Nie masz pracy? A może ekonomia społeczna?

Choć bezrobocie w regionie ostrołęckim sukcesywnie maleje, to nadal jest na dwa razy wyższym poziomie niż średnia w województwie mazowieckim. Istnieją tu grupy społeczne czy osoby, którym szczególnie trudno poruszać się na rynku pracy.

Do takich osób i podmiotów, które są zainteresowane wsparciem i rozwojem w tym obszarze, adresowana jest ekonomia społeczna.

Na stworzenie nowych miejsc pracy w nowych przedsiębiorstwach społecznych czekają pieniądze, doradcy i …nowi klienci. Rekrutacja nowych grup inicjatywnych trwa do 11 grudnia.

Na powstanie jednego miejsca pracy można otrzymać 11 tys. zł bezzwrotnej dotacji. To środki przeznaczone m.in. na zakup narzędzi pracy czy materiałów do produkcji, wyposażenie lokalu lub inne cele związane z działalnością gospodarczą. Aby powstało przedsiębiorstwo społeczne, muszą się spotkać minimum dwie instytucje lub pięć osób fizycznych, które chcą założyć np. spółdzielnię socjalną.

Pomoc na starcie obejmuje szkolenia, spotkania z psychologiem, doradcą zawodowym czy kluczowym, który pomoże napisać solidny biznesplan. Ekonomia społeczna to przecież biznes, choć specyficzny. To połączenie przedsiębiorstwa i organizacji pozarządowej, zyski muszą być obligatoryjnie przeznaczone na rozwój firmy lub działalność społeczną. Zarządzanie odbywa się na demokratycznych zasadach, dlatego ekonomia społeczna nazywana jest „ekonomią z ludzką twarzą”. Osoby, którym nie odpowiada sektor państwowy ani prywatny, mają więc trzecią możliwość. Tu można pomagać, realizować cele społecznie i jednocześnie zarabiać.

Unikalną siłą ekonomii społecznej są partnerstwa lokalne, w które włączają się samorządy, lokalny biznes czy instytucje pomocy społecznej – udostępniając lokale, zapewniając zlecenia (klauzule społeczne w zamówieniach publicznych) czy np. odpady poprodukcyjne. Zupełnie przy okazji rozwiązywane są palące lokalne problemy, przy wykorzystaniu lokalnych atutów. Przedsiębiorstwo społeczne na mocy ustawy ma obowiązek zatrudnienia osób, wśród których 30% lub 50% (w zależności od grupy) stanowią osoby defaworyzowane na rynku pracy lub zagrożone wykluczeniem społecznym czy ubóstwem tj. m.in. osoby niepełnosprawne, bezrobotne, osoby do 30 lub powyżej 50 roku życia o statusie poszukujących pracy, wychodzące z bezdomności, uzależnień, zwalniane z zakładów karnych, chore psychicznie, uchodźcy itp.

Na przykład Wyszkowska Wielobranżowa Spółdzielnia Socjalna „Szron” powstała dzięki determinacji grupy inicjatywnej, w której było kilka osób niepełnosprawnych oraz dzięki przychylności władz samorządowych. Dziś zatrudnia 9 osób, z których 5 obsługuje monitoring wizyjny miasta Wyszkowa, 2 – punkt xero, a 2 zajmują się obsługą (administracja, transport osób niepełnosprawnych).

W Spółdzielni Socjalnej „Pracuś” z Czerwina znajdziemy wielobranżową ofertę, która jak w innych miejscach wynika z doświadczenia zawodowego osób tworzących spółdzielnię: od usług budowlanych, przez sprzątające, po opiekuńcze i cateringowe.

Spółdzielnię Socjalną Amelia założyły kobiety, które same borykały się z niepełnosprawnością lub miały niepełnosprawne dzieci. Tak powstało Centrum Amelia w Ostrowi Mazowieckiej, które świadczy usługi rehabilitacyjno-opiekuńcze: w tym integrację sensoryczną, fizjoterapię, logopedię czy dogoterapię. – Cały czas trzeba coś zmieniać, ulepszać, poprawiać. Trzeba być konkurencyjnym na rynku, bo konkurencja nie śpi. Trzeba być także dopasowanym do potrzeb osób niepełnosprawnych, do potrzeb dzieci – radzi prezes Spółdzielni Agnieszka Golińska.

Rzeczywiście, znalezienie luki na rynku to priorytet.

– My możemy przygotować grunt, pomóc wystartować, ale siła przedsiębiorstwa społecznego opiera się na dobrym pomyśle biznesowym – mówi Daniel Prędkopowicz z Fundacji Fundusz Współpracy, kierownik Mazowieckiego Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej (mOWES), który zawiaduje Centrum Inkubacji i Rozwoju Podmiotów Ekonomii Społecznej (PES) w Przasnyszu. – Namawiamy na współpracę lokalne organizacje pozarządowe, biznes, jednostki samorządu terytorialnego wraz ze specjalistycznymi instytucjami świadczącymi pomoc społeczną. Tylko tyle i aż tyle – dodaje.

Przedsiębiorstwa społeczne to także podmioty tworzone przez osoby prawne. Drogą ku temu jest m.in. ekonomizacja organizacji pozarządowych (np. rozpoczęcie prowadzenia działalności gospodarczej i zatrudnienia osób przez fundacje czy stowarzyszenia), ale także tworzenie przez NGO nowych podmiotów takich jak spółdzielnie socjalne, spółdzielnie pracy, spółdzielnie inwalidów i niewidomych, Centra i Kluby Integracji Społecznej, Zakłady Aktywności Zawodowej, Warsztaty Terapii Zajęciowej, spółki non-profit. Nowe przedsiębiorstwa społeczne mogą tworzyć także samorządy – same lub we współpracy z NGO.

Obecny nabór do projektu „Inkubacja i wsparcie ekonomii społecznej w subregionie ostrołęckim”, w ramach którego wspierane jest zakładanie nowych przedsiębiorstw społecznych (w tym spółdzielni socjalnych) potrwa do 11 grudnia 2017. Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Realizatorzy zakładają, że w ciągu trzech lat zatrudnienie w przedsiębiorstwach społecznych z subregionu ostrołęckiego znajdzie w sumie 60 osób oddalonych od rynku pracy.

Po bliższe informacje zapraszamy na stronę www.mowes.pl oraz do Centrum Inkubacji i Rozwoju PES w Przasnyszu (dane kontaktowe poniżej).

Biuro mOWES znajduje się w Przasnyszu, ul. 3 Maja 16. Dyżury odbywają się w piątek, godz.10-18 (spotkanie po wcześniejszym umówieniu się telefonicznym pod nr. tel. 607 168 295; istnieje możliwość spotkania w terenie). Kontakt: Łukasz Wachowski, animator; lwachowski(at)cofund.org.pl (tel. powyżej).

Informacja Mazowieckiego Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej
Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.

podobne wiadomości

Podziel się