Przedostatnia matura w PRL

Czasem nawiedza mnie senny koszmar – ponownie piszę egzamin maturalny.

13 Olzacki 1988-05-11 Matury polski LO Makow A022

 

Przedostatnia matura w PRL w makowskim LO (maj 1988) pisana była pod transparentem z hasłem „W rękach młodzieży przyszłość socjalistycznej Ojczyzny”.

Tematy z języka polskiego były trzy:

„Obraz Polski niepodległej w >Przedwiośniu< S. Żeromskiego i  >Granicy< Z. Nałkowskiej.”

„Sens życia i jego piękno w twórczości J. Kochanowskiego i L. Staffa.”

„>Dom zawsze powinien ustępować krajowi< . Rozwiń słowa J.U. Niemcewicza w odniesieniu do literatury polskiej wybranej epoki”.

Ze wstydem przyznaję, że gdyby mi przyszło pisać dzisiaj maturę z języka polskiego, poległbym z kretesem. O matematyce wolę nie wspominać. Szczęśliwie na tamtym egzaminie dojrzałości występowałem w roli fotografa. Swoją maturę zdawałem w tym samym liceum trzynaście lat wcześniej, w roku 1975. Czterdzieści lat temu. Przypomniałem sobie o tym niedawno, na pogrzebie koleżanki z licealnej klasy.

W trzy lata później, w roku 1991, maturę zdawał prezydent elekt Andrzej Duda i jego pokolenie, które w tym roku właśnie dochodzi do znaczenia w polityce. Bardzo jestem ciekaw co wniosą nowego do polskiej polityki ludzie, którzy w dorosłość wchodzili już w nowej Polsce.

Pomiędzy „moją” maturą, a tą w roku 1988 praktycznie nie było różnic. Obowiązkowe dla wszystkich język polski i matematyka, dwa pozostałe przedmioty do wyboru. Kanapki i oranżada dostarczone przez zapobiegliwych rodziców. Wcześniej studniówka w szkolnej sali gimnastycznej.

Egzamin maturalny był wstępem do dorosłego życia. Po nim chłopaków z liceów czekały albo studia, albo obowiązkowe dwa lata służby wojskowej. Na studia obowiązywał egzamin wstępny i to on był ważniejszy od matury, bo po wojsku już mało kto dostawał się na studia. Raczej szedł do pracy z wykształceniem średnim.

W roku 2005 egzamin maturalny przeszedł wielką reformę. Zreformowane szkolnictwo było jednym z założeń czterech wielkich reform, jakie za swojej kadencji przeprowadziła rządząca AWS. Nowa matura stała się trzecim i jednocześnie ostatnim etapem reformy oświaty (po teście dla szóstoklasistów i egzaminie gimnazjalnym). W tym roku egzamin dojrzałości przebiegał wedle jeszcze innych zasad. Abiturienci po raz pierwszy zdawali ustną część matury w nowej formule. Egzamin trwał około 30 min. i składał się z trzech części. Najpierw uczeń losował zagadnienie (opracowane przez Centralną Komisję Egzaminacyjną), które dotyczyło tekstu kultury. Następnie miał kwadrans na przygotowanie dziesięciominutowej wypowiedzi na wylosowany temat. Przez ostatnie pięć minut komisja egzaminacyjna przeprowadzała rozmowę dotyczącą wygłoszonego tekstu.

Nie do pomyślenia jest dzisiaj obecność fotografa w czasie egzaminów. Trud maturzystów nie zostanie więc uwieczniony. Mniej więcej za 25 lat, czyli w roku 2040 tegoroczni absolwenci zaczną obejmować najwyższe urzędy w państwie. Czy wtedy istnieć będzie jeszcze instytucja egzaminów maturalnych zsynchronizowanych z kwitnieniem kasztanów?

Sławomir Olzacki

 

 

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.