Film o Ostrołęce końca XX wieku. Nasze wskazania najciekawszych ujęć

Znawca Ostrołęki i kolekcjoner Remigiusz Makowiecki przypomniał ostatnio na swym profilu społecznościowym, że cztery lata temu zamieścił w internecie czterominutowy montaż ujęć wideo Ostrołęki z drugiej połowy lat 90. Znajdujemy w nim sfilmowane migawki z życia miasta z lat 1995-1999.

.

Film doczekał się już kilkunastu tysięcy wyświetleń. My dziś zwracamy uwagę na unikalne ujęcia, które dzisiejszym trzydziestolatkom i osobom młodszym mogą wydawać się niezrozumiałe.

0:09. W obecnej siedziebie Prokuratury Okręgowej mieściło się wówczas I Liceum Ogólnokształcące katolickiego stowarzyszenia „Pokój i Dobro” – dziś już nie istniejące. W międzyczasie, zanim zaczęła tam urzędować prokuratura, mieścił się w tym budynku Sąd Okręgowy w Ostrołęce. Przed 1990 rokiem znajdował się w nim Komitet Wojewódzki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

0:17. Pasaż handlowy przy Piłsudskiego naprzeciwko przedszkola był jeszcze nie w całości ukończony. Pozostawał w budowie, choć w części lokali były już sklepy i punkty usługowe. W pewnym momencie uważny widz dostrzeże betoniarkę.

0:30 i później. Przed Juniorem i Ewą widać charakterystyczne dla tatych czasów ławeczki ulicze w postaci desek przymocowanych do betonowych kloców. Były popularnie nazywane pufami, a wymyślono je w drugiej połowie lat 80. Na fali wszechobecnego wandalizmu, służby miejskie nie nadążały z reperowaniem połamanych ławek wykonanych z drewnianych szczebli na stalowych wspornikach. Wymyślono więc pufy. Był to typowy ostrołęcki wynalazek. Kloce, do których potem mocowano deski produkował ostrołęcki Prefabet.

0:50. Na budynku handlowym na 11 Listopada przy skrzyżowaniu z Hallera wisi jeszcze napis Centralna Składnica Harcerska. Jednak składnica zajmowała tam już tylko niewielką część budynku. Na parterze działał już sklep „Tylko dla panów”. Sprzedawano w nim odzież i buty męskie. Składnica ścieśniła się w mniejszym pomieszczeniu, którego obfoliowana witryna widoczna jest na 0:55. Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale do 1990 roku w budynku tym cały parter zajmował sklep przeznaczony dla harcerzy.

1:00. Menu bardzo popularnego w tamtym czasie baru z domowym jedzeniem Trzy Gwiazdki. Nad skrzynką elektryczną graffiti malowane wówczas powszechnie przez punkowców i anarchistów. Litera „a” wpisana w okrąg miała symbolizować anarchię – rozumianą jako wolność i wyzwolenie ludzi nie tylko od opresyjnego państwa, ale również społecznych konwenansów. W Ostrołęce działało wtedy kilka amatorskich kapel punkowych. Choć więcej było metalowych. W oknie Trzech Gwiazdek reklama „Mars” – luksusowych wówczas papierosów.

1:11. Widać wlot ulicy Głowackiego od strony placu Bema. Widoczna kostka betonowa na paletach. To wtedy asfaltową i ruchliwą ulicę na Starym Mieście przebudowano na deptak. Ruch przywrócono po 2002 roku wskutek żądań właścicieli sklepów. Udowadniali oni, że jak ostrołęczanin nie podjedzie samochodem pod samo wejście sklepu, to na piechotę zakupów nie zrobi. Czasy się zmieniły. Dziwaczny zwyczaj opierania się zderzakiem o wejścia do sklepów – pozostały, choć dorosło już kolejne pokolenie tzw. kierowców.

Od 1:15 widać narożny drewniany budynek u zbiegu Głowackiego i Gołębiej. Takie narożne drewniaki były dawno temu charakterystycznym elementem architektury Ostrołęki. Ocalał jeden. Po renowacji mieści się w nim Miejska Biblioteka Publiczna. Ten z filmu został rozebrany. Na jego miejscu znajduje się murowany współczesny budynek.

1:25. Kupiec wieczorową porą. Budynek wygląda podobnie. Tylko sklepy wewnątrz inne.

1:40. Listopad 1995 roku był to czas gdy działał już most do dziś nazywany nowym. Stary przechodził pierwszy w dziejach kapitalny remont, który wymagał całkowitego wyłączenia go z ruchu na blisko cztery lata. Do nowego mostu samochody z ulicy Mostowej dojeżdżały jezdnią wybudowaną na wale przeciwpowodziowym.

2:50. Kościół farny w swojej historycznej bryle. Bez bocznych naw dobudowanych na przełomie wieków.

Samochody na ulicach (przez cały film). W pierwszej połowie nagrania widać, że choć minęło ponad pięć lat transformacji, na ulicach nadal dominują polskie samochody, w tym wyprodukowane w PRL (Daewoo dopiero miało przejąć dogorywającą Fabrykę Samochodów Osobowych w Warszawie). Na ulicach Ostrołęki widzimy więc duże fiaty (FSO 1500), polonezy, małe fiaty, żuki, nysy. W ujęciach przed Juniorem i Ewą miga w kadrze nawet warszawa i tarpan.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.