Podpisali się w intencji Pisy i Narwi

Samorządy z trzech województw zobowiązały się współdziałać i wspierać ideę przebiegającego przez Ostrołękę szlaku turystycznego Pisa-Narew. We wtorek 16 maja przedstawiciele samorządów wojewódzki z Warmii i Mazur, Podlasia i Mazowsza podpisali w tej sprawie list intencyjny w Olsztynie.

Narew pod Kamianką. Widok w dół rzeki z lewego brzegu

Ideą przedsięwzięcia jest doprowadzenie do sytuacji, w której Narew i Pisa staną się atrakcyjnymi turystycznie szlakami żeglownymi łączącymi Warszawę, a nawet i Kraków z Krainą Wielkich Jezior Mazurskich.

– Szlaki wodne Krutynią czy Rospudą są bardzo znane i przyciągają turystów, dając możliwości lokalnej społeczności. Chcemy podobnie wypromować szlak Pisa -Narew, bo jest to obszar niezwykle malowniczy zarówno pod względem kulturowym, jak i przyrodniczym – powiedział po podpisaniu listu Edmund Lipnicki, przewodniczący związku międzygminnego Pisa-Narew, do którego należy również nasze miasto.

W projekcie chodzi również o to, żeby na turystach podążających wypromowanym szlakiem wodnym mogli zarabiać okoliczni mieszkańcy dając im możliwość założenia jadłodajni czy wypożyczalni sprzętu wodnego oraz budowy przystani, portów, pól namiotowych i campingowych.

Szlak Pisa-Narew [ten objęty samorządowym programem] to liczący 120 kilometrów ciąg dwóch rzek. Składa się na niego Pisa – około 80 kilometrów oraz fragment Narwi od ujścia Pisy w Nowogrodzie do Ostrołęki – około 40 kilometrów.

Idea zapewne zacna, choć wypada zadać pytanie czy będą chętni do takiego podróżowania. Starsi ostrołęczanie na pewno pamiętają jak późną wiosną i latem ciągnęły Narwią na Mazury warszawskie żaglówki. Wtedy jednak były inne czasy. Ludzie żyli wolniej. Pracowali mniej. Mieli więcej wolnego czasu i mogli sobie pozwolić na wielodniowy rejs żaglówką na Mazury i jeszcze mieć czas na pełny turnus pływania po jeziorach. Dziś dominuje model pospieszny: kilkugodzinna podróż samochodem z łódką na lawecie, wodowanie bezpośrednio na jeziorze, pływanie, a potem rychły powrót do Warszawy również samochodem.

Problematyczna pozostaje również żeglowność Narwi i Pisy dla jednostek większych niż kajak czy motorówka. W 2014 r. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie ogłosił, że Narew jest zbyt płytka by przyjąć ruch transportowy. Nasza największa rzeka przestała być więc w rozumieniu prawa drogą wodną.

Mimo przeciwności warto trzymać kciuki za powodzenie projektu. Droga wodna może bardziej skłonić turystów do zatrzymania się w mieście choćby na parę godzin niż droga lądowa.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.