Skuwać czy nie skuwać? Relikt wart ocalenia?

Barwne szkliwione żółte i niebieskie płytki, ułożone bez jakiejkolwiek koncepcji wzorniczej. Ślad budownictwa i myśli wykończeniowej PRL zdobi wciąż front głównego dziedzińca budynku administracyjnego przy ulicy Fieldorfa 15.

.

Prawdopodobnie to ostatnia chwila, by nacieszyć oko tym widokiem i powspominać słusznie minione czasy. Budynek jest bowiem sukcesywnie liftingowany a ściany okładane styropianem i klejem wzmacnianym plastikową siatką. Niewykluczone, że losy tej osobliwej mozaiki są już przesądzone, a dni policzone.

Chociaż biorąc pod uwagę obecne szaleństwo w wykończeniówce na punkcie barwnych mozajek może warto zastanowić się: skuwać czy nie skuwać i pozostawić ten fragment jako namacalny ślad PRL-owskiego pochodzenia tego budynku oraz trendów zdobniczych z tamtych lat.

Prawdopodobnie bowiem brak jakiejkolwiek koncepcji wzorniczej wynikał z tego, że najpierw na tej ścianie były płytki jednego koloru, ale część z czasem odpadła. Uzupełniono je innym kolorem, bo wystąpiły „przejściowe braki” koloru podstawowego. Takie to były czasy. 

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.