Rozwojowe śledztwo w sprawie złodziei szyn kolejowych

Źródło zdjęcia: Komenda Miejska Policji w Ostrołęce

Grupa, którą policja ujęła na gorącym uczynku kradzieży szyn kolejowych pod Adamczychą, okazała się gangiem międzynarodowym.

O przyłapaniu podejrzanych o kradzież szyn z nieczynnej linii kolejowej Ostrołęka – Szczytno w nocy z 4 na 5 września pisaliśmy niedawno w serwisie.

Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce ujawniła jaka była struktura narodowościowa i wiekowa zatrzymanej grupy. „W wyniku podjętych czynności funkcjonariusze policji zatrzymali łącznie 5 osób, tj. trzech Polaków w wieku od 22 do 45 lat oraz 2 obywateli Ukrainy w wieku 25 i 37 lat” – czytamy w komunikacie prokuratury.

Okazuje się też, że jednostki prokuratury, wbrew sugestiom zawartym we współczesnej literaturze kryminalnej (vide: Miłoszewski, „Gniew” i perspektywa przeniesienia zwłok na drugą stronę Łyny, aby zajęła się nimi druga prokuratura rejonowa w Olsztynie), potrafią kojarzyć fakty i działać „międzyrejonowo”.

Kradzieże szyn na tej linii zdarzały się bowiem nie tylko w powiecie ostrołęckim. Między Jastrząbką a Parciakami jest już bowiem granica między powiatem ostrołęckim a przasnyskim i po stronie przasnyskiej też dochodziło do rabunków szyn.

„Przedmiotowym postępowaniem objęte zostało również śledztwo z Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu, gdzie pokrzywdzony oszacował straty poniesione w wyniku przestępstwa na kwotę 120.000 zł.”. W powiecie ostrołęckim grupie tej przypisuje się kradzież za „zaledwie” 20 tys. zł.

Jeżeli prokuratura o to wystąpi a sąd orzeknie, podejrzanym będzie grozić obowiązek naprawienia szkody. Poza tym grozi im kodeksowa kara w maksymalnym wymiarze do pięciu lat pozbawienia wolności.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.

podobne wiadomości

Podziel się