Coraz więcej uzależnionych, coraz mniej leczących się

PORA narkotykCoraz więcej ostrołęczan uzależnionych od narkotyków zdaje sobie sprawę z zagrożenia dla życia z tego wynikającego. Na leczenie w pełnym wymiarze decyduje się jednak coraz mniej pacjentów.

Taki wniosek można wysnuć analizując raport w realizacji programu przeciwdziałania narkomanii w Ostrołęce, który zostanie przedstawiony radnym miejskim na najbliższej sesji 28 kwietnia.

W obszernym dokumencie, który w większość odnotowuje sprawy dość oczywiste, można wyczytać co najmniej dwie ciekawe rzeczy. Czytamy w nim między innymi, że

Zmniejszyła się liczba osób zgłaszających się do placówki realizującej długoterminowy stacjonarny program rehabilitacyjno-readaptacyjny.

A zaraz potem, że

Znacząco wzrosła liczba osób, które zgłaszały w 2015 r. się po porady do specjalistów terapii uzależnień.

Co z tego wynika?

Fot. NPGCsoho CC-BY SA 3.0

Fot. NPGCsoho CC-BY SA 3.0

Długoterminowe stacjonarne leczenie osób uzależnionych od narkotyków prowadzi w Ostrołęce iw całej Polsce Monar, mający status zakładu opieki zdrowotnej, w którym leczenie narkomanów jest refundowane przez NFZ. Długoterminowość programu polega między innymi na tym, że terapia w Monarze trwa od roku do półtora roku i odbywa się według ściśle określonych, dość surowych reguł. W skutecznym zaleczeniu uzależnienia od narkotyków najważniejsza jest wola i determinacja pacjenta. Jeżeli jest ona silniejsza niż niedogodności wynikające z poświęcenia całego roku własnemu zdrowiu czy z przestrzegania restrykcyjnego regulaminu, pacjent maa szanse wrócić do zdrowia. Innych metod leczenia narkomanów jak dotąd nie wynaleziono. W ubiegłym roku do ostrołęckiego Monaru zgłosiło się na leczenie 68 osób, ale aż 43 wypisały się na własne życzenie przed ukończeniem terapii. Jednocześnie – w porównaniu z rokiem 2014 leczyło się w Monarze o dziewięcioro pacjentów mniej. Co – mając na uwadze niewielkie rozmiary ośrodka – wydaje się spadkiem znaczącym.

Jednocześnie NZOZ Poradnia Rehabilitacyjno-Readaptacyjna „Nadzieja” w Ostrołęce udzieliła w 2015 1451 porad dotyczących uzależnień – czyli o prawie dwieście więcej niż rok wcześniej.

Wnioski z analizy tych liczb mogą być różne. Najprostszy, jaki sam się nasuwa, to taki że coraz więcej ludzi szuka pomocy w związku z tym, że nie umie żyć bez substancji psychoaktywnych. Jednocześnie, gdy dowiadują się, że uzależnienia od narkotyków nie da się leczyć ambulatoryjnie, poprzestaje na jednej bądź kilku wizytach u specjalisty i dalej ze swoim zaburzeniem nie robi nic.

Taki wniosek, choć powinien dawać do myślenia, wydaje się nadmernie uproszczony (choć nie oznacza to, że jest nieprawdziwy). Porównanie liczby porad udzielonych w ostrołęckiej poradni, z liczbą pacjentów w ostrołęckim Monarze nie dotyczy bowiem tych samych pacjentów. Monar leczy swych podopiecznych zazwyczaj w ośrodkach bardzo odległych od miejsca zamieszkania osoby uzależnionej. Ta odległość jest elementem terapii. Wychodzi się bowiem z założenia, że ułatwia to zerwanie z dotychczasowym środowiskiem i utrudnia powrót do niego.

Często bywa tak, że zaleczeni narkomani nie wracają już w ogóle do swojego dawnego miejsca zamieszkania. Jeżeli są pełnoletni i samodzielni, po zakończeniu terapii, układają sobie życie w pobliżu ośrodka. Część byłych pacjentów ostrołęckiego Monaru osiedliła się w Ostrołęce i okolicach i prowadzą tu satysfakcjonujące życie.

W zorganizowaniu sobie życia na nowo mają pomagać osobom tak zwane mieszkania readaptacyjne, których wynajęcie jest współfinansowane z programów przeciwdziałania narkomanii. Program mieszkań readaptacyjnych ma pomóc – jak czytamy w dokumencie przygotowanym na Radę Miejską – zdrowiejącym z uzależnienia włączyć się aktywnie w życie społeczne i usamodzielnić się. Umożliwiło także uczestnikom podjęcie pracy na terenie Ostrołęki oraz naukę (przy wsparciu terapeutycznym i socjalnym) odpowiedzialności i rozwiązywania codziennych problemów. Koszt utrzymania mieszkania był w większości finansowany przez uczestników. Dotacja ze środków miasta obejmowała częściowe dofinansowanie wynajmu mieszkania przez 7 miesięcy. W programie wzięło udział 11 osób.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.