Medalowy weekend Gladiatorów

W miniony weekend ostrołęccy Gladiatorzy walczyli na dwóch imprezach sportowych (amatorskich i zawodowych) i zaprezentowali się świetnie zdobywając sześć medali, w tym pięć złotych.

gladiator (5)Trzyosobowa reprezentacja ostrołęckich zawodników wystartowała w XVIII Grand Prix Polski w Walce wręcz (Brazylijskie Ju Jitsu (gi i no gi), MMA i Viet Boxing). Podopieczni Wojciecha Dudkowskiego czyli Vahe Movsisyan, Antoni Pochmara i Gor Harutyunyan zmagali się w konkurencji MMA i BJJ.

Startujący w kategorii MMA seniorów do 77 kilogramów Vahe Movsisyan przebrnął przez ćwierćfinał i półfinał w trakcie VXIII GP Polski by następnie w czasie wieczornej Gali Sportów Walki zmierzyć się w finale z reprezentantem gospodarzy. Vahe przegrał nieznacznie pierwszą rundę pojedynku, by w drugiej nie dać już szans rywalowi i w ostatecznym rozrachunku zdobyć złoty medal Grand Prix Polski w MMA.

Dwaj juniorzy Gor Harutyunyan i Antoni Pochmara rywalizowali zarówno w grapplingu, BJJ jak i MMA. Młody Gladiator ormiańskiego pochodzenia – Gor – wrócił z dwoma złotymi medalami. W kategorii MMA do 63 kg oraz w tej samej kategorii wagowej w grapplingu nie miał sobie równych. Choć jak się okazało w wieczornej gali w Wołominie musiał mocno popracować, aby zwyciężyć w finale swojego klubowego kolegę Antoniego Pochmarę. Obaj zawodnicy z Ostrołęki zdominowali juniorską kategorię lekką rozdzielają między sobą dwa medale z najcenniejszych kruszców.

Antoni Pochmara wystartował w trzech konkurencjach: we wspomnianych wyżej zmaganiach, w grapplingu oraz w BJJ w kategorii junior, a także pokusił się o walkę ze starszymi kolegami – BJJ w kategorii seniorów. I jak się okazało wygrał zarówno juniorskie zmagania jak i pokonał starszych zawodników zdobywając tym samym trzy medale; dwa złote w BJJ i jeden srebrny w grapplingu.

W weekend Gladiatorzy zmagali się również na polu zawodowego MMA. Swój kolejny pojedynek stoczył Daniel Chrzanowski.

– Pierwotnie Daniel miał w sobotę walczyć w Irlandii – relacjonuje Wojciech Dudkowski – jednak w ostatniej chwili gala w Dublinie została odwołana i Daniel musiał zawrócić z drogi na lotnisko. Dostał jednocześnie telefon z propozycją walki na Gali MMA w Warszawskim Centrum Atletyki (jednym z najlepszych klubów MMA w kraju, w którym trenują między innymi  Piotr Strus, Bartosz Fabiński, Anzor Azhiev czy Arbi Shamaev) z Kubą Kowalewiczem – reprezentantem gospodarzy i byłym zawodnikiem federacji KSW.

Mimo tego, że Daniel nie był przygotowany do tej walki, to podjął się zadania i w sobotni wieczór wszedł do klatki WCA. Przy ogłuszającym dopingu dla przeciwnika zawodnik z Ostrołęki niestety przegrał starcie przez TKO z silniejszym i lepiej przygotowanym rywalem.

– Z każdej walki można wynieść naukę. A najwięcej uczymy się z porażek. Daniel jest fighterem, na pewno nie będzie rozpaczał po przegranej, tylko wróci do normalnych treningów i będzie czekał na swoje kolejne szanse – mówi jego instruktor.

Informację i zdjęcia nadesłał Wojciech Dudkowski.Dziękujemy!

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.