Letnie biwakowe szaleństwo

W ostatnich latach odżywa moda na biwakowanie w plenerze, szczególnie wśród wędkarzy. Wystarczy zajechać nad Narew w okolicach Kamianki lub Sielunia, by zobaczyć tam licznych biwakujących wędkarzy, którzy spędzają wolny czas w gronie przyjaciół i rodziny. Każda taka biwakowa wyprawa, rozumiana jako jednodniowa lub kilkudniowa wyprawa w plener, rodzi się z wielkiego oczekiwania i potrzeby relaksu. Jednak aby wypoczynek na łonie przyrody spełnił oczekiwania, pozwolił dotlenić organizm, rozruszać mięśni, odprężyć się i nasycić nowymi wrażeniami, to musi być dobrze przygotowany i zorganizowany. Wszystko zależy od tego czy będzie to wędkarska, weekendowa wyprawa w pobliże upatrzonego łowiska, czy rodzinny wyjazd na krótki urlop pod namiotem. Każdy bowiem biwak, nawet w najbardziej dzikie ostępy, musi zapewnić choćby minimum wygody, możliwości mycia i kąpieli, przygotowania posiłków oraz warunków do wypoczynku. Dobrze o tym wiedzą biwakowicze  z harcerskim i PTTK-owskim rodowodem. Coraz częściej doceniają to także koła Polskiego Związku Wędkarskiego, dla którego promowanie wędkarskiej rekreacji, prowadzenie schronisk i przystani oraz organizowanie turystyki stało się ważnym celem statutowym.

biwak

Tak więc stając przed szansą zaplanowania spędzenia urlopu lub wolnego weekendu  mamy zarówno możliwość skorzystania z bogatej oferty biwaków i wypraw nad wodę, jak i możemy zdecydować się na kilkudniową, urlopową wyprawę do zaprzyjaźnionego gospodarstwa agroturystycznego, a możemy także zarezerwować miejsce w wędkarskiej stanicy. Wszystko zależy od osobistej inwencji i zgrania naszej biwakowej rodziny lub wędkarskiej  kampanii.

Planowanie

Najlepiej biwakować pod namiotem. Te zaś mogą być najróżniejsze. Mogą być niewielkie, jedno, dwuosobowe,  do zapakowania w plecaku, albo większe, z dwiema sypialniami i aneksem kuchennym. Może być brezentowa altana dostawiona do samochodu. Namiot rośnie wraz z rosnącą potrzebą wygody i liczebnością rodziny lub grona przyjaciół.

Biwak umożliwia zabranie na wyprawę  ukochanych piesków. Oczywiście pod warunkiem, że są zdyscyplinowane, nie wykazują zbytniej agresji w pilnowaniu obozowiska, no i nie mają skłonności do włóczęgostwa oraz duszenia okolicznych kur. Ale pieski także mają swoje miejsce na biwaku, swoją miskę, posłanie i dostęp do wody, a do tego uwielbiają taką formę turystyki.

Planowanie biwakowej  wyprawy to jedno z najmilszych zajęć. W gronie wędkarzy zbieramy informacje o wybranym łowisku i jego otoczeniu, o rybostanie i ograniczeniach w łowieniu. Sięgamy do internetu, czytamy opisy łowisk, gromadzimy mapy i opisy łowisk, badamy możliwość wynajmu łódki i warunki jej użytkowania.  Miłośnicy turystyki przygotowują plan zwiedzania  ewentualnych miejscowych atrakcji i drogi dojazdu. W trakcie takich przygotowań dobieramy partnerów, dzielimy funkcje i zadania, kupujemy produkty, przynęty i zanęty, kompletujemy sprzęt i sprawdzamy sprawność pojazdów, opłacamy składki za wędkowanie i kompletujemy niezbędne dokumenty. A wszystko to czynimy, pomimo wielkiego entuzjazmu i gorączki, z wielką starannością, planowo i spokojnie, ponieważ przemyślany plan, dobrze dobrani uczestnicy i staranne przygotowanie to podstawowe warunki powodzenia naszej wyprawy, nawet jeśli zawiedzie pogoda, a ryby odmówią współpracy. Letni biwak zorganizowany na zasadzie byle do przodu, ,,dwie puszki i flaszka’’, zawsze przyniesie rozczarowanie. Do domu wrócimy zmęczeni i zniechęceni, zaś połów ryb i wrażenia turystyczne oraz  przyrodnicze zejdą na dalszy plan.

Co trzeba zrobić by letni biwak pod namiotem, zwłaszcza taki kilkudniowy należał do udanych?

