Alkoholowa solidarność po spowodowaniu kolizji

Źródło zdjęcia: Komenda Miejska Policji w Ostrołęce

Nie lada zagadkę mieli do rozwiązania ostrołęccy policjanci. Gdy pojechali na miejsce kolizji w Chojnikach, w niedzielę 26 sierpnia, zastali rozbite audi i dwóch wyraźnie pijanych mężczyzn. Każdy z nich utrzymywał, że to on prowadził samochód i że jechało nim trzy osoby. Trzeciego mężczyzny na miejscu jednak nie było. Miał pójść sprowadzić pomoc.

Zanim policjanci zweryfikowali informację o „tym trzecim”, sprawdzili stan trzeźwości mężczyzn będących na miejscu. Młodszy 21-latek miał trzy i pół promila alkoholu w organizmie, a starszy, 46-letni, dwa promile.

Źródło zdjęcia: Komenda Miejska Policji w Ostrołęce

Ponieważ każdy z nich utrzymywał, że prowadził samochód, a jak dotąd, mimo postępu technicznego, nie jest możliwe prowadzenie samochodu przez dwie osoby naraz, zostali zamknięci w policyjnej izbie zatrzymań, aby po wytrzeźwieniu można było odebrać od nich zeznania na trzeźwo. W międzyczasie technik kryminalistyki zdjął ślady DNA z kierownicy i siedzenia kierowcy. Wskazywały one jednoznacznie, że samochód prowadził młodszy z mężczyzn. Okazało się, że choć jest on właścicielem audi, nigdy nie miał prawa jazdy.

Samochód w Polsce można mieć, nawet gdy się nie ma prawa jazdy. Nie można natomiast bez prawa jazdy jeździć samochodem – ani własnym, ani cudzym.

Źródło zdjęcia: Komenda Miejska Policji w Ostrołęce

Prowadzenie zaś samochodu w stanie nietrzeźwości, bez względu na to czy ma się prawo jazdy czy nie, jest w Polsce przestępstwem, dlatego 21-latek wkrótce stanie przed sądem.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.

podobne wiadomości

Tagi

Podziel się