Parlamentarzyści PiS: prezydentura Dudy da Ostrołęce siłę

Ostrołęccy parlamentarzyści PiS uważają, że program wyborczy kandydata ich partii na prezydenta RP Andrzeja Dudy będzie sprzyjał rozwojowi Ostrołęki i regionu.

Robert Mamątow i Arkadiusz Czartoryski. Fot. Sylwia Suchecka

Robert Mamątow i Arkadiusz Czartoryski. Fot. Sylwia Suchecka

Choć prezydent RP nie zarządza na bieżąco państwem., a jego główne narzędzia w polityce wewnętrznej (np. gospodarce i rozwoju regionów) to inicjatywa ustawodawcza i weto wobec ustaw, Arkadiusz Czartoryski i Robert Mamątow uważają, że Ostrołęka ma szansę wiele zyskać, dzięki przejęciu przez Andrzeja Dudę fotela prezydenta RP. Liczą na zmiany systemu opieki zdrowotnej, które zwolnią nasz szpital z corocznej walki o kontrakt, przywrócenie planu budowlanego „Twoje mieszkanie”, budowa i renowacja odcinka torowiska między Ostrołęką a Mostówką, które to umożliwią szybki dojazd koleją do Warszawy. Głównym punktem programu wyborczego Dudy w kontekście Ostrołęki jest zdaniem obu parlamentarzystów przywrócenie budowy kolejnego bloku elektrowni. To podobno ostatnia szansa.

Wygaszanie elektrowni

– Nie wiem, czy ktoś sobie zdaje z tego sprawę, że już dziś elektrownia jest wygaszana.- ostrzega senator Robert Mamątow. – W ostrołęckiej elektrowni pracuje dziś około pięciuset osób, a jeszcze niedawno nawet około1600. To jest przygotowanie elektrowni do procesu całkowitego wygaszenia, które ma nastąpić za 2-3 lata. Wtedy już nie będzie powrotu do żadnej nowej budowy, bo nie będzie do tego zaplecza.
Senator podważył w ten sposób wiarygodność zapewnień państwowego koncernu Energa, że rozpoczynające się w tykm roku prace modernizacyjne pozwolą nie wygaszać elektrowni przez najbliższych piętnaście lat.
Według Mamątowa i Czartoryskiego teraz jest ostatnia chwila na uratowanie planu budowy ostrołęckiej elektrowni, która ma zapewnić bezpieczeństwo energetyczne nie tylko w naszym regionie, ale w kraju.

„Nie ma nic gorszego niż Energa”

Tak o spółce mówi otwarcie poseł Arkadiusz Czartoryski. Po tym, jak Energa zatrzymała w 2012 roku prace przygotowawcze do budowy bloku węglowego w Ostrołęce, opinia publiczna zaczęła wiązać to wydarzenie z budową elektrowni atomowej w rosyjskim obwodzie kaliningradzkim. Chodziło o energię, którą Rosjanie chcieli eksportować do naszego kraju, podczas gdy prezes spółki Energa, Mirosław Bieliński twierdził, że nasz rynek nie wykazuje zapotrzebowania na nowe bloki wytwórcze.
– Jeśli się robi taką inwestycję to wcześniej robi się jakiś plan. – mówi Mamątow – Sprawdza się, czy taka inwestycja jest potrzebna na danym terenie. Na jakiejś podstawie zarząd tej spółki zdecydował wcześniej o budowie elektrowni na terenie Ostrołęki. Raptem zmienił zdanie.- dodaje. – Chociaż sprawa na pierwszy rzut oka wygląda na niezły przekręt – dowodzi Mamątow, – to temat został zamknięty już jakiś czas temu i powraca czasem w mediach, ale bardziej jako zły sen.

Przycisnąć Energę?

Arkadiusz Czartoryski, zapytany o to, kto ma być inwestorem przy budowie elektrowni w Ostrołece, odpowiada, że nie potrzeba nam szukać prywatnych inwestorów:
– Energa ma wystarczające środki, aby pobudować taką elektrownię. Dzisiaj wszystkie grupy energetyczne, większe i mniejsze, próbują swoich sił w takich inwestycjach. Pojawiają się nawet inwestorzy prywatni.
Poseł nie podaje jednak sposobów, jakich mógłby użyć Andrzej Duda jak prezydent, by zmusić Energę do wznowienia tej inwestycji.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.