Przede wszystkim trzeba zebrać chętne i gotowe do współpracy grono partnerów i uczestników, uwzględniając przy tym, czy wśród nich będą kobiety i dzieci. Skład grupy, jej preferencje wypoczynkowe i wędkarskie, przyzwyczajenia praz przyjęte formy relaksu zdecydują bowiem o wyborze miejsca, czasu wyprawy, a także o wyborze osoby, która będzie kierowała biwakiem.

Na wspólnej naradzie zdecydujmy więc  po co organizujemy biwak, co chcemy osiągnąć, jakie wędkarskie metody i cele uznajemy za wiodące, jakie formy relaksu zapewnią nam dobry wypoczynek.  Z tego powstaje plan biwaku i podział obowiązków, a więc decyzja kto co załatwia, co kto przygotowuje, kiedy i co trzeba kupić, co naprawić itd.. Nie obędzie się bez wcześniejszej rezerwacji miejsca biwaku, a nawet wyjazdu rozpoznawczego, a także uzyskania stosownych zezwoleń w Urzędzie Gminy, w nadleśnictwie lub u zaprzyjaźnionego gospodarza.

Transport

O pomyślności wyprawy zdecyduje także stan i forma transportu. Jeśli pojedziemy autobusem lub pociągiem to trzeba zarezerwować miejsce, opłacić bilet, uwzględnić ilość sprzętu odpowiednią do możliwości i formy dotarcia na miejsce biwakowania.

Jeśli wybieramy się samochodem, to trzeba go odpowiednio przygotować do jazdy, zgromadzić mapy, uzupełnić podręczną apteczkę, zatankować, zapakować. Jeszcze lepiej gdy dołączymy przyczepkę, ale i to wymaga stosownych dokumentów, odpowiedniego rozmieszczenia bagażu itd. Przy takiej okazji, jeśli zabieramy dzieci, trzeba pamiętać o ich ubezpieczeniu, a już wyjazd z gromadką małoletnich podopiecznych wymaga odpowiedniej zgody rodziców i szczególnych uprawnień do opieki nad dziećmi i młodzieżą. Nie zapomnijmy także o niezbędnym zapasie gotówki lub karcie bankomatowej.

Wyżywienie

Doskonale, jeśli mamy przed sobą rodzinny wypad, bo wówczas kobiety stają się doskonałymi doradcami w sprawach wyżywienia i opieki nad dziećmi. Jednak nawet, jeśli decydujemy się na posiłki w restauracji lub pobliskim barze, a do tego nie planujemy rozpalania ogniska, to wszelkie takie decyzje poprzedźmy dobrym rozpoznaniem, by później na miejscu biwakowania nie doznać przykrej niespodzianki. Jeśli jednak będziemy gotować w plenerze, to pakujemy nabite butle z gazem, ruszty i grill, a także komplet garnków, sztućce, miski i talerze, a więc  cały ten kuchenny, piknikowy majdan. Doświadczeni biwakowicze  mają do dyspozycji specjalną biwakową skrzynię, w której gromadzą podstawowy sprzęt kuchenny, nierdzewny i nietłukący się, tak by w każdej chwili być gotowym do wyprawy w grupie sprawdzonych przyjaciół. Najważniejsze by sporządzanie posiłków, wspólne spotkania przy grillu czy przy stole, sprawiało wszystkim prawdziwą przyjemność. Rekreacja polega bowiem na tym, aby nie czynić nic takiego, co jest codziennym obowiązkiem i co jest niemiłe.

W trakcie biwaków doskonale sprawdzą się składane ruszty grilla,  coraz modniejsze kociołki zawieszane na trójnogu albo żeliwne kociołki  z dokręcaną przykrywą, które możemy ustawić w małym ognisku. Jeśli planujemy wspólne wędzenie złowionych ryb, to bardzo przyda się turystyczna wędzarka z odpowiednim zapasem olchowych trocin.

Można również zbudować bezpieczne i skuteczne palenisko zagłębione. Należy wykopać w ziemi dołek o głębokości ok. 50 cm, a na jego dnie ułożyć warstwę kamieni i na nich rozpalić ognisko. Wielkość dołka powinna odpowiadać wielkości naczynia lub produktów, jakie mają się piec lub gotować. Drewno należy spalać stopniowo i powoli, co najmniej przez godzinę, aby wytworzyła się odpowiednia ilość żaru, a kamienie dostatecznie się rozgrzały. Wówczas w palenisko wstawia się garnek czy kociołek z potrawą. W takim palenisku doskonale sprawdzają się stare garnki, takie pękate, żeliwne i emaliowane w środku, które możemy jeszcze znaleźć na targach staroci.

