Przywitanie przy herbatce

Przywitanie gości pierwszego Spotkania przy herbatce poświęconego Wojciechowicom – 21 marca 2014 r. 

 

herbatkaHerbata łagodzi obyczaje,

również gasi pragnienie,

orzeźwia, uspakaja,

wzmacnia i rozwesela.

 

Nikogo specjalnie nie witamy, tylko gospodarzom – Państwu Baczewskim – jeszcze raz dziękujemy za to, że nas tu przyjęli.

Do zorganizowania tego spotkania moją inspiracją był fragment zapowiedzi konkursu fotograficzno-malarskiego „Obiektywem po Wojciechowicach”. zorganizowanego przez Radę Osiedla i filię OCK w 2012 roku.

„Organizatorzy zachęcają do wyszukiwania urokliwych zakątków dzielnicy, pokazania swoich ulubionych miejsc, interesujących ludzi, upamiętniania ważnych momentów  i codzienności, warto  dostrzec  i pokazać, że Wojciechowice        to nie tylko las kominów i nieprzyjemny zapach.”

Na moją uwagę, że ja takich miejsc nie znalazłem. Panie z Kultowni przysłały mi taki wierszyk pani Hani:

Wojciechowice – zielona osada

każde drzewo tu historię opowiada

każdy dom ma swoją duszę

mieszkam tu,

choć nie muszę,

chcę

Postanowiłem wtedy, że doprowadzę do spotkania, na którym ludzie tu mieszkający dowiedzą się od czego Wojciechowice się zaczęły, a ja dowiem się, jacy ludzie tu mieszkali, mieszkają,   co robili, co robią i jak wspominają Wojciechowice.

Wtedy napisałem:

Wojciechowice

założone przez mojego Prapradziadka Marcina.

Drugiej takiej historii chyba nie ma.

Po dworku, cegielniach, przez niego wybudowanych,

nawet śladu nie ma.

Jak to wyglądało, może kiedyś się dowiemy?

Czas ślady zaciera, jednak nadzieja

różne drzwi i oczy otwiera.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.

podobne wiadomości

Tagi

Podziel się