reżyserii Romana Załuskiego

– informuje spółka PKP Cargo SA.

Ta lokomotywa nie podzieliła losu setek swoich sióstr, które zostały pocięte na złom, albo sprzedano je do Maroka. Przeszła gruntowną renowację, jest sprawna technicznie, została odmalowana w dawne barwy i wygląda teraz jak za późnego Jaruzelskiego. Herb Ostrołęki nadal zdobi jej czoło.

Helmut 933 zostanie zaprezentowany publicznie w najbliższą sobotę 7 kwietnia. Niestety w Bydgoszczy, bo mieści się tam Sekcja Utrzymania i Napraw PKP Cargo SA.

Pierwsze warsztaty naprawcze powstały tam jeszcze w okresie międzywojennym. Do lat 60. ubiegłego wieku naprawiano i utrzymywano w sekcji głównie parowozy. Po tym okresie zaczęto eksploatować lokomotywy spalinowe, a następnie elektryczne. Pierwszymi lokomotywami trakcji elektrycznej były ET21, następnie EU07 i ET40. W 2012 roku Sekcja poszerzyła swoją ofertę o naprawy okresowe lokomotyw elektrycznych serii ET22 na poziomie P4/1 i P4/2 oraz EU07 na poziomie P4. W 2015 r. uruchomiono w niej hartownię obrzeży kół zestawów kołowych. Obecnie realizowana jest nowoczesna malarnia

– informuje spółka w komunikacie prasowym.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.