Bezdomny omal nie zamarzł w samym środku miasta

Gdy policjanci znaleźli tego bezdomnego, w ruderze w której spał, było minus piętnaście stopni. To już drugi odratowany tej zimy w Ostrołęce.

W mroźny wieczór 1 marca dzielnicowi z Sienkiewicza i Starego Miasta przeszukiwali miejsca, gdzie zwyczajowo przebywają osoby nie mające stałego dachu nad głową. W opuszczonym starym budynku na ulicy Jana Kazimierza znaleźli 55-letniego mężczyznę. Na zewnątrz był tęgi mróz. W środku nieogrzewanego budynku z dziurami w ścianach nie było ani trochę cieplej niż na zewnątrz. 

Źródło zdjęcia: Komenda Miejska Policji w Ostrołęce

Jana Kazimierza to ulica w samym środku miasta. Znajduje się zaledwie dwieście metrów od ratusza. Jest trudno dostępna. 

Od mężczyzny było czuć alkohol, a kontakt z nim był utrudniony. Policjanci udzielili mu niezbędnej pomocy i odwieźli go do placówki pomocowej. Mężczyzna może mówić o dużym szczęściu. Gdyby policjanci odnaleźli mężczyznę później, poszukiwania mogłyby mieć tragiczne zakończenie.

To już kolejne uratowane życie przez ostrołęckich policjantów tylko tej zimy pod kątem wychłodzeni organizmu. 17 stycznia bieżącego roku patrol składający się z policjanta i strażaka uratował życie 46-letniemu mężczyźnie, który znajdował się w jednym z garaży na terenie Ostrołęki. O tym, że pomoc w postaci patrolu nadeszła w ostatniej chwili świadczy fakt, że temperatura ciała mężczyzny wynosiła już niespełna 33 stopnie celsjusza.
– informuje aspirant Tomasz Żerański z Komendy Miejskiej w Ostrołęce.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.