O ludziach Kurpiowszczyzny po raz drugi

W czasach internetu wielu ludziom wydaje się, że słownik jest książką zupełnie zbędną. A słownik biograficzny to już jest tylko dla koneserów. Nic bardziej mylnego. Takich informacji, jakie czytelnik znajdzie w „Słowniku biograficznym Kurpiowszczyzny XX-XXI wieku” w internecie próżno szukać. Zebranie ich wymagało czasu, wysiłku i znajomości terenu i ludzi go zamieszkujących.

Pierwszy „Słownik” doktora Stanisława Pajki ukazał się w druku osiem lat temu. Stanowił kompendium wiedzy o tych, którzy tworzyli ten region. Ponad dwa tysiące sylwetek osób żyjących i zmarłych, ich pełne biogramy i zdjęcia. Jego opracowanie trwało ponad cztery lata. Był pozycją tak dla niektórych niezbędną w domowej biblioteczce, że dziś jego zdobycie jest niemal niemożliwe. W 2008 roku ukazało się 1500 egzemplarzy Słownika.

Pierwszy leksykon doktora Pajki obrósł już anegdotami. Przy okazji towarzyskiego spotkania jeden ze znanych ostrołęckich księży miał powiedzieć, że „Słownik” jest dla niego niezastąpioną pomocą przy wygłaszaniu życiorysów znanych osób w czasie ich pogrzebów. Cóż, nikt nie jest wieczny, a od czasów wydania pierwszego tomu Słownika, zmarło już co najmniej kilkadziesiąt osób uwiecznionych na jego kartach.

Opowieści, które trudno zweryfikować ze względu na niejawny charakter działania służb mówią również, że “Słownik” doktora Pajki widziano w ambasadzie obcego państwa, rozdającego karty na arenie międzynarodowej. Podobno specjaliści na etatach dyplomatycznych trzymali go na wszelki wypadek jako kartotekę życiorysów kilkuset wpływowych lokalnie osób. A może upatrzyli sobie szczególnie jakieś pojedyncze postaci. Kto wie?

Pierwszy „Słownik biograficzny Kurpiowszczyzny”, mimo iż liczył sobie ponad 1200 stron okazał się pozycją niepełną. „Docierały do mnie sygnały, że dość liczne grono postaci w społecznym odczuciu godnych upamiętnienia w słowie pisanym nie zostało przedstawionych na kartkach tegoż „Słownika” – pisze w słowie od autora Stanisław Pajka, wyjaśniając motywy powstania drugiej części.

Szczególną zasługą, jaką należy podkreślić przy okazji omawiania drugiego tomu Słownika, jest fakt, że autor sięgał nie tylko po znane postaci, ale również miłośników regionu oddającyh się swym pasjom głównie w domowym albo klubowym zaciszu.  Grono osób godnych upamiętnienia rozszerzyło się o 390 sylwetek. Są wśród nich twórcy ludowi, działacze kultury, samorządowcy, lekarze, nauczyciele, księża, siostry zakonne, przedsiębiorcy, leśnicy, sportowcy, więźniowie obozów hitlerowskich i łagrów sowieckich oraz żołnierze podziemia antykomunistycznego z lat 1944-1954. Autor nie skupia się jedynie na osobach, które urodziły się i mieszkają na Kurpiach. Wykracza poza ich regionalny zakres doceniając pracę włożoną w promocję i upamiętnienie tego zakątka Polski. Druga część „Słownika” rozszerza również zakres działania postaci. To już nie tylko XX wiek, ale również XXI. Stanisław Pajka, mimo słusznego już wieku, nie zamyka się na to co nowe i często jeszcze niedocenione przez historię. Docenia starania a nie tylko efekty.

„Dzieło jest owocem żmudnej, tytanicznej pracy, śmiało można powiedzieć, jednego człowieka – pisze w słowie wstępu Mirosław Grzyb, prezes Związku Kurpiów. – Jak to w dzisiejszych czasach możliwe? Możliwe, kiedy dodamy, że to człowiek z niezwykłą pasją i duchem regionalisty, człowiek ogromnej wiedzy i doświadczenia, człowiek nadal pełen werwy i planów na przyszłość.”

Większość not biograficznych ma stały schemat, którego autor starał się trzymać. Prócz danych o pochodzeniu, dacie urodzenia, wykształceniu i przebiegu drogi zawodowej znajdziemy także dodatkowe informacje o ulubionej sentencji, rodzinie i zainteresowaniach. Oczywiście, w przypadku osób zmarłych lub kiedy takiej informacji nie udało się ustalić, autor jej nie podaje. Znaczna część biogramów nie była autoryzowana, ale autor jak to ma w zwyczaju pozostawał z jego bohaterami w kontakcie telefonicznym.

„Żywię nadzieję, że Słownik zainspiruje do pracy nad tego typu wydawnictwami innych autorów, którzy być może ze świeżym spojrzeniem i z nowymi metodami pracy ustrzegą się błędów. Moim pragnieniem jest, aby został wydany kolejny tom o ludziach Kurpiowszczyzny. Oby stało się to w najbliższych latach i było kontynuowane cyklicznie.” – marzy Stanisław Pajka.

(AS)

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.