Nie było szerokości. Znaleźli się w głębokości

Nie odnieśli obrażeń, ale najedli się strachu, bo po wypadnięciu z drogi znaleźli się dwa metry pod powierzchnią ziemi przykryci zaroślami. 

Krętą drogą w kierunku Goworowa przez las pod Czarnowcem podróżowała mieszkanka Wołomina z synem. Gdy wypadli z łuku drogi, wpadli w głęboki rów i nie mogli się z niego wydostać. Oto jak przebieg wypadku relacjonuje aspirant Tomasz  Żerański z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce. 

Źródło zdjęcia: Komenda Miejska Policji w Ostrołęce

„Natychmiast na miejsce pojechali policjanci z ostrołęckiej drogówki oraz służby ratunkowe, gdzie zastali 35-letnią mieszkankę gminy Wołomin oraz 13-latka. Auto, którym się poruszali znajdowało się w rowie i było praktycznie niewidoczne dla osób przejeżdżających obok. Kierująca, jak i pasażer mogą mówić o dużym szczęściu, gdyby do zdarzenia doszło w nocy to mogłyby wystąpić trudności z jego odnalezieniem.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń kierująca renault jadąc od Ostrołęki w stronę Goworowa po wyjściu z łuku drogi straciła panowanie nad pojazdem, po czym auto wypadło z drogi, spadło ze skarpy do przydrożnego rowu ostatecznie zatrzymując się w krzakach.

Zarówno kierująca, jak i 13-latek trafili do szpitala, na szczęście nie odnieśli oni poważnych obrażeń.”

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.