Era komputera

Tani smartfon ma dzisiaj więcej mocy i pamięci niż niesłychanie w swoim czasie kosztowne Spectrum 48, ale nie budzi tylu emocji.

fotowspomnienia_kolko_komputerowe_001-23Niemal 30 lat temu, w listopadzie 1987 roku fotografowałem zajęcie kółka komputerowego w Szkole Podstawowej nr 2 w Makowie Mazowieckim. Komputery były dwa, dzieciaków bodaj dwa razy tyle, w każdym razie co najmniej 18. Zajęcia polegały na wpisaniu programu z „Bajtka” (było kiedyś takie czasopismo) i obserwowaniu jak komputer realizuje postawione mu zadanie.

Wśród nauczycieli informatyki ścierały się podówczas dwa poglądy. Wedle pierwszego, celem szkolnej informatyki miało być nauczenie uczniów programowania. Bodaj ze Starachowic docierały wieści, że tamtejsi uczniowie napisali program ilustrujący działanie silnika czterosuwowego i zaczynają pracę nad programem, który pokaże jak działa silnik dwusuwowy. Wedle drugiej koncepcji, nauka informatyki miała polegać na uczeniu dzieci posługiwania się komputerem i obsługi programów już napisanych. Problem polegał na tym, że takich programów było niewiele. W miesiąc później pojawiła się jaskółka w postaci programu do nauki przepisów ruchu drogowego.

Całkiem inna sprawa, że wczytywanie programów na Spectrum, co dokonywało się z magnetofonu kasetowego, to była prawdziwa magia. Często magnetofon nie chciał współpracować, a jeszcze gorzej było wtedy, gdy prawie już wczytany program nagle przestawał się wczytywać i operację trzeba było powtarzać od początku. Były różne środki zaradcze. Niekiedy pomagało podłożenie monety pod kasetę, innym razem mocne dociśnięcie klapki kieszeni z kasetą. Niektórzy podkładali monetę i paluszkach wychodzili z pokoju, by nie przeszkadzać komputerowi.

Dodajmy, że Internet miał wtedy status duchów – wiele o nim mówiono, ale nikt jeszcze nie widział go w działaniu. A jednak wszyscy zdawali się przeczuwać, że zaczyna się całkiem nowa epoka.

Dziś, gdy prawie wszyscy mają smartfony i podłączeni są do jakiejś sieci społecznościowej, tamten świat, stacjonarnych telefonów i komputerków bez Internetu, wydaje się tak anachroniczny, że niemal niemożliwy.

Sławomir Olzacki

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.