Osobowości Wojciechowic

Osobowościom pochodzącym z Wojciechowic poświęcone było drugie spotkanie przy herbatce – 30 maja 2014 roku.

wojciechowice

Autor zdjęcia Michał Piersa

.

Marcin Wojciechowski – założyciel Wojciechowic

Urodził się w 1792 roku, rodzina jego posiadała herb Jelita. Przybył do Ostrołęki w 1822r. Pobudował zajazd pocztowy (obecnie Muzeum przy pl. Bema).

Marcin był oddanym patriotą. Oto jedna z historii przekazywanych ustnie: Car Wszech Rosji jadąc do Warszawy zatrzymał się w Ostrołęce, miejscowe władze urządziły wystawny bankiet. Uczestniczyć w nim musieli wszyscy notable miasta. Marcin chcąc nie chcąc znalazł się wśród nich. Gdy podczas prezentacji car zwrócił na niego uwagę i spytał, kim on jest, ten nie bacząc na obowiązującą etykietę, powiedział po polsku: – Poczmistrz Wasza Cesarska Mość! Odezwanie się wówczas do cara w języku polskim było dużą zuchwałością. Na jego odpowiedz władca odpowiedział głośno: – Durak! – To wystarczyło. Na głowę niesfornego „Polaczka” zaczęły się sypać różnorakie szykany.

W czasie powstania styczniowego Marcin został mianowany przez Rząd Narodowy komisarzem i skarbnikiem na okręg ostrołęcki.  Po upadku powstania, został uwięziony w wieży w Pułtusku. Zmarł w 1880 roku. Miał pięcioro dzieci.

Dziewiętnastowieczna rodzina Wojciechowskich, była bardzo liczna. Część mieszkała w Wojciechowicach, część na Omulwi, a inni opuścili rodzinne strony.

Adam Wojciechowski – Powstaniec, syn Marcina

Urodził się w 1835 roku w Wojciechowicach. Do powstania przystąpił w ostatnich dniach stycznia 1863 roku. Po kilku potyczkach został mianowany naczelnikiem wywiadu na powiat łomżyński i ostrołęcki. Po powstaniu był więziony w Ostrołęce i Pułtusku.

Wśród społeczeństwa Ostrołęki i Kurpiowszczyzny cieszył się ogromnym szacunkiem, dlatego został wybrany sędzią gminnym w Ostrołęce. Pełniąc przez wiele lat tę funkcję, zajmował się sprawami rolnymi. Był również pomysłodawcą     i założycielem Ostrołęckiego Parku Miejskiego. Zorganizował huczne przyjęcie   dla właścicieli terenów przeznaczonych pod park, prosił ich o przekazanie swoich fragmentów lasów na rzecz miasta i tak też się stało.

Adam przeżył 102 lata. Zmarł w Piotrkowie Trybunalskim. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w Warszawie i Wojciechowicach, skąd na armatniej lawecie ciągniętej przez sześć koni, przewieziony został na ostrołęcki cmentarz.

Adam Wojciechowski, junior – nauczyciel

Syn Adama powstańca. Urodził się w 1888 roku w Wojciechowicach. Studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1920 roku brał udział w wojnie polsko – bolszewickiej. Po tej wojnie był nauczycielem w ostrołęckim gimnazjum.Pisał wiersze, malował portrety i pejzaże z nad Narwi. W czasie okupacji hitlerowskiej w dniu 6 kwietnia 1940 roku był aresztowany razem              z 12 osobami z Ostrołęki. Po kilku miesiącach głodzenia i maltretowania został zwolniony. Po zwolnieniu wykładał w tajnym ostrołęckim gimnazjum „Golesin”.  Po wojnie też uczył młodzież. Jego prace malarskie zaginęły w czasie wojny, później malował mało. Był członkiem sekcji emerytów Związku Nauczycielstwa Polskiego. Bardzo kochał Wojciechowice i Ostrołękę. Zmarł w 1981 roku.

