Prezydent przyznaje: liczba kursów spadła. Ale zaprzecza: na pewno nie o połowę

Prezydent Ostrołęki przyznaje, że wprowadzeniu bezpłatnej komunikacji, liczba kursów miejskich autobusów spadła. Tłumaczy, że to tylko efekt wyeliminowania pokrywających się tras. Zapewnia, że MZK jest otwarte na wnioski mieszkańców dotyczące rozkładu jazdy miejskich autobusów.

Przypomnijmy, wprowadzenie darmowego miejskiego transportu zaskutkowało zmianą rozkładu jazdy w taki sposób, że – według założeń autobusy zjeżdżają się w jednym puncie miasta – przy dworcu PKS i stamtąd ponownie rozjeżdżają się w różne strony. A kto chce dojechać z np. Grabowa na Stację, z innego końca miasta na drugi, musi się przesiąść.

Zmniejszenie liczby kursów oraz konieczność przesiadania się były dwiema okolicznościami, które spowodowały niezadowolenie pasażerów. W ich imieniu występowali do prezydenta radni. Na wystąpienie Waldemara Popielarze prezydent Kotowski udzielił następującej odpowiedzi.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.