Gotujący pod chmurką powinni przy gromadzeniu zapasów kierować się następującymi zasadami: produkty muszą być trwałe, łatwe w przyrządzaniu, odpowiednio zróżnicowane, tak by zapewnić trzy posiłki, śniadanie, obiad i kolację. Można także przewidywać wykorzystanie miejscowych składników, a więc mleka, jaj, serów, owoców, warzyw, ziół, grzybów, a także złowionych, a więc Świerzych ryb. Trzeba jednak zabrać cukier, mąkę, sól i przyprawy, olej, dżem, miód, herbatę lub kawę, pieczywo, masło, smalec. Najlepiej zapakować je do odpowiednich pojemników lub folii.

***

biwak  (1)

Wszyscy uczestnicy wyprawy powinni zadbać o odpowiedni ubiór dzienny oraz noclegowy. Nawet latem  noce mogą być bardzo chłodne i lepiej o tym pomyśleć zawczasu. Przydadzą się grube koce, śpiwory, peleryny i skafandry.

Miejsce na biwakowy nocleg musi być położone wyżej od otaczającego terenu. Unikajmy miejsc położonych na niskim brzegu rzeki lub jeziora i nad potokami górskimi. Biwak ustawiamy tyłem do wiatru i drogi, a przodem do porannego słońca, w takiej odległości od ściany lasu (najlepiej ok. 100 m) by można było rozpalić ognisko.  Sprawdzamy czy w pobliżu nie ma kopców mrówek.

Po określeniu granic biwaku wybieramy miejsce do sporządzania i spożywania posiłków, do wędkowania, do mycia się lub ewentualnej kąpieli  i do wspólnej zabawy. Miejsce nadające się do wędkowania badamy z punktu widzenia jego dostępności w dzień i w nocy, liczby miejscówek, ukształtowania dna i ewentualnych przeszkód. Miejsce do kąpieli musi być bezpieczne, a więc płytkie, bez uskoków i zdradliwych prądów, z czystą wodą, bez niebezpiecznych osadów na dnie. A przede wszystkim zbieramy do zabranych ze sobą worków wszelkie śmieci pozostawione przez naszych poprzedników,  przysięgając sobie solennie, że po sobie nie zostawimy podobnego pobojowiska.

Przy tej okazji warto jeszcze na etapie planowania biwakowej wyprawy stworzyć własny kodeks postępowania, a więc kilku reguł postępowania w terenie i na łowisku. Zapiszmy je sobie w pamięci, a nawet na uroczystym certyfikacie w kronice wyprawy (warto taką prowadzić, bo stanie się dobrym powodem do zimowych wspomnień oraz źródłem gromadzonych doświadczeń), że jej uczestnicy będą szanować roślinność, zwłaszcza tę rzadką i chronioną, że będą przyjaciółmi zwierząt, nie będą ich straszyć, niszczyć gniazd, płoszyć, że będą szanować i chronić piękno krajobrazu, że nie będą zakłócać spokoju wsi i otoczenia biwaku niepotrzebnymi hałasami, że nie będą stwarzać niebezpieczeństwa dla innych biwakowiczów swoim zachowaniem, palić ognisko tylko w miejscu dozwolonym, że będą szanować cudzą własność i urządzenia publiczne, nie będą niszczyć płotów i ogrodzeń, tablic i znaków drogowych, że zachowają porządek na parkingu i wokół miejsca biwakowania. Czy to takie trudne? Wydaje się, że nie, ale jednak ileż to  razy, w trakcie kolejnych wypraw nad wodę, znajdujemy tam ślady pobytu przybyszów, jakby z innej planety.

Przekazując tych kilka rad, życzymy wszystkim dobrego wypoczynku, zdrowia i radości w trakcie letnich, biwakowych , szalonych wypraw.

Lista czystych jezior

Serwis informacyjny na temat przydatności wody do kąpieli w kąpieliskach w Polsce (http://www.pis.gov.pl)  jest prowadzony przez Główny Inspektorat Sanitarny w oparciu o dane z szesnastu Wojewódzkich Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych. Aktualizacja serwisu odbywa się raz w tygodniu. Zawiera on informacje na temat bieżących ocen dokonywanych przez Państwowych Powiatowych Inspektorów Sanitarnych w zakresie jakości wody do kąpieli w kąpieliskach. Oceny te  wydawane są na podstawie Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 8 kwietnia 2011 r. w sprawie prowadzenia nadzoru nad jakością wody w kąpielisku i miejscu wykorzystywanym do kąpieli (Dz. U. Nr 86, poz.478). Główny Inspektor Sanitarny przypomina, iż ze względu na możliwość występowania ujemnych skutków zdrowotnych, nie należy korzystać z kąpieli w wodach, które są mętne i mają zmienioną barwę oraz ewentualnie nieprzyjemny zapach, co świadczy o silnym zakwicie glonów, a zwłaszcza sinic w zbiornikach wodnych.

