Radny Wierzba walczy o zebrę

Piesi przebiegają przez jezdnię w niedozwolonym miejscu na wysokości furtki dworca PKS przy Piłsudskiego. Jeden z ostrołęckich radnych chce zalegalizować   ten proceder i prosi prezydenta o namalowanie tam zebry. Jeżeli prezydent się zgodzi, miasto wciśnie dodatkową zebrę między dwa przejścia, które już dziś znajdują zaledwie dwieście metrów od siebie. 

Zebra zebrę pogania

Chodzi o krótki odcinek ulicy Piłsudskiego, wzdłuż którego ciągną się budki handlowe. Między nimi znajduje się wjazd dla autobusów na Dworzec PKS. Po drugiej stronie znajduje się postój taksówek, sklepy i apteka. Oznakowane przejścia dla pieszych znajdują się w tym miejscu przy skrzyżowaniach Piłsudskiego z Bogusławskiego i z Gocłowskiego. Dojście do bliższego z przejść nie zajmuje przechodniom więcej jak minutę.  Jednak ludzie wolą przebiegać przez środek na skróty. Nie musiałam długo czekać, aby przyłapać kilka osób na gorącym uczynku.

przejscie-pilsudskiego1

Piesi wolą chodzić na skróty. Fot. Sylwia Suchecka

Za pieszymi przechodzącymi w niedozwolonym najczęściej wędrującymi od sklepu do sklepu, ujęli się  sprzedawcy z pawilonów i zgłosili problem do radnego Piotra Wierzby. Ten poparł ich żądania w interpelacji do prezydenta miasta. Radny proponuje zrobienie tam dodatkowego przejścia dla pieszych. Czy jednak nie będzie to dodatkowe utrudnienie dla kierowców?

Nawet mandaty nie pomagają

Zapytani przeze mnie o zdanie taksówkarze, którzy stale obserwują sytuację z pobliskiego postoju są zdania, że przejście dla pieszych powinno tu powstać. W sumie nie ma co się dziwić. Najkrótsza droga z dworca na postój biegnie właśnie w poprzek ulicy Piłsudskiego pomiędzy istniejącymi przejściami dla pieszych.

– Tu jest przystanek, PKS, sklepy. Ludziom się nie chce lecieć gdzieś tam do przejścia to idą na skróty, byle szybciej – tłumaczy jeden z taksówkarzy.

Jak się okazuje, nawet policja nie jest w stanie nic wskórać:

– Policjanci to tutaj non stop wlepiają mandaty, ale to nic nie daje. Policja pojedzie, a ludzie jak chodzili, tak chodzą dalej środkiem drogi – mówi kolejny taksówkarz.

Wszyscy zapytani o zdanie taksówkarze zgodnie twierdzą, że przejście jest potrzebne i akurat im wcale by nie przeszkadzało w jeździe:

– I tak tu trzeba uważać jak się jedzie, bo w każdej chwili ktoś może wyskoczyć na drogę – dowodzi jeden z właścicieli taksówek.

Święte krowy 

Innego zdania jest pewien kierowca, który porusza się często tamtym odcinkiem drogi. Prosił o zachowanie anonimowości.

Przejście Piłsudskiego 3

fot. Sylwia Suchecka

– To jakiś wariacki pomysł! – oburza się właściciel passata. – Pani widzi co się dzieje w tym mieście na przejściach dla pieszych? Ludzie się nie rozglądają tylko wyłażą na drogę bo mają pierwszeństwo. Jak tu zrobią kolejne pasy to już w ogóle będą tu chodzili jak święte krowy. Jak nie mogą ludzi nauczyć przepisów, to niech im przejścia podziemne pobudują. – kwituje swoją wypowiedź kierowca.

Prezydent, zgodnie ze statutem miasta ma czternaście dni, by odpowiedzieć na interpelację radnego, złożoną 2 marca.

Sylwia Suchecka

 

 

 

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.