Drogi, Panie Prezydencie … i chodniki.

kulik_2Do napisania dzisiejszego felietonu przymierzałem się już od kilku miesięcy, mając nadzieję że któryś z radnych zajmie się tym tematem wcześniej. Nic takiego nie nastąpiło, i tu powstaje pytanie: dlaczego? Problem istnieje i jest zauważalny, więc albo władza nie chce zająć się tymi sprawami, albo nie potrafi znaleźć rozwiązania. Z moich rozmów z urzędnikami wynika, że nawet w samym urzędzie miasta nie wiedzą jak ten problem rozwiązać, bo sami weszli się na przysłowiową minę. Może bym i współczuł, ale przecież ktoś bierze za to pieniądze, wobec tego napiszę kilka zdań na ten temat.

Jako jeden z kilku tysięcy kierowców w naszym mieście od kilkunastu miesięcy jestem zmuszony codziennie tkwić przez kilkadziesiąt minut w korkach i wypalać setki litrów paliwa (za które sam płacę). Można by rzec, że w końcu człowiek czuje się jak w stolicy, ale chyba nie o taki efekt chodziło. Od kilku miesięcy budowane są dwa główne ronda dojazdowe w mieście, i to w tempie, które można uznać za żenujące. Ratusz zapewne wytłumaczy się, iż prace są realizowane zgodnie z harmonogramem. Pewnie i są, ale jak wskazuje praktyka firmy Ostrada, która w zimie zgotowała nam blokadę ronda przy moście, jak się chce, to można rondo i w tydzień zrobić, więc czemu w tym wypadku trwa to tak długo? Czyżby chodziło o wybory?

Jest również taka zasada, która jest stosowana w życiu, że jak już się coś zaczyna, to wypada to skończyć, więc może któryś z wykwalifikowanych urzędników odpowie mi na pytanie, czemu zrobiono dwie połowy ronda, zamiast jednego całego? Logika i zdrowy rozsądek wskazują, że należało zrobić jedno rondo całe, tak, by chociaż jedne światła zostały zlikwidowane. Paradoksalnie, droga między nimi jest już wykonana, tylko nie oddana do użytku, więc i materiały były, i firma miała czas by zrobić ronda w pierwszej kolejności, więc co stanęło na przeszkodzie? Czyżby znów chodziło o wybory?

Nieżyczliwi Prezydentowi mówią, że na infrastrukturę wokół Galerii miasto wydało (bądź wyda) kwotę 10 milionów złotych, ale to nieprawda. Jeśli przyjrzycie się uważnie, to zauważycie mały domek który został zbudowany obok Galerii i Kościoła. To właśnie dla tej posesji zbudowano całą infrastrukturę. Nie dla prywatnych inwestorów te wszystkie pieniądze, ale dla mieszkańców … tak urzędnicy tłumaczą swoja decyzję. O co więc całe zamieszanie?

Kilka dni temu ukazał się apel mieszkańców ulicy Jezierskiego, w sprawie złego stanu chodników. To tylko jeden przykład, bo do remontu kwalifikują się również Buczka, Sochaczewskiego, a w sumie to całe Centrum, Wojciechowice i reszta Ostrołęki. Czemu o tym wspominam. Otóż metr ułożenia chodnika kosztuje 80 złotych, więc teraz zadanie z matematyki. 10 milionów na drogi wokół Galerii – to znaczy dojazdowe do posesji koło Kościoła – podzielmy przez 80 złotych, a wynik dzielimy przez 1.5 (bo taką szerokość powinien mieć chodnik przynajmniej). To pokazuje, ile metrów chodników można by wybudować w całym mieście za te pieniądze. Decydując o inwestycjach, miasto mówi o priorytetach, więc w tym przypadku kto był dla władzy ważniejszy?

Podsumowując chcę napisać, że każde normalne miasto ma Wieloletni Plan Inwestycyjny, w którym wymienione są wszystkie drogi i chodniki, wraz z informacją kiedy przewidziany jest termin ich remontu. W Ostrołęce od czasu objęcia prezydentury przez Janusza Kotowskiego takiego planu nie ma, ponieważ jak jest plan, to trzeba się z niego rozliczyć. Jak nie ma planu, to priorytety określa sam prezydent, więc drodzy mieszkańcy, sąsiedzi, nie dziwcie się, że nie macie siły przekonywania. Galeria skończona, a jak mówi pewne polityczne przysłowie, po nas choćby potop. Więc do końca kadencji władza dociągnie na pewno, a potem, to niech już się inni martwią.

Łukasz Kulik – 696 461 819

 

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.