Miasto odchodzi od polityki destruktu

Prezydent Ostrołęki Janusz Kotowski oświadczył, że miasto nie będzie już bawić się w półśrodki jak utwardzanie dróg odpadami asfaltowymi. Dopóki nie będzie pieniędzy na zbudowanie ulicy z prawdziwego zdarzenia, będą utrzymywane, uzupełnianie i równane nawierzchnie żwirowe. Ale żadnego destruktu niech się mieszkańcy nie spodziewają.

.

„Obecnie nie prowadzimy utwardzeń ‚destruktem bitumicznym’ nawierzchni drogowych. Dotychczasowa praktyka pozwoliła na dokonanie oceny utrzymania nawierzchni drogowej po takim utwardzeniu.

Po pewnym czasie eksploatacji nawierzchni utwardzonej ‚destruktem’ powstają wyrwy, których nie można usunąć poprzez profilowanie sprzętem drogowym tj. równiarką, a tylko za pomocą ręcznego uzupełniania takim samym materiałem. Ponadto miasto nie zawsze posiada materiał ‚destrukt’, gdyż pozyskiwany jest on przy frezowaniu drogowej nawierzchni bitumicznej. (…)

Materiał destrukt używany jest jako wsad do produkcji masy na gorąco, przeznaczonej do remontów cząstkowych zniszczonych fragmentów nawierzchni bitumicznych jezdni w ulicach (…).
Do końca, lipca br. będą wykonane prace związane z profilowaniem nawierzchni żwirowo- gruntowych w ulicach (…) w ramach bieżącego utrzymania dróg”

– informuje prezydent Ostrołęki Janusz Kotowski w odpowiedzi na interwencję w sprawie stanu dróg przewodniczącego osiedla Łazek Wojciecha Parzychowskiego.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.