Dwa spojrzenia na okolicę

„Czytanie w czasach podglądactwa wymaga nie lada wysiłku, dlatego potrzeba też książek z obrazkami” – słusznie diagnozował Mario Vargas Llosa. Miło donieść, że na lokalnym rynku wydawniczym pojawiły się pod koniec minionego roku dwie książki, które powinny zainteresować zarówno tych, którzy bez smutku oddają się lekturze, jak i tych, którzy nad słowo przedkładają obraz.

Dr Stanisław Pajka ze swoją najnowszą książką. Fot. Paweł Trzemkowski

Dr Stanisław Pajka ze swoją najnowszą książką.
Fot. Paweł Trzemkowski

– Jednym z powodów powstania albumu była chęć zatrzymania w kadrze teraźniejszej Ostrołęki – mówi Jolanta Góralska, wiceprezes Ostrołęckiego Towarzystwa Fotograficznego o pozycji „Ostrołęka – portret miasta”. – Na pełen portret miasta składa się nie tylko klasyczny pejzaż z ulicami, placami, budynkami, ale również jego mieszkańcy i to, co się w ostatnim czasie działo wokół nas. Tkankę miejską tworzą wydarzenia artystyczne i sportowe utrwalone na zdjęciach. Wszystko to wpisuje się w pewien niepowtarzalny klimat miasta i jego społeczności, który – mam nadzieję – udało się uchwycić w wydanej książce – dodaje.

Album zawiera przede wszystkim fotografie członków Ostrołęckiego Towarzystwa Fotograficznego, ale – i co warte zauważenia, a nawet podkreślenia – prace dzieci w wielu 11-13 lat, które uczestniczyły w zajęciach Małej Akademii Fotografii. Na zamieszczonych zdjęciach znajdziemy nie tylko znane i mniej znane miejsca w Ostrołęce, ale i inne, często zaskakujące spojrzenie na to, co nas otacza. Te często bardzo artystyczne migawki z naszej codzienności uzupełnione zostały o lapidarne komentarze, które zamieszczono także w językach niemieckim i angielskim. Książkę wydano przy pomocy samorządu, co niezwykle cenne i warte kontynuowania, choćby w postaci cyklicznych portretów Ostrołęki, prezentujących to, co w danym roku warte odnotowania, publikowanych w formie albumów fotograficznych. Z pewnością przyniesie to więcej pożytku, tak dla potencjalnego czytelnika, jak i promocji miasta, aniżeli drukowanie niezliczonej ilości wątpliwych artystycznie poezji czy utworów prozatorskich, skazanych na leżakowanie w magazynach. „Ostrołęka – portret miasta” to pozycja zaprawdę godna polecenia!

Do poczytania jest z kolei opasłe tomisko „Kurpie. Czasy – Ludzie – Wydarzenia” autorstwa Stanisława Pajki, a zawierające wybór jego tekstów opublikowanych w rozmaitych czasopismach w latach 1961-2013. Koncepcja tej książki jest nader dla czytelnika pożyteczna, zwłaszcza dla takiego, który o regionie chce się dowiedzieć więcej: artykuły ułożono tematycznie, w ramach tych kategorii – chronologicznie. Układ taki wiele mówi także o samym autorze, ewolucji jego poglądów na rozmaite lokalne sprawy i refleksji, jaką dzieli się mając dystans do wielu faktów.

– Spośród niemal siedmiuset artykułów, które w ostatnim półwieczu opublikowałem, w książce znalazło się ponad dwieście pięćdziesiąt – moim zdaniem – najciekawszych, w tym najwięcej o ludziach wpisanych w najnowszą historię Kurpiowszczyzny – mówi dr Stanisław Pajka. – Mam świadomość, że niektóre teksty mogą dziś budzić jakieś kontrowersje, proszę jednak pamiętać o czasach, w jakich przyszło mi żyć oraz o tym, że niczego nie chciałem cenzurować. Żywię nadzieję, że książka stanie się swoistym kompendium wiedzy o regionie i dokumentem czasów minionych – dodaje.

Stanisław Pajka jest autorem nader płodnym, „wypuszczającym” spod swojego pióra jakieś dziełko w niedługich odstępach czasowych. Tego rodzaju pisarstwa nie da się jednak przecenić dla podtrzymania lokalnej tożsamości i zachowania przed nieżyczliwą niepamięcią wielu ulotnych zdarzeń, ludzi i zjawisk. Poprzednia pozycja Pajki „Dylewo – dawniej i dziś” jest nadto przykładem ucałowania, jak czynił św. Jan Paweł II, ziemi ojczystej, matecznika, do którego wraca się ilekroć jest dane. Nie ma chyba w Polsce wsi, która posiada tak kompletne opracowanie swych dziejów wpisanych w życiorysy ludzkie i poprzez nie ukazanych.

W książce „Kurpie. Czasy – Ludzie – Wydarzenia” wprawny czytelnik niejednokrotnie odnajdzie i siebie i własne wybory życiowe. Niektóre z opisanych faktów posiadają bowiem niezwykłą uniwersalną siłę, są jakby lustrem, w którym można się przejrzeć. Starszym odbiorcom przypomną się zapewne bezpowrotnie minione czasy młodości, młodszym – zostaje ukazana nieistniejąca już przestrzeń, z którą można się zapoznać tylko poprzez słowo lub obrazek, który jednak nie oddaje całej złożoności historii. Są to zapewne jedne z większych atutów tej i innych publikacji dr Stanisława Pajki.

Te dwa spojrzenia na okolicę – album „Ostrołęka – portret miasta” oraz książka „Kurpie. Czasy – Ludzie – Wydarzenia” są przykładem na to, że prowincja jest wyłącznie pojęciem abstrakcyjnym, sytuującym się gdzieś w naszej świadomości zbiorowej i indywidualnej. Nie potrzeba bowiem wielkich tematów, skandalicznych zdarzeń czy życiorysów na miarę najwybitniejszych myślicieli, aby odnaleźć w przejawach codzienności naszego najbliższego świata ciekawą ideę, a tę przekuć w rzecz namacalną – w tym przypadku książkę – przekazaną publiczności pod życzliwą rozwagę. Żywię nadzieję, że te dwa tytuły spotkają się z dużym zainteresowaniem ostrołęczan, ale także wyznaczą na długi czas nowy lokalny trend wydawniczy: lekki w formie, bogaty w treści i atrakcyjny dla oka.

 

Paweł Trzemkowski

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.