Dodajmy także , iż zgodnie z przepisami Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb  PZW w przypadku zauważenia zanieczyszczenia wody lub jego skutków, jak np. śnięte ryby, zmiana koloru wody, plamy olejowe, nienaturalny zapach, każdy wędkarz ma obowiązek natychmiast zawiadomić o tym zarząd najbliższego koła lub okręgu PZW, Policję albo najbliższy organ administracji publicznej.

W przypadku kontaktu z dzikimi zwierzętami

Okoliczne lasy, łąki i strumienie w sąsiedztwie letniego biwaku są naturalnym miejscem występowania wielu gatunków zwierząt i roślin, które mamy nadzieję zobaczyć, szukając w trakcie biwakowania kontaktu z naturą. Jednakże, w trosce o własne zdrowie oraz mając na uwadze ochronę zwierząt należy pamiętać, że kontakt z wieloma gatunkami zwierząt może przysporzyć mnóstwo kłopotów obu stronom, a czasem stanowić poważne zagrożenie dla człowieka.

Wielu zwierzętom (ssakom, ptakom, gadom i płazom) instynkt i doświadczenie przekazywane z pokolenia na pokolenie w przypadku kontaktu z człowiekiem nakazuje natychmiastową ucieczkę. Zwierzęta te odczuwają silny strach przed człowiekiem i  dlatego unikają z nim jakiejkolwiek styczności. Wprawdzie część z nich uważa się za typowo górskie (np. niedźwiedzie, wilki, rysie), ale przecież  jeszcze przed kilkoma wiekami można je było spotkać również poza łańcuchem karpackim. Inne, większe ssaki (sarny, jelenie, dziki) nauczyły się obcować w sąsiedztwie człowieka i przy odrobinie szczęścia można je spotkać w wielu lasach. Czasem „zakradają się” do osiedli ludzkich,   dając o sobie znać co pewien czas, np. wywracając kosze w poszukiwaniu łatwego pożywienia.

Wskutek zwiększającego się ruchu turystycznego dochodzi do coraz większej liczby konfliktów ze zwierzętami, które często postrzegane są jako zagrożenie dla odwiedzających. Jednocześnie zwierzęta uczą się korzystania z dobrodziejstw,  jakie oferuje im człowiek,  np. w postaci niedojedzonych resztek żywności oraz wypełnionych pojemników na śmieci. Zwierzęta korzystają z darmowych „paśników” , które znajdują przy szlakach turystycznych i w miejscach biwakowania. Niestety po zostawione tam jedzenie może być źródłem zarażenia się zwierząt różnymi chorobami i pasożytami. Ponadto pozostawianie odpadów w miejscach cennych przyrodniczo, np. w parkach krajobrazowych, w obszarach sieci NATURA 2000, rezerwatach przyrody oraz innych obszarach nie objętych ścisłą ochroną, przyczynia się do ich szybkiej synantropizacji i w konsekwencji do utraty walorów.

Należy zatem w trakcie biwakowania tak postępować z odpadkami, aby zwierzęta nie miały możliwości pożywienia się, a więc:

– artykuły spożywcze należy chować na noc do pomieszczeń,

– odpadki i śmieci należy przechowywać w zamkniętych, dobrze zabezpieczonych kontenerach,

– przy likwidacji odpadków organicznych należy je posypać wapnem aby pozbawić zapachu.

Pamiętajmy, że z reguły to człowiek jest większym zagrożeniem dla zwierząt, a więc wybierając się na wycieczkę lub biwak poza miasto: do lasu, w góry, czy nad rzekę, należy uwzględnić, że będziemy tam obcować z przyrodą w miejscu naturalnego występowania wielu gatunków roślin i zwierząt, nie rzadko objętych ochroną prawną.

W związku z powyższym nie należy niszczyć gniazd i nor, wybierać jaj oraz młodocianych osobników, zabijać napotkanych zwierząt, zbierać okazów do kolekcji oraz straszyć zwierząt, ani też znęcać się nad zwierzętami. Nie należy również niszczyć siedlisk występowania zwierząt, co może w konsekwencji doprowadzić do zaniku ich występowania. W przypadku napotkania rannego lub chorego zwierzęcia najlepiej powiadomić Straż Rybacką lub Leśną. W odniesieniu do gatunków zwierząt podlegających ochronie prawnej należy ten fakt zgłosić do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

 

 Tekst i zdjęcia Antoni Kustusz

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.