Poniszczyli i uciekli. Bez świadków policja nie ruszy z miejsca

Dwa samochody i zestaw znaków drogowych zostały uszkodzone w Ostrołęce i okolicach – i nie ma nawet podejrzanych. Choć są to drobne historie, policja stara się ustalić sprawców, bo poczucie bezkarności rozzuchwala.

Zniszczony znak drogowy w Teodorowie | Źródło zdjęcia: Komenda Miejska Policji w Ostrołęce

W ostatni dzień października doszło w Ostrołęce do dwóch tzw. szkód parkingowych. Ktoś komuś wjechał, albo otarł się o auto i upewniwszy się, że nikt szkodników nie widzi, odjechał w siną dal.

Do pierwszego doszło między północą a ósmą rano na Piłsudskiego przy zakładzie fotograficznym. Około ósmmej właściciel BMW stwierdził, że jego auto zostało uszkodzone.

Tego samego dnia po południu właściciel zaparkował seata cordobę przed bankiem na Bogusławskiego. Wystarczyło, że oddalił się na kwadrans i gdy wrócił, zobaczył że jakiś inny samochód uszkodził tylne drzwi w jego aucie.
Z kolei w okresie wzmożonego ruchu spowodowanego Dniem Wszystkich Świętych ktoś rozbił pylon i znak drogowy na wysepce na drodze krajowej nr 61 między Ostrołęką a Laskowcem. Jak podaje policjia, do zdarzenia musiało dojść między 31 października rano a 2 listopada przed 13.00.

Wszystkie osoby, które były świadkami tych zdarzeń, proszone są o kontakt bezpośrednio z policjantem prowadzącym postępowanie pod numerem telefonu (29) 760-14-83, bądź z dyżurnym ostrołęckiej komendy pod numerem telefonu (29) 760-14-24

– prosi Komenda Miejska Policji w Ostrołęce.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.