Co czwarty śmieć z bloków trafia nie tam gdzie powinien

Ciekawą analizę przeprowadziły miejskie służby zajmujące się zagospodarowaniem odpadów. Potwierdza się, tym razem na bezwzględnych liczbach, że jak ostrołęczanie mają coś swojego, to o to dbają. A jak wspólne, to dbałość o tę rzecz, przestrzeń czy inne dobro, jest zdecydowanie mniejsza.

Pracownicy OTBS – miejskiej spółki zajmującej się m.in. odpadami – dyskretnie obserwowali jak mieszkańcy, którzy zadeklarowali że będą segregować śmieci (niższa stawka podatku śmieciowego) segregują je w rzeczywistości.
Wyniki obserwacji są następujące:

  • 93,3 procent mieszkańców domów jednorodzinnych prawidłowo segreguje odpady i utrzymuje pojemniki na śmieci (nieprawidłowości stwierdzono w 19 na 281 skontrolowanych nieruchomości);
  • 80, 4 procent firm przestrzega reguł zbierania i segregacji odpadów (nieprzestrzeganie zasad wykazano w 10 na 51 obserwowanych firm);
  • 72,5 procent śmieci wyrzucanych przez mieszkańców bloków jest posegregowanych prawidłowo (nieprawidłowości stwierdzono w 21 na 89 skontrolowanych wiat śmietnikowych).

Niesegregowanie odpadów nie jest obojętnym społecznie zjawiskiem. Ci, którzy tego nie robią a zadeklarowali że segregują, są takimi samymi oszustami jak kradnący prąd czy wodę z sieci. Płacą za nich wszyscy.

Składowanie nieposortowanych odpadów kosztuje więcej. Im większa ich masa wywożona na składowiska, tym większa ogólna kwota którą płaci wywożący. Jeżeli jest więcej nieposegregowanych odpadów niż wynika z deklaracji, firma płaci więcej za składowanie. A jak płaci więcej, to wkrótce znów miasto podwyższy podatek śmieciowy.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.