Grób rodziny Wojciechowskich na Ostrołęckim Cmentarzu znajdował się w pobliżu kaplicy. Pochowanych w nim było 22 członków rodziny. Gdy w 1981 roku, po śmierci Adama nauczyciela, grób Wojciechowskich, przeniesiono w nowe miejsce za kaplicę, na tablicy grobu opisano Marcina i dwóch Adamów, o innych członkach rodziny nie wspomniano.

 

Kapitan Żeglugi Wielkiej Stanisław Kosko

Urodził się w 1898 roku w Wojciechowicach. Jego ojciec Franciszek              z zawodu był felczerem, nie odmawiał chorym w potrzebie, często leczył ich za przysłowiowe „Bóg zapłać”. Sytuacja materialna rodziny była nie najlepsza.

W roku 1909 nastoletni Stanisław rozpoczął naukę w Gimnazjum Rządowym w Pułtusku     Po ewakuacji gimnazjum w głąb Rosji, uczęszczał do Gimnazjum Męskiego w Kijowie, w którym w 1919 roku zdał egzamin maturalny.

Po powrocie do Polski został przyjęty do Szkoły Handlowej Morskiej            w Tczewie. Fascynowała go nawigacja na statku „Lwów”, Od roku 1930 pracuje w Szkole Morskiej, gdzie jest IV oficerem „Daru Pomorza”, w rejsie fregaty dookoła świata, robi to, co kocha, uczy młodzież. Po powrocie z rejsu ożenił się z Jadwigą Titz. Jak przystało na kapitana żeglugi wielkiej, ślub odbył się na pełnym morzu.

Sierpniowe dni 1939 roku były pełne obaw o „Dar Pomorza”. Dr Jadwiga Titz-Kosko wspomina rozmowę z komendantem „Daru Pomorza” Konstantym Kowalskim, który opowiadał jej, że kapitan Kosko powierzył mu szczegółowo opracowany plan ocalenia fregaty. Jak wiadomo plan się powiódł. „Dar Pomorza” został ocalony. Obecnie przyciąga do Gdyni tysiące turystów.

W końcu sierpnia 1939 roku por. mar. rez. Stanisław Kosko został powołany do służby czynnej w Marynarce Wojennej. Kilka dni później, 29 sierpnia otrzymał rozkaz natychmiastowego objęcia dowództwa ORP „Gdynia”. Niewielki statek, bez najmniejszego karabinu był idealnym celem wroga. 2 września okręt został ostrzelany i zatopiony. Ranny kapitan Kosko został przewieziony do szpitala, gdzie na skutek odniesionych ran zmarł 8 września 1939 roku. Miał zaledwie 40 lat.

.

 

Lejbke Jabek z Urugwaju i Yehuda Yitzhaki z Izraela

Wspominają Wojciechowice, w których żyli i mieszkali.

Żydzi mieszkali w Wojciechowicach, które nazywano, też „Cegielnią”, od samego początku ich istnienia. Liczba mieszkańców znacznie wzrosła, gdy zostały zbudowane koszary carskie, a szczególnie wtedy, kiedy tam stacjonował 5 Pułk Kawalerii Polskiej i 12 jednostka artylerii. Żydzi z Wojciechowic byli aktywni we wszystkich obszarach życia publicznego. Żydowskie rodziny, zajmowały się handlem, krawiectwem, zegarmistrzostwem, fryzjerstwem, szewstwem, kowalstwem lub byli robotnikami.

Tutejszym Rabinem był Josef Maluszkiewicz. Pełnił on swoje stanowisko dobrowolnie. Utrzymywał się z małego sklepiku. Postępował zgodnie z wersetem „miłuj pracę i żyj w zgodzie z władzą”.

    Żyd Magryl, był gorliwy i odważny. Jego rodzina stała się największymi posiadaczami, a także najbogatszą rodziną w Wojciechowicach. Zapamiętani zostali, jako oddani i hojni społecznicy. Pewnego dnia Magryl zebrał żydowskich mieszkańców, doprowadził ich do pewnego miejsca            i wskazał na działkę, którą kupił  w prezencie dla społeczności, by wybudować tu święte miejsce „salę studyjną”. Jak powiedział, tak i zrobił. Sala została zniszczona podczas I Wojny Światowej.

