Ile pensji ostrołęczan poszło na WOŚP

Już za tydzień – w niedzielę 12 stycznia – kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jest to największa w Polsce świecka akcja dobroczynna.  

wospDochód z tego finału ma być przeznaczony na nowoczesny sprzęt chirurgiczny do leczenia dzieci. Trzymamy kciuki, żeby w Ostrołęce udało się zebrać na ten cel ja k najwięcej pieniędzy. Tymczasem przypomnijmy wyniki pierwszej zbiórki w Ostrołęce, bo odbyła się ona 21 lat temu – zanim większość dzisiejszych wolontariuszy przyszła na świat.

Finał pierwszej Orkiestry odbył się 3 stycznia 1993 roku. Dochód przeznaczony był na pomoc dzieciom z wrodzonymi wadami serca.  W czasie ulicznej zbiórki ostrołęczanie wrzucili do puszek 11 mln zł, z biletów na koncerty udało się zebrać 15 mln zł. Zakłady Mięsne Ostrołęka wpłaciły na Orkiestrę Owsiaka 13 mln zł, Zespół Elektrowni Ostrołęka – 5 mln, a ostrołęcka firma Interbudex – 2 mln zł.  (Źródło: Jerzy Kijowski, Dzieje Ostrołęki 1944-2000. Towarzystwo Przyjaciół Ostrołęki, Ostrołęka 2002)

Trzeba jednak pamiętać, że było to przed denominacją złotego. Zatem oceniając hojność ostrołęczan 21 lat temu, każdy ówczesny milion należy przeliczyć na sto złotych i uwzględnić różnicę w sile nabywczej pieniądza.

Zatem, ponieważ pierwszy finał WOŚP odbył się zaraz po nowym roku 1993 r., przypomnijmy że przeciętne wynagrodzenie AD 1992 wynosiło  2,94 mln zł (dane GUS) czyli 294 dzisiejsze złote. Zatem Interbudex dał wtedy na Orkiestrę niecałą przeciętną pensję pracownika, Elektrownia – niecałe dwie pensje, Zakłady Mięsne zaś grubo ponad cztery pensje.

Z puszek wolontariuszy wyjęto w 1993 roku 3,74 przeciętnej pensji. Zatem jeśli ostrołęczanie chcą dorównać darczyńcom sprzed 21 lat, powinni w tym roku wrzucić tylko do papierowych skarbonek więcej niż 13.171 zł. Tyle bowiem dziś wynosi przeciętna pensja za ubiegły rok pomnożona przez 3,74.

Powodzenia!

 

 

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.