Odniosę się do trzech artykułów…

Dziękuję, że istniejecie i publikujecie ciekawe artykuły. Odniosę się do trzech artykułów, z ostatniego Waszego numeru z dnia 14.07.2014.

rozmaitosciOkladkaPierwszy to „Wojciechowice gorsza dzielnica” Pan Paweł Trzemkowski napisał o dzielnicy założonej przez mojego prapradziadka Marcina. Dziękuję Panu za to bardzo serdecznie. Ja działając na rzecz tej dzielnicy zorganizowałem spotkania „Przy herbatce o Wojciechowicach”  Na spotkaniach tych staram się unikać ciężkich dla dzielnicy tematów: jak po pierwsze zapach, o którym Pan też nie wspomina, po drugie patologie społeczne, po trzecie infrastruktura – zagospodarowanie dzielnicy. Moim zdaniem dzielnica Wojciechowice powinna być najbogatszą dzielnicą Ostrołęki, przecież tu znajdują się największe zakłady przemysłowe miasta, których podatki powinny zasilać dzielnicę w pierwszej kolejności, a co jest to każdy widzi i czuje.

Tematem trzech dotychczasowych rozmów „Przy herbatce..”, byli ludzie, tu urodzeni, mieszkający i pracujący.  W przyszłości dalej chcę wyszukiwać postaci powiązane z Wojciechowicami, ale również mam w planie zorganizowanie spotkania o koszarach i o żołnierzach tu stacjonujących.

Liczba osób uczestniczących w tych spotkań to średnio 30 osób, ale to co mówią jest nowe i bardzo ciekawe. Zapraszam Pana na „Herbatkę….”

*

Drugi to „Jak wypocząć nie wyjeżdżając z Ostrołęki”. Opis Omulwi i pływanie po niej kończy się na Brodowych Łąkach. A jest przecież Przystań, oraz u mnie w Ostrołęckiej Omulwi można wyjść na brzeg, są zrobione stoliki z palet, biwakowicze mile widziani.

 *

Trzeci to „Urzędnicze drogi rowerowe”. Pani Anna Siudak przedstawia problem bardzo dokładnie, nic dodać nic ująć. Chciałem tylko pokreślić jak niebezpiecznie jest dla rowerzystów, ale i pieszych na ulicy Warszawskiej, przy której mieszkam. Ostrołęcka Omulew ul. Warszawska 7. Odcinek od osiedla Leśnego do nowego ronda na Przasnysz, jest bardzo niebezpieczny. Pani napisała „Codziennie jeździ nią kilkanaście osób.”…. Moim zdanie jeździ i chodzi nią kilkanaście lub więcej osób w ciągu godziny. Ktoś kto spóźni się na autobus idzie do Ostrołęki pieszo, albo siada na rower. Pokonanie tego odcinka i dalej do Stacha Konwy, jest wyzwaniem. Jadąc Warszawską widzę co tam się dzieje. TIR-y, BUS-y, osobowe samochody, traktują tam ludzi idących, lub jadących rowerem jak ogromne zło przez duże Z. A co ma zrobić Ostrołęczanin jakim jest mieszkaniec Leśnego, żeby dostać się do centrum swojego miasta – np. nie ma pieniędzy na autobus musi iść do Urzędu Miasta bo jest wezwany? Idzie jedyną drogą jaką ma  – ulicą Warszawską i na co jest narażony niech każdy sobie dopowie.

Raz jeszcze dziękuję za tematy jakimi się zajmujecie. Moim zdaniem SUPER.

Z ostrołęckim pozdrowieniem.

Bohdan Wojciechowski
.
Artykuły: „Urzędnicze drogi rowerowe” i ten o kajakach, znajdują się w papierowym wydaniu „Rozmaitości Ostrołęckich”. Na Rozmaitosci.com opublikujemy je wkrótce.

 

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.