Ściągawka na wybory: podsumowanie kadencji

kleczkowski_2W czwartek 19 czerwca będziemy mieli 150 dni do wyborów samorządowych.

16 listopada wybierzemy nową radę miasta i prezydenta Ostrołęki. To także dobry czas, aby podsumować kadencję prezydenta Janusza Kotowskiego i koalicję PiS-TPO.

Proprezydencka koalicja wzięła całą odpowiedzialność za losy miasta, łącznie z dwoma wiceprezydentami, przewodniczącym i dwoma wiceprzewodniczącymi rady miasta oraz dziewięcioma czyli wszystkimi przewodniczącymi miejskich komisji. To także odpowiedzialność za fakty, które przedstawię poniżej.

Zacznę od jednego z najważniejszych tj. wydatków majątkowych czyli inwestycji (w mln zł):

2010 r. – 59,3

2011 r. – 29,2

2012 r. – 25,3

2013 r. – 33,7

Jak widać jedynie 2010 r. był w miarę przyzwoity. Przy budżecie miasta ok. ćwierć miliarda zł (!) wydatki roczne rzędu 30 mln zł są delikatnie mówiąc wyjątkowo niskie.

Kolejny wskaźnik to zrealizowane inwestycje (w proc.):

2010 r. – 90,4

2011 r. – 78,9

2012 r. – 56,3

2013 r. – 78,0

W ub. roku ratusz zrealizował inwestycje na poziomie 78 proc. zakładanego planu. Na szczęście widać poprawę, gdyż 2012 r. był fatalny. Wówczas inwestycje zostały wykonane na poziomie 56,3 proc. czyli urząd miasta zrealizował zaledwie praktycznie co drugą zaplanowaną budowę. Na inwestycje w 2012 r. przewidziane było 45 mln zł, a wykonano zaledwie za 25,3 mln zł. Ratusz dwa lata temu nie zrealizował zapowiadanych robót na poziomie blisko 20 mln zł (!).

Przejdźmy teraz do długu miasta (w mln zł):

2010 r. – 46,8

2011 r. – 58,4

2012 r. – 79,8

2013 r. – 81,6

2014 r. – 114,6 (prognoza)

Tylko w tym roku ratusz planuje zadłużyć się na 33 mln zł czyli każdy z nas, ostrołęczan, i to niezależnie od wieku, weźmie pożyczkę na kwotę ponad 600 zł. Biorąc pod uwagę całą kadencję jest to blisko 68 mln zł. To ogromna suma. W tym czasie nie zrealizowano jakichkolwiek spektakularnych miejskich inwestycji.

Warto przy tej okazji podsumować roczne wydatki na spłatę rat (w mln zł):

2010 r. – 4,5

2011 r. – 6,2

2012 r. – 6,5

2013 r. – 11,1

W 2013 r. było to prawie 1 mln zł miesięcznie (!). Koszt budowy niedużej ulicy to ok. 0,5 mln zł. Łatwo policzyć. Zamiast budować rocznie ponad 20 osiedlowych uliczek, miasto wydaje to na spłatę zaciągniętych zobowiązań.

Kolejne podsumowanie związane z długiem miasta tj. wysokość odsetek od zaciągniętego kredytu (w mln zł):

2010 r. – 1,1

2011 r. – 2,4

2012 r. – 3,4

2013 r. – 4,2

Przypomnę, że w 2011 r. ratusz nie zorganizował miejskiego sylwestra, argumentują brakiem środków. Koszt takiej imprezy to ok. 50 tys. zł. W tym samym czasie płacił odsetki od kredytu w kwocie 2,4 mln zł czyli starczyłoby wówczas na około 50, a w ubiegłym roku aż na 80 sylwestrów (!).

 

Ostatnie dane to zatrudnienie w urzędzie miasta (ilość etatów):

2010 r. – 225,3

2011 r. – 228,3

2012 r. – 234,3

2013 r. – 240,3

Przez 4 lata przybyło w ratuszu 15 urzędników, a co się z tym wiąże wzrosły wydatki na administrację publiczną (w mln zł):

2010 r. – 15,8

2011 r. – 15,9

2012 r. – 18,4

2013 r. – 18,9

Porównując początek i koniec kadencji, wydatki na miejskich urzędników wzrosły o ponad 3 mln w skali roku.

Powyższe wyliczenia to suche fakty dostępne w miejskim Biuletynie Informacji Publicznej. Zdaję sobie sprawę, że niewiele osób tam zagląda. Warto sobie powyższe dane przypomnieć przed czekającymi nas wyborami i odpowiedzieć na pytanie: czy chcę, aby trzecią kadencję rządzili Ostrołęką prezydent Janusz Kotowski i koalicja PiS-TPO.

 

Maciej Kleczkowski

Facebook.com/mac.kleczkowski

 

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.