Biedna szkoła w Budkach

Szkoła w Budkach pod Chorzelami była mała i bardzo biedna. Tak biedna, że zapadła mi w pamięć. Byłem tam raz w życiu, jesienią 1986 roku.

Szkola w Budkach

 

Z Chorzel do Budek jest niedaleko. Cztery kilometry. Droga prowadzi przez las. Same Budki to nieduża wieś. Utrzymywanie tam szkoły to był ekonomiczny, a zapewne i edukacyjny bezsens, przynajmniej wedle dzisiejszych reguł racjonalności. Szkoła w Budkach jednak istniała, była przedmiotem dumy rodziców. Mieściła się w parterowym, krytym eternitem budynku. Ogrzewana była węglowymi piecami. Bieżącej wody nie było, ale w kąciku czystości stała miednica z wodą, którą panie nauczycielki przynosiły w wiaderku ze studni. Do głównego wejścia prowadziła obramowana żywopłotem alejka.

Do szkoły w Budkach chodziły fantastyczne dzieciaki. Łatwo nawiązywało się z nimi kontakt, śmiało odpowiadały na pytania, chętnie pozowały do zdjęć.  Wyglądało na to, że poważnie traktowały hasło powieszone na drzwiach: „Obiecuję być dobrym Zuchem. Zawsze przestrzegać Prawa Zucha”. Prawo Zucha składało się i nadal się składa z sześciu punktów:

Prawo Zucha

  1. Zuch kocha Boga i Polskę.
  2. Zuch jest dzielny.
  3. Zuch mówi prawdę.
  4. Zuch pamięta o swoich obowiązkach.
  5. Wszystkim z zuchem jest dobrze.
  6. Zuch stara się być coraz lepszy.

Prawo Zucha w wersji z roku 1986 od współczesnego różniło się tym, że punkcie 1. nie było mowy o Bogu.

Po zrobieniu zdjęć wracałem ze szkoły w Budkach pełen niewesołych refleksji. Zakładając, że dystrybucja talentów wśród dzieci – myślałem sobie – jest taka sama na wsi i w mieście, wśród biednych i bogatych, to jakież jako naród ponosimy straty z powodu nierównomiernego dostępu do oświaty. Dzieci z Budek już na starcie miały o wiele mniejsze szanse na dostanie się na studia niż dzieci np. z Ostrołęki, czy choćby tylko Przasnysza. Ile traciła na tym Polska? Minęło bez mała 30 lat, dzieci z podstawówki w Budkach to już ludzie w sile wieku. Od tamtej pory wiele się w polskiej oświacie zmieniło, ale wydaje mi się, że problem pozostał.

 

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.