Ostatni interes przed wyborami

kulik_2W poprzednim felietonie zapowiadałem, że dziś będę pisał o Młodzieżowej Radzie Miasta, więc najpierw przepraszam młodzież, gdyż temat będzie musiał zaczekać. Wszystko przez decyzję radnych podjętą na ostatniej sesji, a dotyczącą dzierżawy w formie bezprzetargowej blisko 8 hektarów ziemi znajdujących się w Specjalnej Strefie Ekonomicznej, na okres 30 lat, po niewiarygodnie niskiej cenie 9.420 złotych neto rocznie (nie za hektar, za CAŁOŚĆ). Można to jedynie określić słowem …

Skandal !!!

Na czym właściwie polega ten interes ? Koszt budowy farmy to kilkanaście milionów złotych, które można pozyskać z funduszy europejskich. Każdy kto ma kawałek terenu – a 8 hektarów na „hałdzie popiołów” to bardzo dobry teren – może próbować pozyskać je sam, albo idąc po linii najmniejszego oporu wydzierżawić ten teren za dobre pieniądze firmie zajmującej się produkcją energii elektrycznej. Taką inwestycję z powodzeniem mogłoby zrealizować miasto, a wyprodukowaną energię sprzedać na wolnym rynku lub wykorzystać do oświetlenia ulic w Ostrołęce. Zysk z takiej farmy przy najmniej korzystnych kalkulacjach to około 1.5 miliona rocznie (Energia Wierzchosławice przy 10MW planuje przychód na poziomie ok. 7.5mln), co daje w ciągu 30 lat minimum

45 milionów złotych

Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak posiadanie terenu na taką inwestycję. Kupno 8 hektarów ziemi, to ogromny wydatek, ale dzierżawa to już inna sprawa – gdyż wszystko zależy od ceny. W tym przypadku oferta wyniosła 9.420 złotych rocznie przez okres 30 lat, co przy prognozowanym zysku jest kwotą śmiesznie niską. I tu pojawia się Rada Miasta z Prezydentem na czele. Gdyby działaniami naszej władzy kierował interes mieszkańców, to ogłoszono by licytację tego terenu. Kto da więcej, ten otrzymuje szansę na zrobienie interesu życia. Chętnych na taką inwestycje byłoby co najmniej kilkunastu, ale to za duża konkurencja. W tym konkretnym przypadku zrobiono po prostu bezczelny numer, bo radni zdecydowali, że żadnej licytacji nie będzie, a Prezydent może podpisać umowę z dotychczasowym dzierżawcą terenu – firmą Voltica – która zgodnie z wpisem do KRS rozpoczęła działalność w 2013 roku – czyli niewiele ponad rok temu. Należy więc zapytać …

Czyj to interes ?

Na pewno firmy Voltica, która może na tym zarobić wiele milionów, ale nie Ostrołęki, która dostanie ochłapy. Miasto z tytułu dzierżawy otrzyma tylko 9.420 złotych rocznie, gdyż o udziałach własnych czy partycypacji w zysku władze nie informują, zasłaniając się tajemnicą handlową. Podczas samej sesji część radnych opozycji wskazywała wątpliwości dotyczące całej sprawy, ale nikt zdecydowanie nie zaprotestował przeciw budzącej olbrzymie kontrowersje uchwale. Jedynym argumentem dla takiego rozstrzygnięcia sprawy był fakt, że … nie ma innych inwestorów. Temat minął, pewnie zainteresują się nim media, może i jakiś radny napisze tekst do Rozmaitości, ale na tym koniec. Teksty, słowa, oburzenie, ale jak to mówią … karawana jedzie dalej. Uchwała przyjęta, Prezydent może podpisać umowę dzierżawy i ktoś zrobiłby interes życia śmiejąc się nam wszystkim w twarz. Zrobiłby, ale mój kurpiowski charakter powoduje że mam dość tego cwaniactwa władzy, więc w dniu 31 marca wpłynęła do Urzędu Miasta oferta:

Kulik daje 20.000 złotych

Tak, oferuję kwotę ponad dwukrotnie wyższą za dzierżawę tego samego terenu (8 hektarów), na takich samych warunkach jak firma Voltica (30 lat dzierżawy), i dodatkowo zobowiązuję się 10% uzyskanego przez farmę słoneczną zysku netto przeznaczyć na utworzenie i funkcjonowanie Ostrołęckiego Parku Technologicznego. Zrobiłem to ponieważ taka oferta jest jedynym sposobem na powstrzymanie tego cyrku. Na dziś dzień w Urzędzie Miasta są dwie oferty, moja i firmy Voltica. Wybranie tańszej oferty w trybie bez przetargu będzie działaniem wbrew interesowi mieszkańców, a mówiąc wprost …

Przestępstwem !!!

W tej sytuacji miasto może zrobić jedno, ogłosić przetarg w formie licytacji, i zaprosić firmy z całej Polski do składania ofert. Wygra ten, co zapłaci najwięcej. Ja władzy mówię jedno – koniec z robieniem interesów naszym kosztem, przekroczyliście czerwoną linię więc sprawa trafia do CBA.

Łukasz Kulik – 696 461 819

PS. Po 30 latach dzierżawy zgodnie z kodeksem cywilnym teren przechodzi na dzierżawcę przez zasiedzenie … można się dorobić, prawda ?

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.