Koronka zmienną jest.

Od wielu sezonów regularnie pojawia się na wybiegach i w sklepach odzieżowych. Z zamiłowaniem sięgają po nią wielcy krawcy i jeszcze więksi projektanci. Nic dziwnego. To właśnie ona, jak żadna inna tkanina jest delikatna, kokieteryjna i intrygująca. Ma rockandrollową duszę, wieczorami flirtuje z elegancją, w dzień zaś spotyka się ze sportem…

15 porada laskowska 1

Koronka, bo o niej właśnie mowa, to tkanina szalenie efektowna. Jest rodzajem ażurowej plecionki wykonanej z nici bawełnianych, jedwabnych, a czasami nawet metalowych. W zależności od zapotrzebowania zmienia bowiem swoją artystyczną naturę i przybiera nowe, zaskakujące oblicza.

Kiedyś kojarzona wyłącznie z odzieżą wieczorową, wielkimi balami i naturalnie piękną a zarazem bardzo drogą suknią ślubną. Dziś, po latach licznych metamorfoz, nie dała odrzeć się z naturalnej urody, lecz pozbyła jedynie niepotrzebnego blichtru, dzięki czemu  zdobi wszystko. Od kreacji na wielkie gale, aż po sportowe bluzy.

Nosząc koronkowe ubrania dziś nie musisz się już bać babcinych stylizacji. Wystarczy, że obserwując modę uliczną i wielkich projektantów, wprowadzisz w życie nowe zasady łączenia tej jakże zaskakującej i zmiennej tkaniny.

Koronkę przełamuj ciężkimi materiałami. Grubymi swetrami, skórą, wełną, grubym, mięsistym pluszem. Nie łącz w komplety, lecz miksuj pozornie niepasujące do siebie rzeczy i materiały.

Żyj zgodnie z zasadą „odsłaniając nogi, zakryj dekolt”. Cienką koronkową spódnicę połącz więc z grubym swetrem czy wielką kurtką. Nigdy z elegancką marynarką!

Odwrotnie; ciężką, skórzaną spódnicę midi połącz z delikatną i subtelną koronkową, nawet mocno przeźroczystą bluzką. Podobny efekt uzyskasz łącząc tę samą bluzkę z dżinsami i wełnianym płaszczem! Efekt spektakularny gwarantowany pod warunkiem jednak, że na tę chwilę pozbędziesz się szpilek, a do całości założysz płaskie buty!

A co z koronkowymi sukienkami? Te przeważnie podszyte są dość grubą podszewkową tkaniną, co już na starcie przystosowuje je do codzienności. Nie bój się zatem założyć jej na codzienny spacer.  Połącz ze skórzaną kurtką, lub jak wolisz wielkim, ciepłym swetrem i ciężkimi, wygodnymi butami.

Moja rada? Dziś możesz nosić niemalże wszystko, chyba nawet słowo „niemalże” jest tu zupełnie zbędne. Nie ma już tkanin i ubrań wytyczających nam okoliczności. I nie ma okoliczności wytyczających ubranie. Na rzecz zdrowego rozsądku, dobrego gustu i poczucia własnej modowej estetyki, zatarło się i zgubiło gdzieś stylistyczne ograniczenie. Łącz grube z cienkim, lśniące z matowym, stare z nowym… bo w modzie chodzi o balans i o to, żeby nie było nudno i przewidywalnie!

Reasumując. Noszenie koronkowych ubrań jest jak domówka, na której przy jednym stole posadzić musisz swoje cztery, jakże różne przyjaciółki; klasyczną kobietę biznesu, zagorzałą sportsmenkę, szaloną dziewczynę rock and roll’a i siebie, modową buntowniczkę! Powodzenia.

Stylista, Personal Shopper

Małgorzata Laskowska

www.blacksand.pl  

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.

podobne wiadomości

Podziel się