Żydzi z Wojciechowic czerpali swą duchowość z tych samych źródeł, co Żydzi z Ostrołęki. Jeden los ich związał, a ich tragiczny koniec był też taki sam. II Wojna Światowa wszystko zniszczyła. Nazistowska bestia zmiażdżyła całą żydowską populację. Pamiętajmy o tym, proszą wspominający Żydzi.

.

Ksiądz Kanonik Józef Kaczyński

Urodził się 2 września 1917 roku we wsi Krasowo Częstki w parafii Piekuty.             W Łomży 21 września 1941 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk Biskupa Łomżyńskiego Stanisława Kostki Łukomskiego.

16 kwietnia 1958 roku został mianowany wikariuszem w parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Ostrołęce, oraz rektorem kościoła w Wojciechowicach. Był nim do 1971 roku. Jako administrator kościoła w Wojciechowicach odrestaurował go, wykonał polichromię wnętrza, witraże i wybudował salę katechetyczną, zagospodarował teren wokół świątyni.

Zmarł 15 października 2009 w Piekutach. Mszy pogrzebowej przewodniczył Biskup Tadeusz Zawistowski, kazanie wygłosił ks. infułat Zygmunt Żukowski dziekan dekanatu NMP w Ostrołęce. W pogrzebie wzięło udział ok. 60 kapłanów,

Ks. kanonik Józef Kaczyński przeżył w kapłaństwie 58 lat. Był kapłanem spokojnego usposobienia. Dbał o systematyczną pracę duszpasterską i administracyjną. Jako wikariusz uczył religii, oraz łaciny. Poprzez interesujące prowadzenie zajęć lekcyjnych zyskiwał sympatię wielu uczniów. W Kolnie, w Jeżach, w Wojciechowicach i w Piekutach, wspólnie z parafianami przeprowadził remonty kościołów.

 

Ojciec Pijar Stefan Denkiewicz

Urodził się 10 sierpnia 1932 roku w Wojciechowicach. Syn Wincentego i Franciszki    z domu Ciuchta. W czasie drugiej wojny światowej uczyła go matka.  Po zakończeniu wojny, kontynuował naukę w Wojciechowickiej Szkole Podstawowej, a następnie w Szkole Podstawowej Nr 1 w Ostrołęce. W latach 1948 – 1950 uczył się w Liceum Ogólnokształcącym im. S. Leszczyńskiego. W 1950 roku wyjechał do Krakowa, gdzie wstąpił do Zakonu Pijarów. Święcenia kapłańskie przyjął w 1958 roku.

W latach 1973 do 1985 przebywał w Rzymie, gdzie był Radnym Przełożonego Generalnego Zakonu Pijarów, opiekował się placówkami Zakonu w Europie Środkowej         i Wschodniej. W latach 1991 – 1995 pracował w parafii pijarskiej w Szczuczynie              na Białorusi. Ostatnie lata spędził w Rzeszowie, gdzie wykładał języki obce nowicjuszom pijarskim.

Ojciec Stefan Denkiewicz jest autorem powieści dla dzieci i młodzieży. Powieści te powiązane są z Wojciechowicami, poprzez miejsce akcji lub bohaterów. Ponadto wydał kilka powieści dla dorosłych, między innymi, „Czy niewolnictwo musi być zawsze”, „To nie są moi rodzice”, oraz zbiór wierszy z pobytu na Białorusi pt. „Idzie Chrystus przez Białoruś”.

Utrzymywał ścisłe kontakty z “krajem lat dziecinnych” jak mówił, czyli często odwiedzał Ostrołękę. Zawsze pełen sił witalnych, z poczuciem humoru, uśmiechnięty.

Będąc już poważnie chorym, do końca pracował nad kolejną powieścią dla młodzieży. Pamiętał też o czytelnikach z Ostrołęki przekazując kilka tygodni przed śmiercią swoje najnowsze książki do ostrołęckiej biblioteki. Zmarł w Rzeszowie 2 grudnia 2013 roku.

Oddając w Państwa ręce ten tekst chciałbym, aby grono znaczących dla Wojciechowic osobowości się powiększyło.

Czekam na informacje: e’mail: bohdan51@tlen.pl

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.