Kurpianeczka Halineczka

 

orle_pióro_normalKurpie to grupa ludności polskiej zamieszkująca tereny dwóch puszcz mazowieckich: Puszczy Zielonej i Puszczy Białej. Moja babcia Halinka urodziła się i wychowała na Kurpiowszczyźnie. Wiele razy opowiadała mi o swoim dzieciństwie i młodzieńczych latach spędzonych na pięknej ziemi kurpiowskiej.  

Rodzice mojej babci zmarli, gdy była jeszcze dzieckiem, później wychowywała ją jej babcia. Wiodły skromne życie i mieszkały w drewnianym domku kurpiowskim, w którym znajdowały się trzy izby – kuchnia oraz większy i mniejszy pokój. Do wnętrza wchodziło się przez tak zwaną sień.

W pomieszczeniach tego domu były bielone ściany i podłoga z desek. Babcia wspominała, że na stoliku w większym pokoju stał ołtarzyk z figurką Matki Bożej, drewnianym krzyżem i palmami zrobionymi z papierowych kwiatów. Ponadto w pokojach znajdowały się również meble, wykonane z drewna przez miejscowych stolarzy. Były to drewniane ławy, stół, skrzynia, kredens i drewniane łóżka. Łóżka były zawsze starannie posłane, zaś kołdry i poduszki wypchane gęsimi piórami i powleczone białą pościelą.

W łóżkach spało się na siennikach, czyli płóciennych materacach wypchanych słomą lub sianem. Babcia Halinka opowiadała mi, że jak była mała, to jej tata przywiózł dla niej drewnianego konika na biegunach. Babcia wspomina to jako bardzo radosne przeżycie, pamięta tę chwilę bardzo dokładnie do dzisiaj i jest to jedno z nielicznych wspomnień związanych z jej tatą.

domena publiczna CC.0

domena publiczna CC.0

W domu, który zamieszkiwała, było również pomieszczenie kuchenne, gdzie w kącie znajdowała się kuchnia i piec chlebowy. Piec ten służył do pieczenia pysznego chleba. Babcia przynosiła z dworu drewno do palenia w kuchni, na której w dużych garnkach gotowane były posiłki. Moja babcia Halinka uwielbiała spać w pomieszczeniu kuchennym, ponieważ zimą było tam najcieplej. W kuchni pod podłogą znajdowała się również piwnica służąca do przechowywania kartofli, przetworów i innych przedmiotów potrzebnych w domu. Do piwnicy wchodziło się przez otwór w podłodze, który zamykano opuszczanymi drzwiami.

W domu tym znajdowało się dużo elementów dekoracyjnych, między innymi wycinanki z kolorowego papieru, które babcia Halinka wykonywała razem ze swoją babcią. Były to różne wycinanki – w kształcie kogucików, kwiatków, kurpiowskich postaci oraz tarcze wycięte w piękne wzory. Dom babci ozdobiony był przeróżnymi ludowymi malowidłami, bibułami, talerzami, garnkami i garnuszkami z gliny, które były przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Babcia Halinka wspominała również, że miała wyjściowy ludowy strój kurpiowski, który zakładała tylko w niedzielę do kościoła oraz w dni świąteczne. Strój ten składał się z szerokiej, fałdowanej spódnicy wykonanej z płótna w kolorze bordowym z naszytymi wąskimi, zielonymi paskami, białego fartuszka, białej koszuli wyszywanej czerwonym szlaczkiem przy kołnierzyku i rękawach. Babcia na koszulę zakładała aksamitny gorset wyszywany cekinami, a na nogi czarne wkładała skórzane obuwie zwane obuciem.

Charakterystycznym elementem tego kurpiowskiego stroju było ozdobne czółko na głowę w kształcie prostokąta z zaokrąglonymi rogami, upiększone różnymi koralikami, świecidełkami, wstążkami i kwiatami. Babcia bardzo dbała o ten strój i lubiła go nosić.

Babcia Halinka bardzo mile wspomina lata swojego życia spędzone na Kurpiach, choć czasami było jej smutno i przykro wychowywać się bez swoich rodziców i rodzeństwa.

Myślę, że teraz jest szczęśliwą, pogodną osobą, bo ma swoją własną kochaną rodzinę. Bardzo kocha swoje dzieci i wnuki, którym lubi opowiadać o dawnych latach spędzonych na ziemi kurpiowskiej.

Magdalena Zalewska kl. IV
Szkoła Podstawowa nr 10
im. Jana Pawła II w Ostrołęce

Praca nagrodzona w IV Ostrołęckim Konkursie Literackim „O Orle Pióro”. Ilustracje pochodzą od redakcji.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.