Eksponaty z szopy po dziadku

Tegoroczne wakacje to dla pracowników Muzeum Kultury Kurpiowskiej okres szczególnie intensywnej pracy. Kiedy w budynku na placu Bema trwa remont część załogi została oddelegowana do Zagrody Kurpiowskiej, która pod koniec lipca uległa częściowemu spaleniu. Muzealnicy jeżdżą po Kurpiach w poszukiwaniu nowych eksponatów. 

Źródło zdjęcia: Urząd Gminy w Kadzidle

Źródło zdjęcia: Urząd Gminy w Kadzidle

Czwartek 13 sierpnia Maria Samsel prawie w całości poświęciła na objazd po kurpiowskich wsiach, gdzie katalogowała nowe eksponaty, które ludzie pragną przekazać na rzecz Zagrody Kurpiowskiej. Odzew jest ogromny. Muzeum, zarządca Skansenu, szuka przedmiotów codziennego użytku, których niegdyś używano na Kurpiowszczyźnie. Choć niektórych rzeczy od lat już się nie stosuje i niewielu miało nadzieję, na ponowne wyposażenie skansenu ludzie zaskoczyli.

– Nagle okazuje się, że ktoś ma coś w szopie po dziadku i chciałby oddać – mówi mile zaskoczona odzewem Maria Samsel, dyrektor Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce. – Jestem naprawdę bardzo wdzięczna wszystkim tym ludziom.

Muzealnicy jeżdżą oglądać zgłoszone do oddania eksponaty, oceniają ich stan, wartość historyczną i katalogują. Jak informuje Maria Samsel, z takim tempem prac Zagroda Kurpiowska zostanie odbudowana i wyposażona, na wzór tej sprzed pożaru w ciągu kilku miesięcy. Nie do przeceniania jest tu wkład wójta gminy Kadzidło Dariusza Łukaszewskiego, który pomaga apelować do ludzi i znajdować nowe nabytki.

Muzeum poszukuje też budynków, szczególnie stodół o konstrukcji zrębowej, które można by w całości przenieść do Zagrody Kurpiowskiej na miejsce tych spalonych. Obecnie prowadzona jest weryfikacja zgłoszonych już obiektów.

Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce 5 sierpnia wszczęła też śledztwo w sprawie pożaru, który strawił część zabytkowej zabudowy w nocy z 30 na 31 lipca. Spłonęły dwie zabytkowe stodoły z wyposażeniem. Śledztwo dotyczy „sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Postępowanie prowadzone jest m.in. w oparciu o art. 288 Kodeksu karnego, który mówi, że „kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5” oraz w oparciu o przepisy ustawy z lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. W sprawie powołano biegłego w celu m.in. określenia przyczyny pożaru, która jest dotychczas nieustalona. Obecnie trwają czynności procesowe zmierzające do wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy”

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.