Bardzo korzystna dzierżawa, ale nie dla miasta

kleczkowski_2Miasto wydzierżawiło na 33 lata, bez przetargu, hałdę popiołów w Wojciechowicach.
Wiadomość pozornie wydaje się pozytywna, gdyż po wielu latach wspomniany teren nie będzie tylko bezkresnym pustkowiem.

Warto jednak sprawie przyjrzeć się bliżej. Dokładnie 21 sierpnia ub. roku ratusz na 3 lata wynajął spółce Voltica z Bielsko-Białej 8 hektarów (w sumie dwie działki o pow. 7,5 ha i 0,5 ha). Teren ten to wspomniana hałda popiołów wraz z dojazdem do miejskiej obwodnicy. Firma zamierza postawić farmę paneli fotowoltaicznych i produkować zieloną energię (tak wynika z uchwały rady miasta). O ile prezydent mógł wynająć hałdę popiołów na 3 lata bez zgody radnych, o tyle bez przetargu na kolejne 30 lat, musiał mieć zgodę rady miasta. Sprawa stanęła na ostatniej sesji. Pomimo wielu argumentów, w tym także moich (o których napiszę poniżej), żeby miasto zorganizowało przetarg na dzierżawę i podpisało najkorzystniejszą finansowo umowę, prezydent wraz z koalicją wyrazili zgodę na 30-letnią dzierżawę dla firmy z Śląska. Przeciwko takiemu rozwiązaniu było tylko czterech radnych (!).

Trochę faktów:

1. Produkcja energii elektrycznej z wykorzystaniem paneli fotowoltaicznych to w najbliższych latach prawdopodobnie bardzo intratny biznes . Wejście w życie ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii (OZE) zapoczątkuje wkrótce dynamiczny rozwój produkcji energii zielonej w Polsce. Ratusz argumentował, że wynajmuje działkę bez przetargu, gdyż okres zwrotu dla tego typu projektów wynosi około 25 lat.

Fakty są jednak inne. Jak informuje „Gazeta Krakowska” należąca do gminnej spółki farma fotowoltaiczna w Wierzchosławicach (Małopolska) zarobiła przez dwa lata na sprzedaży energii prawie 900 tys. zł. To jedna z najbardziej znanych tego typu inwestycji w naszym kraju. Koszt to 8,6 mln zł. Połowę tej kwoty gmina zdobyła z dotacji unijnej, resztę stanowiła pożyczka z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Farma jest o mocy 1 MW i znajduje się na działce o pow. 2 ha.

Ostrołęcka inwestycja ma do dyspozycji 8 ha, a decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach, podpisana przez prezydenta Ostrołęki, jest o mocy do 4 MW. Rachunek jest prosty, farma w naszym mieście może być nawet czterokrotnie większa.

2. Spółka Voltica została zarejestrowana 10 lipca 2013 r. (tak wynika z Krajowego Rejestru Sądowego). Następnego miesiąca, dokładnie 21 sierpnia, urząd miasta wynajął jej bez przetargu hałdę popiołów na 3 lata. Voltica nie wygrała dotychczas ani jednego przetargu (!).

3. Spółka z południa Polski za działkę wielkości 8 ha płaci miastu za dzierżawę rocznie 9.420 zł czyli niecałe 100 zł miesięcznie za hektar. Takiej informacji nie było w uzasadnieniu do projektu uchwały, radni otrzymali ją dopiero bezpośrednio na sesji. Nie trzeba być wybitnym znawcą rynku, aby stwierdzić, że to wyjątkowo okazyjna cena.

4. Miasto kompletnie nie przyznawało się do zawarcia umowy. Na tyle było to tajemnicą, że w odpowiedzi na moją interpelację w styczniu br. w sprawie sprzedaży miejskiego majątku, prezydent Ostrołęki oznajmił, że zamierza w tym roku sprzedać hałdę popiołów za 2 mln zł. Wyjątkowo pokrętna odpowiedź, gdyż jak się dopiero teraz okazało, od sierpnia ub. roku hałda popiołów była już wydzierżawiona spółce Voltica.

5. Radnym nie przedstawiono jakiejkolwiek umowy ze spółką czy biznesplanu. Nie otrzymali odpowiedzi w jakiej wysokości pobierany jest podatek od nieruchomości, gdyż ratusz zasłonił się tajemnicą bankową. Na moje pytanie, ile nowych miejsc pracy powstanie, usłyszałem jedynie że kilka. Żadnych konkretów.

Warto poznać zdanie ratusza na ten temat.

– Od wielu lat próbujemy coś zrobić z hałdą. Zgłosił się potencjalny inwestor, a inwestycja w urządzenia energii odnawialnej jest duża. Żeby zainwestować, żeby szukać środków zewnętrznych inwestor musi mieć dobre warunki i musi mieć stabilność działania. Jak na razie to jedyny zainteresowany tym terenem. Stąd wniosek i prośba do radnych, aby rada wyraziła zgodę na długą dzierżawę – argumentował na sesji prezydent Janusz Kotowski.

Radni niestety nie poznali planów firmy Voltica, przedstawiciel spółki nie pojawił się na wspomnianej sesji. Chociaż często było to normą, przy tego typu uchwałach.

Zadaniem radnych i prezydenta jest dbanie o stan miejskich finansów. I tak to rozumują we wspomnianych Wierzchosławicach. Jestem przekonany, gdyby miasto ogłosiło przetarg, firm zgłosiłoby się znacznie więcej. U nas prezydent ze swoją koalicją zamiast zarabiać na produkcji zielonej energii lub zorganizować korzystny dla miasta przetarg, oddaje za praktycznie bezcen nieruchomość o powierzchni 10 boisk piłkarskich.

Ale to nie pierwszy przykład szastania publicznymi środkami przez obecnych włodarzy Ostrołęki. Niepotrzebnie stworzono oddzielny zakład budżetowy, który zarządza ostrołęckim aquaparkiem. Całość mógłby z powodzeniem nadzorować MOSiR (obecnie MZOS-TiIT), tak jak było w przypadku starego basenu. Niewiele osób wie, że roczna dotacja z miejskiej kasy do działalności aquaparku, oprócz wpływu z biletów, to 1,2 mln zł. Kolejny przykład to powołanie kolejnego zakładu czyli Muzeum Żołnierzy Wyklętych, gdzie projekt architektoniczny, przygotowanie wniosku i konkurs na logo kosztowały blisko 100 tys. zł (pisałem o tym obszernie w poprzednim tekście).

Całe szczęście, że wybory prezydenta i rady miasta już w listopadzie.

 

Maciej Kleczkowski
Facebook.com/mac.kleczkowski

 

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.