Co by tu zjeść na mieście (wyniki i omówienie ankiety)

Tego się nie spodziewaliśmy! Przywiązanie mieszkańców naszego regionu do potraw mięsnych, tłustych i mącznych wydawało nam się przyzwyczajeniem nie do przełamania, a tu proszę…

 ostrołęczanie najchętniej chodziliby do wegetariańskiej restauracji!

 

inforgafika

Taki wniosek płynie z wyników ankiety, którą w październiku i listopadzie prowadziliśmy w serwisie Rozmaitosci.com. Postanowiliśmy zapytać o gastronomiczne wybory ostrołęczan, bo jesień to taki czas gdy czasami wieczorami chodzi się do restauracji, ale też dlatego że z gastronomicznej mapy miasta zniknęły dwa znane lokale.

Życie nie znosi próżni. Na pewno zaraz wejdą nowe. Pytanie tylko jakie i z czym? Czy ktoś kto zakłada nowy lokal gastronomiczny poprzedza to badaniami rynku? Czy też układa menu według własnego gustu i wyczucia. A może po prostu narzuca to franczyzodawca, lub browar co chce mieć wyłączność na piwo podawane w tym lokalu i wynagradza tę wyłączność właścicielowi?

Niezbadane są wybory przedsiębiorców z branży gastronomicznej. A w zwykłych międzyludzkich rozmowach słychać, że nie bardzo gdzie jest pójść w Ostrołęce dla przyjemności jedzenia, a nie dla pospiesznego zaspokojenia głodu. Pozwoliliśmy zatem wypowiedzieć się mieszkańcom naszego miasta. I co z tego wynikło.

Sam zmielony szpinak to nie potrawa

Okazuje się, że najwięcej spośród ankietowanych (17 procent) chodziłoby do restauracji wegeetariańskiej. Chyba z prostej przyczyny, bo trudno dziś zjeść na mieście coś bezmięsnego co byłoby smaczne. Bo zmielony szpinak z mrożonki nie jest smaczny. Nie jest to może bezwzględna większość. W wyborach, gdzie trzeba byłoby wskazać jednego zwycięzce potrzebna byłaby druga tura. Ale nie o to chodzilo w naszej ankiecie. Chodziło o pokazanie jaki ostrołęczanie chcą mieć wybór. Ktoś kto chętnie odwiedzałby lokal z bezmięsnym menu wcale nie musi być wyznawcą wegetarianizmu. Za chwilę może pójść na tradycyjne polskie jedzenie.

I właśnie tradycyjna polska restauracja zajęła w naszej ankiecie drugą pozycję z piętnastoprocentowym wynikiem.

Trzecią pod względem liczby wskazań zajęła kuchnia bałkańska – 11 procent. Dla przejrzystości ankiety nie rozbijaliśmy możliwości odpowiedzi na kuchnię bułgarską, grecką, serbską czy chorwacką. Choć oczywiście puryści kulinarni oburzyliby się bo ich zdaniem tradycja kulinarna Mostaru jest inna niż tradycja Sarajewa. I tak jest zapewne w istocie, bo i u nas rejbak wolkowski (nie „wołkowski”!) różni się od innych rejbaków, ale przecież w ankiecie chodziło o wskazanie kierunku, a nie dzielenie włosa na czworo. Wysoka pozycja kuchni bałkańskiej również bhyła dla nas zaskoczeniem, ale to zepewne efekt powszechnej już dostępności wakacji na południu Europy w krajach gdzie jeszcze lubią Polaków.

Zmierzch fastfoodów?

Pozostałe wskazania były już jednocyfrowe. Szczegóły na wykresie. Spośród nich warto zauważyć, że wynik najbliżej dziesiątki osiągnęła burgerownia, a jeden z najniższych wyników – kolejny sieciowy fastfood.

Z jednej strony wyniki mogą być zaskoczeniem, ale trzeba pamiętać, że z serwisu Rozmaitosci.com (jak wynika z naszych badań czytelnictwa) korzystają użytkownicy wykształceni i stosunkowo dobrze zarabiający. Dlatego wskazanie jako ulubionych kuchni: wegetariańskiej, polskiej – tej z dobrymi tradycjami i bałkańskiej – zdrowej śródziemnomorskiej, ale nie przereklamowanej jak włoska – nie powinno w zasadzie nikomu dziwić.

Zwłaszcza gdy przyjrzeć się wskazaniom tych, którzy zdecydowali się odpowiedzieć na otwarte pytanie w ankiecie. Nie są to przeciętni zjadacze frytek czy wieprzowego kebaba na grubym cieście.

Odpowiedź inna (jaka?) wybrało aż szesnaście procent ankietowanych czyli tyle samo co pierwsą i drugą pozycję. A wśród odpowiedzi pojawiają się kuchnie: indyjska, litewska, tajska, wegańska a nawet… bar mleczny,

Dziękujemy Czytelnikom za udział w ankiecie. Doceniamy również zapewne spontaniczną akcję udziału w ankiecie fanów jednego z podostrołęckich lokali gastronomicznych. Kłaniając się nisko, upraszamy o czytanie ze zrozumieniem. Pytanie dotyczyło restauracji, których nie ma, a nie tych istniejących. (z)

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.